Pewna dogomaniaczka, dla bezpieczeństwa nie będę pisać która, prosiła o pomoc dla psa który jest u jej patologicznych sąsiadów. Fundacja bardzo znana. Ostatnio widziałam panią w telewizorze. Jednak nie widziano powodu aby psa odebrać. Sprawa nie była medialna. Był pomysł aby go wykraść i umieścic w hoteliku. Jednak nie mógłby być oficjalnie ogłaszany. Wątek na dogo czy na FB wykluczone.. Więc nic z tego. Jedynie wchodziło w grę oficjalne odebranie. Takie są fundacje.
Jednak teraz kiedy jesteś na emeryturze jest dobry czas na działanie na FB. Tam o wiele wiecej można zdziałać.