Czasem potrzebna jest zmiana miejsca, Tak było z naszym Blekusiem ze Skierniewic. Bardzo ale to bardzo podobnym do Kapselka , dużym, czarnym psiaczkiem z białym krawatem. Przez ponad dwa lata nikt o niego nie pytał pomimo mojego intensywnego ogłaszania. Gdyby w pewnym momencie nie został przeniesiony do hoteliku DIF w Halinowie pod Warszawą to nie wiadomo czy miałby dom nawet teraz. Tam też była taka sytuacja jak u Grafisia, że Pani przyjechała po innego psa a zobaczywszy Blekusia zakochała się w nim. Są pieski które zyskują dopiero przy naocznym poznaniu a nie ze zdjęć.