Jump to content
Dogomania

anica

Members
  • Posts

    62499
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    40

Everything posted by anica

  1. Dziękuję Elu , to już jakaś informacja ,czyli dobrze pamiętałam ,że to musi być kontuzja .. po wypadku lub był pobity? tego nie wiemy , tak mówiła Basia , myślę że dla lekarza to jest jakaś informacja ? I dziękuję również , czyli już tego nie pokażę tutaj
  2. Niestety! to była zła decyzja! nie mogę przestać o tym myśleć! tak naprawdę to były już wcześniej .... oznaki ...symptomy... zwiastuny.... że nie jest dobrze! że trzeba coś zrobić! tylko ciągle coś! cios za ciosem!... ehhhh! ... szkoda słów! Oduś jest moim wyrzutem sumienia.... teraz jest czas ,żeby coś zrobić dla niego! co się stało już się nie odstanie!
  3. Ja też miałam obawy ,że wieści nie będą dobre! dobrze jak nie będą , bardzo złe! nie wiem czy to może coś pomóc? czy dr Bieżyński będzie pytał o przeszłość? jak pamiętam to Basia mówiła ,że on nie chodził ? co się stało nie wiem ? chociaż oglądając te zdjęcia nie bardzo widzę tam bliznę po operacji ?? spróbuję cofnąć się jeszcze dalej może coś znajdę ? zauważyłam ,że te zdjęcia wkleiła Elik ? Elu czy coś sobie przypominasz ? widzę tylko te zdjęcia , nie rozumiem , dlaczego nie mogę zobaczyć niektórych zdjęć sprzed kilku lat ? Dnia 29.06.2018 o 22:33, elik napisał: Aniu nawet nie wiesz jak się cieszę:) Tak było ..... A teraz przepiękny psiak.
  4. Wszystkie fanty już u mnie , jeszcze raz dziękuję Poker , zabiorę się do pracy po Świętach , jest tego sporo , będzie co robić ale też cieszę się bo fanciki są fajne i bedzie trochę pieniążków , może uda się podzielić na więcej piesków ? oczywiście Wy decydujecie , lecę jeszcze pozałatwiać sprawy ale jak rzuciłam okiem na wpisy ... to Odi jest naprawdę ....zaniedbany! albo pani nie miała ,kompletnie pojęcia o potrzebach psa
  5. Tyle cennych informacji! Marii jak dobrze że trafił do Ciebie , że te pierwsze dni bez pańci może przejść tak ... w miłości ale z tą kastracją... to naprawdę nie rozumiem! ale jak on się musiał męczyć z tą sunią z cieczką? jak oni w jednym mieszkaniu ...wszyscy razem??? a może on ma zespół końskiego ogona? ... super że Odi je suchą karmę!
  6. Super! dziękujemy ! powoli będę robiła zdjęcia , bo coś czuję ,że pieniążki będą bardzo potrzebne , to jeszcze i kastracja będzie , nie pamiętam jak było z Odisiem ale z zasady jak psy nie były po kastracji w schronisku to w umowie było , że warunkiem adopcji jest kastracja! tylko nie dotrzymaniem umowy przez panią mogę to tłumaczyć! tutaj byłyśmy konsekwentne... nie rozumiem tylko ... jak tego nie dopilnowałam??? bardzo dziękuję za podwózkę
  7. Pewnie , próbuje zapolować ale one szybko się uczą, że nie wolno... Poker , tak się zastanawiam nad biżutkami z podpisu , jeśli jeszcze nikt się nie zgłosił , to może ja bym , zaopiekowała się częścią , może zróbmy tak , wybierz jakąś część dla Odisia i ja zrobię zdjęcia a Elik wystawi na bazarku , możemy tak zrobić ?
  8. To i tak dobrze ,że chce jeść Lighta , często psy po prostu nie lubią , ale jak widzę na zdjęciach to Bunia ,schudła! naprawdę wyglada lepiej , prawda ? żeby tylko po sterylce , waga znowu nie podskoczyła...
  9. Elu to będę mocno zaciskała , żeby to nie było spowodowane ,żadną chorobą! qurcze te nasze futerka mają podobne problemy zdrowotne jak my! niestety
  10. Odi jest naprawdę grzecznym , kochanym i zapatrzonym w człowieka psem! pani naprawdę bardzo chwaliła jego zachowanie , co oczywiście nie przeszkodziło jej w oddaniu , swojego kochanego przyjaciela!
  11. Czasem u niektórych "taka uroda" jak u ludzi , Elu kiedyś miałam taki problem z moją poprzednią sunią Jasią i interesowałam się dietą dla psów , temat rzeka , część wetów nie poleca tych "odchudzających" najczęściej jak słyszałam , - dużo ruchu i mniejsze porcje.... Głaski dla Buni! ja jestem przekonana ,że znajdzie swój domek
  12. Hurrrrraaaaa! czasem jak niewiele potrzeba do szczęścia! cieszę się ,że sunia dochodzi do siebie
  13. Jaki on jest słodki! ten kocyk w pyszczku ,rozczulający! i jak szybko 'zaklimatyzował' się u Mari23 , przecież , czuje się ''jak u siebie!'' Mari23 , dziękuję , dziękuję Aniele
  14. Ewu, zawsze będzie ze swoimi futerkami , pewnie teraz też czuwa nad Odisiem ,tylko trochę inaczej Trzeba przyznać ,że zaskoczyła mnie pani teraz tą swoją "miłością" ... książeczka bez szczepień???? dziwię się , bo mówiłam Poker ,że jest u nas dr Oskar ,wspaniały pełen empatii wet , do którego pokierowałam panią jak biadoliła że nie ma pieniędzy na leczenie Odisia , wystraszyła mnie tym że Odi gubi kupki, tyle że to było rok temu , umowa była taka ,że pójdzie i nie będzie nic płaciła a ja później załatwię wszystko z dr Oskarem , tak jak ,kiedyś z innymi pieskami , więc miała możliwość pójścia i tu nic panią nie wytłumaczy! dr Oskar w takich przypadkach wziąłby tylko pieniążki za szczepionkę , lub w trudnych przypadkach nic!!! teraz jeździ na dworzec u nas i pomaga zwierzętom , które przyjechały z Ukrainy Marii a jak jest z tymi kupkami? gubi po jedzeniu?
  15. Na Żeromskiego 3 numer mieszkania też znam , właśnie zadzwoniłam do pod ten numer który pan zostawił , niestety nic nie wiadomo , kolega nie potrafi nic powiedzieć ,powiedział że ten drugi pan będzie po 16 ale żadnej suni z Żeromskiego nie przywieźli i tyle się dowiedziałam zajrzałam na stronę naszego TOZu ,są tylko w poniedziałki i czwartki , zgłoszenia mejlowo http://toz.wroclaw.pl/kontakt/ Zaraz idę na pogrzeb , ale później będę łapać dzielnicowego , pewnie jak to taka patologia to będzie znał ?!
  16. Tak w innym temacie ..... Wczoraj miałam koszmarny wieczór, wracając z pracy spotkałam znajomą , była bardzo zdenerwowana !! powiedziała że czeka na policję , kogoś ze schroniska ,animal patrol , spytałam co się stało? jacyś mężczyźni , patologia , bili psa ,kopali ,rzucali o mur , była to mała , sunia , kobieta głośno krzyczała na nich ,nie reagowali ,dopiero jak zauważyli że ma telefon w ręku ,uciekli , niestety sunia również , piszcząc poleciała za nimi , nie znam dokładnego ,przebiegu zdarzenia ale okazuje się że , jeden z nich jest mieszkańcem (znam dokładny adres ,nawet byłam pod drzwiami ,w nadziei że sunia wróciła do domu, niestety nic, nikogo ) pierwsza przyjechała policja , nagle pojawiła się sunia, policjanci próbowali ją złapać ,niestety była przerażona , krzyczała ,piszczała była dziwnie wygięta ,jakby w pałąk , nie wiem czy te bestie ,jej coś zrobili? czy to z głodu? , niestety uciekła i nie znaleźliśmy jej do końca! podczas całego zdarzenia , nagle pojawili się ludzie , zaczęli opowiadać , straszne rzeczy ,mówili że ci oprawcy tu mieszkają , podali nawet adres zwyrodnialca i powiedzieli że “oni mają jeszcze kilka psów , często słychać z pod drzwi szczekanie , skowyt ,jęki zwierząt” ale nikt nie reaguje bo się ludzie boją... /nie będę tego komentować/ po chwili przyjechał pan z naszego schroniska , pochodziliśmy po okolicy, byłam w parku ,bo w tę stronę sunia poleciała , byłam jeszcze raz pod drzwiami , nic! cicho! pan ze schroniska ,powiedział że on nie może wejść do mieszkania i odebrać psy , jeśli faktycznie tam są ?! ( powiedział tak bo faktycznie pod drzwiami było cicho) że to może tylko Animal Patrol ale ci nie przyjechali , obiecał że będzie się z nimi jeszcze kontaktował , podał znajomej numer telefonu na wszelki wypadek i powiedział że musi wracać do schroniska, dzisiaj rano przed pracą ,poszłam tam ,byłam znowu pod drzwiami , niestety nic ,cicho! uważam że coś powinnam zrobić , tylko nie wiem co? rano zadzwoniłam do naszego dzielnicowego , ale nie odbiera? spróbuję jeszcze później , tu koło nas jest oddział TOZu , może tu zgłosić? nie wiem co mam robić? , bo wiem że mają pełne ręce roboty już raz szukałam pomocy i nie znalazłam, długo czekałam na odpowiedź na mejla ,prosili o dowody , zdjęcia itp a jeśli jest tak ,jak mówią tu ludzie to pomoc jest natychmiast potrzebna! nawet nie mam pojęcia jak to się mogło stać ,że taki koszmar dzieje się na mojej ulicy a ja nic o tym nie wiedziałam? nie mogę skupić się w pracy , nie mogę przestać o tym myśleć! ... może jakieś rady ?
  17. Spryciarz ! jak nic! pani mówiła ,że już do łóżka nie wpuszcza! poradził sobie jak nic
  18. Jasne że los się odwrócił! Odi ma szczęście! jak się ma ciotki na dogo to już ... ma się szczęście! I wygląda że ,temat będzie ogarnięty!
  19. Czy to jest propozycja DT? właśnie odezwała się Małgosia , nie może przyjąć Odisia! i jeszcze ma kota ..
  20. To ja teraz zaciskam ,żeby Bunia szybko doszła do zdrowia czasem tak jest ,że telefon długo milczy , niestety! o Odisia też jeszcze nikt nie zadzwonił
  21. Nooo! trzeba będzie to dopisać w ogłoszeniu , może w innych okolicznościach tak by nie zareagował? ale tutaj ... nagle w jednej chwili , bez swojej pańci a był w nią zapatrzony jak w obrazek! nowe otoczenie , nowi ludzie i... koty
  22. Czekam jeszcze na jeden telefon ? zobaczymy? przynajmniej teraz coś wiemy , Odi to kotożerca! tylko czy napewno? moja Taksunia jak widzi kota to zawsze goni , syn ma kotkę ,Miju nie ucieka ale zatrzymuje się ,podnosi łapkę i nią macha , Taksunia nie podchodzi , czasem popiskuje a czasem siada , kładzie się i , przebiera łapkami ale to tyle... czy Odiś naprawdę może zrobić krzywdę kotu? syn na początku też się denerwował . Mari dziękuję dopytaj p Beatkę czy naprawdę nie ma żadnych szans ,żeby Odi się przyzwyczaił do kociego towarzystwa ? są pewne techniki , które mogą pomóc ?
  23. Ja też!! w ostateczności będziemy musiały rozważyć .... czy nie dzwonić do DS , Odisia ? nie wiem co myśleć , jestem załamana ....
  24. O matuniu!.... czy nie ma szans , żeby dać im trochę czasu? już były takie sytuacje i czasem po paru dniach , futerka się przyzwyczajają do siebie , oczywiście konieczna jest izolacja , tylko czy jest taka możliwość ,żeby przebywały w innych pomieszczeniach?
×
×
  • Create New...