ania shirley
Members-
Posts
3919 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
4
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by ania shirley
-
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
ania shirley replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Jesiennie, rudo, pięknie... -
Galeria białasa argentyńskiego Bazyla :) Oraz Meli nieogara ;)
ania shirley replied to maciaszek's topic in Galeria
Dziękuję. Zakupie agrowloknine i poowijam -
Galeria białasa argentyńskiego Bazyla :) Oraz Meli nieogara ;)
ania shirley replied to maciaszek's topic in Galeria
A lawende trzeba tak koniecznie ubierać? Bo mam w ogródku?( a ogródek od tego roku). To co zrobić? Wykopać? Czy próbować zahartować? -
Galeria białasa argentyńskiego Bazyla :) Oraz Meli nieogara ;)
ania shirley replied to maciaszek's topic in Galeria
Bardzo ładnie. Nowocześnie, estetycznie, ze smakiem, trochę awangardowo. Nawet nie wiedziałam ze budują. Muszę się wybrać do Katowic. -
A postawiony na chodniku też tylko stoi? Moze on nie zna trawy? W schronie nie było... A z tym okiem to moze być zespol Sjorgrena ( czy jakoś tak). Choroba z autoimunoagresji, czesto występuje z Addisonem. Jednym z objawów jest "suche oko".Poza tym obnizona ilość śliny. Leczenie polega na podawaniu sztucznych łez i sterydów - tak wiec nie ma potrzeby sprawdzać czy to zespol S. , bo leczenie juz ma. Śliczny jest na tej trawce, taki bezradny, wyczekujący ale spokojny...
-
A postawiony na chodniku też tylko stoi? Moze on nie zna trawy? W schronie nie było... A z tym okiem to moze być zespol Sjorgrena ( czy jakoś tak). Choroba z autoimunoagresji, czesto występuje z Addisonem. Jednym z objawów jest "suche oko".Poza tym obnizona ilość śliny. Leczenie polega na podawaniu sztucznych łez i sterydów - tak wiec nie ma potrzeby sprawdzać czy to zespol S. , bo leczenie juz ma. Śliczny jest na tej trawce, taki bezradny, wyczekujący ale spokojny...
-
Galeria białasa argentyńskiego Bazyla :) Oraz Meli nieogara ;)
ania shirley replied to maciaszek's topic in Galeria
Nie dziwię się ze Bazyl zasnal. Gotowanie bardzo męczące ogólnie jest. Też zawsze wtedy o spaniu myślę.... -
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
ania shirley replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Nie znacie sie- trapez. Kochany trapez. -
Galeria białasa argentyńskiego Bazyla :) Oraz Meli nieogara ;)
ania shirley replied to maciaszek's topic in Galeria
Ładne bratki , ale Bazyl ładniejszy. ;) -
Kraków. Zahir - nowe życie u AgiG !!! Już za TM [']
ania shirley replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
I kolejny psiak, który miał szczęście trafić do wyjątkowej Pani. Udało się chłopakowi. A jaki cudowny, miły, łagodny, tuli się. Jakby dziękował za wszystko co dostaje -
Psy są cudem świata. Dom bez psa nie ma sensu. Mój pies , jak jestem chora, to nie rusza się ode mnie i warczy, jak ktoś chce podejść. Jak syn był poważnie chory, to też spal koło niego. Jak mu rosła temperatura to szczekał (w nocy). A jak jesteśmy zdrowi, to nie zwraca uwagi, tylko śpi na najwygodniejszym fotelu, w innym pokoju, żeby nikt mu nie przeszkadzał. Uważa, ze wtedy nie musi nas pilnować. Jak wg niego za długo jestem w pracy, to zawsze mnie "owyje" z pretensja. Poznaje dźwięk naszego samochodu, albo bramki jak wjeżdżamy na podwórko ( bramka sąsiadów skrzypi wg mnie tak samo/??) A kwiatków w domu mieć nie moge- nienawidzi. Nawet kaktusowi nie odpuścił.A podwórkowe też toleruje wybiorczo- czarne porzeczki wykarczowal. Piwo i też mam coraz mniej. Mogę pisać o pdach bez konca- przepraszam ,ze na Fenusiowym wątku. Ale wole czytac- szczególnie o cudownie uratowanym Fenusiu i jego wspanialej rodzince.
-
Majunia ma dom,siostrę Pomidorcię i dwóch wspaniałych braci
ania shirley replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
PW nie doszlo:(. Zagora poszukam. -
Majunia ma dom,siostrę Pomidorcię i dwóch wspaniałych braci
ania shirley replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
O! Aga - masz jeszcze jednego psa z wątkiem na Dogo!!!! Poczytam.... -
Jamniki i jamnikowate w potrzebie z całej Polski !!!!!!
ania shirley replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
Uprzejmie donosze, ze zabrzański Koko juz w swoim domku. Panią pokochał jeszcze w schronisku- pani jeździła do niego prawie codziennie. Juz po dwóch godzinach poczuł się u siebie, bo na dzwonek domofonu tubalnie szczeka i pilnuje. Pani bardzo szczęśliwa. Myślę, ze jamnis też.