ania shirley
Members-
Posts
3919 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
4
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by ania shirley
-
Wiesz co? Naprawdę nie obchodzi mnie co o mnie sądzisz. Jeśli Cię bawią moje posty, to miło- lubię radosnych ludzi. Możesz uważać , że nie posiadam żadnej inteligencj. Ani wrodzonej, ani nabytej , ani emocjonalnej. (jest jeszcze kilka innych). Najważniejsze , ,że Ty posiadasz. I tej wersji będziemy sie trzymać, żebyś dalej mogła sie dobrze bawić moimi postami.
-
Piszesz bardzo dużo o prawach, sposobach kontroli, raportach. Przpraszam , ale mnie to nie obchodzi. Dla Ciebie to może być interesujące- skoro sie tym zajmujesz. Ja patrze na zdjecia (jedyne jakie są- innych z wnętrza nie ma) i film. I mi wystarcza. I nic mnie nie obchodzi wymiar klatki, protokoły. Jakbym chciała sie dokształcać z prawa , kupiłabym sobie "Prawo na weekend" albo poszła na przyspieszony kurs, albo na studia. Możliwości są. A zalogowałam sie na Dogo nie w celu tropienia niedociągnieć proceduralnych. I z całym szacunkiem dla prawa (które w moim domu istnieje od pokoleń) , interesują mnie tu psy.
-
Nie szkaluje. Omawiam zdjecia i film. Fakty są na zdjęciach i filmie. Mozesz mi wskazać , gdzie napisalam cokolwiek o lamaniu prawa? (gdzie wogole pisalam o prawie, nie w kontekście prawnika pani A.)? Kilka dni temu pytalas czy chce sie tlumaczyc, czy bardzo chce? Co mialas na myśli? (Nadmieniam ze jestem osoba strachliwa i latwowierna, wierze w to co mi sie mówi,biore to na serio i obawiam sie , ze zamiar dojdzie do skutku. Ba! Boje sie wrecz) Co mialas na myśli? Wiesz o czym mowie, prawda?
-
Nie bylam. Daleko mam. I , badzmy szczerzy, nikt by mnie nie wpuscil. Ale uwazam ze po to są zdjęcia, żeby pokazać jak dane miejsce(czy rzecz ) wygląda. Zdjecia są tylko AgiG. Pani A.S. Swoich nie udostepnila. Na filmie boks Gryzaka jaki byl maly na zdjeciach, taki jest nadal. A plytek lizać nie zamierzam. I wole jak nie odstaja. Tak mam. Wierze temu co widzę. Na zdjęciach i filmie. Gryzak- czemu on tak dziwnie trzyma ogon? Boli go cos? Co do pomocy Gryzakowi- uwazam , ze potrzebuje porządnej diagnostyki i leczenia. Z calym szacunkiem- próbki karm , bez porzadnie ustawionego leczenia to trochę tak jak strzelanie z procy do czolgu. Pomoc powinna byc przemyślana, a nie hurra i do przodu. Bo Gryzak moze i leczony jest, ale efekty tego leczenia są delikatnie mówiąc, malo zadowalające. Beznadziejne są, po prostu! Co do Maszy- nie wypowiem sie. Pozwole sobie na luksus milczenia. Bo juz sie wypowiedzialam.... A poczucie humoru prawnika A.S. jest jego prywatna sprawa. Choćby bylo nie wiem jak wysublimowane...
-
Wierze, ze prawnik pani A.S. nie spi i wcale sie nie dziwie. Jeśli uwazasz , ze im wiecej "oszczerstw" (choć ja nazywam je faktami) to mogę powtórzyć to co juz niejednokrotnie pisalam- nie oddalabym tam psa: brudna, niebezpieczna paleta, odklejone plytki, male boksy, chory Gryzak. Wszystko to widoczne na zdjęciach AgiG. Innych , z wnętrza , nie ma. Czesc poprawiona do "filmu". Oprócz Gryzaka , który nadal wygląda zalosnie. Zal mi Gryzaka, który nigdy nie opuści tej piwnicy. Nie dostanie szansy. On moze byc trudny , bo jest chory. Ale o tym nigdy sie nie dowiemy. Bo NIE! Bo opiekun ma prawo skazać go na wegetacje.
-
Elik, masz 100% racji. Nie było najmniejszego sensu próbować leczenia czy transfuzji. Po co? Żeby dalej siedziała w klateczce? Myślę, że uśpienie było jedyną , dobrą humanitarną decyzją. Uśpienie zamiast klatki- tu sie z Tobą w 100% zgadzam. Męczenie jej dla TAKIEGO życia to byłoby barbarzyństwo. Co do zdania o komentowaniu- też sie zgadzam, dlatego nie skomentuje bełkotu o ropomaciczu, hormonach i czerwonych krwinkach. Odważna teoria.
-
Galeria białasa argentyńskiego Bazyla :) Oraz Meli nieogara ;)
ania shirley replied to maciaszek's topic in Galeria
On nigdy nie zniknie. Ty się uczysz żyć z myślą ze go nie ma, ze smutkiem po nim. I tak jest dobrze. Tak powinno być. Choć zawsze będziesz o nim pamiętać. Będziesz wspominać z uśmiechem, ale tęsknić do bolu... -
KARLOS - psi staruszek po 2 operacjach czeka na ratunek! za TM
ania shirley replied to Doda_'s topic in Już w nowym domu
Nie było mnie na watku Karlosa, ale nie o Nim chciałam napisać.... Przepraszam , ze tutaj, ale tu zostały napisane słowa , które są , nie tyle głupie, co niebezpieczne. Fenomen chorował na chorobę Addisona- co zdiagnozowała Aga. Od podszewki!! Umarł. Ale przezył kilka miesiecy jako stary , ZDROWY, pies. A to ogromna roznica. Aga mogła zapewnic mu kocyk i miske (do ktorej zreszta wogóle nie zagladał- "addisonowcy" prawie nie jedzą. ) Mógł żyć , duzo krócej, w męczarni swojej choroby, nie śpiąc, tylko zapadając w letarg, mając uczucie duszenia, niemocy i wielkiego pragnienia. Letarg , przerywany bardzo bolesnymi biegunkami. Aga, swoją dociekliwością , oszczędziła mu tych cierpień. Umarł, bo był stary. Chory- jak najbardziej. Ale nie cierpiał. A pisanie , że był diagnozowany , ale i tak umarł- jest straszne, przerażające i przypomina politykę NFZ. Nie diagnozować, przytulić i przykryć kocykiem- nowy trend na dogo?? Musiałam to napisać, bo szanuję AgeG i to co robi, jak walczy o swoje psy. A podważanie tego co zrobiła dla Fenomena, bo umarł- jest co najmniej niesprawiedliwe.. Przepraszam, ze na watku Karlosa, ale nia mam jak inaczej ....