Jump to content
Dogomania

Patmol

Members
  • Posts

    7082
  • Joined

  • Days Won

    2

Everything posted by Patmol

  1. Dobrze się wczoraj czuła -ja nie lubię szczepień. Dla mojego aparatu jest cały czas za mało słońca. Oczy widzą słońce -a aparat jakos tak ciemno odbiera świat.
  2. Sweetie zaszczepiona :diabloti: na wszystko. Rok spokoju. I nas jest bardzo ciepło. Planuję w weekend dłuugi spacer.
  3. A ja raczej wychodzę z założenia, że jeśli idę ze swoim psem przez rynek, który jest deptakiem - i jest tam wiele spacerowiczów, a także małych dzieci -to muszę sie liczyć z tym, że jakiś maluch podbiegnie i dotknie mojego psa. Więc jeśli absolutnie sobie nie życzę dotykania psa to powinnam albo mu założyć kaganiec, i to juz jest widoczna informacja, że pies jest grozny -albo omijać rynek. Sama mam dzieci. Wiem jak to jest. Na rynku jest duży deptak -dzieci idą kawałek od rodziców, jedzą lody, skaczą, i nie mam pretensji to tych rodziców -że dziecko jest szybciej przy psie, a oni przybiegają po chwili, często wystraszeni, - i przeważnie przepraszają.
  4. będą zdjęcia?
  5. Do mnie czasem dziecko podbiega -na spacery w łąki chodzę przez rynek miasta i łaaaaps psa za szyję -czasem malutkie dzieci tak robią. Jak dwuletnie /trzyletnie dziecko tak zrobi - to szkoda z nim dyskutować. Uśmiecham sie tylko, a psy sie przyzwyczaiły.
  6. [quote name='klaki91'] Chciałam psa na pale wiec się przejechałam trochę bo zupełnie innego charakteru szukałam co to znaczy?
  7. Pewnie. Ja mu daje tylko na smak -bo on bardzo lubi cytrusy i zjadły naprawdę dużo mandarynek gdybym mu pozwoliła. On ma dziwne upodobania smakowe -zawsze wzdycha do kawy, kakao i czekolady -których nie dostaje. Kubek z kakao lub z kawą jest dla niego wielką pokusą.
  8. A u nas jaki? sztuczny? mnie się tu wydaje wszystko prawdziwe raczej
  9. Jelenia Dziura -jak mówią mieszkańcy-leży w doooole. Śnieg zawsze tam jest -to znaczy długo. Ja przecież mieszkam na Śląsku - śniegu nie ma.
  10. mój pies lubi mandarynki i pomarańcze a cytrusów psy chyba raczej nie powinny jeść?
  11. Nie wiecie przypadkiem o rozsądnym hotelu z behawiorystą - dla nierównoważonego psa. Pies Kruczek mieszka w podlaskim -u p. Basi. U Jamora nie ma miejsc.
  12. Ja jutro jadę do Jeleniej Góry. Służbowo -więc po górach nie pochodzę. Ale..może śnieg zobaczę
  13. w tej reklamie z podpisu specjalnie tak dziwnie są wyrazy poprzestawiane? żeby zaintrygować? taki rebus?
  14. gdzie jest brudno? sucha trawa -a trawie pojawiają się już wiosenne kwiatki
  15. bo :diabloti:[I] moja suka [/I]albo[I] suka mojego TŻ [/I]brzmi tak jakoś nie za bardzo :evil_lol:
  16. [quote name='gryf80']wpierw sprawdz czy wogóle imbir jest chętnie zjadany przez psa.[/QUOTE] pewnie Dziś kupię imbir i przepuszczę przez sokowirówkę -taki soczek imbirowy może stać w lodówce do tygodnia. I będę dolewać pieskom (bo mam dwa) do jedzenia. Ten drugi pies uwieeeeeelbia jazdę samochodem. Ale imbir tez może jeśc.
  17. kilka miesięcy starsza [I]siostra [/I]:evil_lol:
  18. Ten pies najpierw panikuje, że mnie nie ma, biegnie do ostatniego miejsca gdzie mnie widział, ale nic z tego nie wynika a potem biegnie do mojego psa, który sobie coś wącha -i widze jak mój pies rozgląda się za mną i pokazuje tamtemu gdzie ja jestem schowana. I tamten leci w tym kierunku co trzeba, ale nerwowo i trochę zawsze zboczy - i mnie czasem nie znajduje. Więc się znowu denerwuje, i zamiast szukać biega w kółko. Więc znowu biegnie do mojego psa -aż w końcu mój pies go do mnie przyprowadza, bo by sobie chciał spokojnie coś tam powąchać.
  19. witam na dogomanii Ja sobie na razie zaznaczę wątek i poczekam na rady bardziej doświadczonych ode mnie. Masz obecnie koty? Czy pies będzie jedynym zwierzęciem w domu?
  20. a jakby mu codziennie do jedzenia dodać imbiru? i wtedy co weekend wyskoczyć bym mogła w Sudety :diabloti:
  21. Imbir jest smaczny. Mój TŻ kupuje taki świeży i ciagle z czymś zjada -na pewno więcej niz 5 gram dziennie. Dodaje sobie taki pokrojony w plasterki do chleba, do surówki, do herbaty i do czego się da. Dodam psu do jedzenia. I zobaczę co będzie.
  22. U mnie pojawił się rok temu drugi pies -właśnie bardziej taki jak Ruda, o której piszesz. Ja chciałam mu szukać domu, ale TŻ stwierdził, że będzie to jego pies, zobowiązał się do spacerów i pies został. Ten pies zawsze jest blisko i zawsze wpatrzony w człowieka -mozna od tego oszaleć czasem. Szczególnie na spacerze. Nie można mu sie schować, bo wpada w panikę - i z tej paniki nie potrafi odnaleźć człowieka za drzewem. Lubię go, ale początkowo, mimo czytania książek i przeglądania internetu -nie wiedziałam jak go nauczyć pewnych podstaw. Ktoś go zostawił w lesie przywiązanego do drzewa -pies panicznie bał się całego zewnętrznego świata -ludzi, dzieci, spadających liści, psów i samochodów. I od razu reagował warczeniem, i pokazywaniem zębów. Ważną rolę w wychowaniu tego psa odegrał mój pies, chociaz podobno nie powinno tak być -bo między psami tworzy się wtedy zbyt silna więź. Mój pies pokazywał tamtemu z której strony podejść do innego psa, jak zaprosić do zabawy, jak się przywitać z obcym psem -ten nowy pies nic nie umiał. Ten nowy pies uwielbia uczyć się sztuczek i wykonywać sztuczki -bo to zabawa z człowiekiem. Można mu wymysleć dowolnie głupiaą sztuczkę -i on ją chętnie wykona, jak tylko ją zrozumie. Mój pies najpierw tydzień myśli -w przypadku nowej sztuczki. Próbuje zrozumieć jej sens i przeznaczenie. Po tygodniu myslenia zgodził się, że będzie dawał łapę -na polecenie. I daje. Ale łapania chrupek w locie -zdecydowanie odmawia. I gonienia za piłka czy patykiem tez odmawia.
×
×
  • Create New...