Jump to content
Dogomania

anica

Members
  • Posts

    62499
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    40

Everything posted by anica

  1. Jeśli możesz to jestem za! nie ma potrzeby ,żeby czekać , jeśli mogę jakoś w tym pomóc to proszę pisać , proszę zaproponować ode mnie ,że dowieziemy do lekarza
  2. Nie spodziewałam się również takich dobrych wieści! super ! jesteście nieocenione! i niezwykle skuteczne I! Dziękuję ! to może tak , jeśli już postanowione jest że dr Bieżyński będzie diagnozował / nie wiem jak u niego z terminami i kto to może ustalić ?/ myślałam jeszcze o dr Niedzielskim lub dr Wrzosku ? gdyby był problem np z terminami ale to ustalmy tu i teraz , może podzielmy się obowiązkami ? jaka będzie kolejność działań ? / w sensie ja nie dzwonię do pani ,żeby jej niepotrzebnie nie niepokoić ale jak już ustalimy termin wizyty u ortopedy mogę zadzwonić i spróbować przekonać ,żeby razem ze mną i Odim pojechała do lekarza , oczywiście nie poniesie żadnych kosztów , mogę się zobowiązać że pomogę w transporcie do ortopedy ,żeby odciążyć Poker , która już tyle zrobiła ? proszę ustalmy kto umawia wizytę do lekarza , spróbujmy się zorganizować ...
  3. Ojejj! to dopiero 1/3 potrzebnej sumy... Eliczku , kochany jeszcze nie wpłaciłam , ale wpłacę obiecuję
  4. Tak ,Odi chodzi ciągnąc łapkami i to nie uległo pogorszeniu od czterech lat ,ale to moje zdanie ja nie jestem tutaj żadnym autorytetem! lekarz musi się wypowiedzieć ! Odi jest pobudzony teraz to pewnie nie widać .... że coś jest nie tak w jego zachowaniu?? ja to zaraz wychwytuję! jak przychodzili do mnie ,zaraz po przyjeździe ... radosny oszołom , jak to młody psiak, wpatrzony w pancię , grzeczny , usłuchany , teraz dwie , trzy ostatnie wizyty , nie ten sam pies!!! owszem przywitał się ze mną ,poznał ale... jakby wystraszony! niespokojnie zerkał tylko w stronę drzwi! i już , nie był tak wpatrzony w pańcię, nawet spytałam czy wszystko w porządku i prosiłam pańcię ,żeby poszła do lekarza / jakieś dziwne rzeczy opowiadała ,że 'gubi kupki zaraz po jedzeniu' że chyba musi go od razu wystawiać na balkon? / przestraszyła mnie tą rozmową ale obiecała wtedy że pójdzie do lekarza, kiedy przyszła następnym razem powiedziała że... nie była bo wszystko jest w porządku czy jakoś tak ? by następnym razem ,od razu przy wejściu krzyczeć... jak dobrze że pani jest! chodzę tyle za panią i nie mogę zastać! muszę oddać psa!... i resztę już pisałam , a kolejny telefon jak powiedziałam że dzwoniłam do pani... zdecydowałam się i nie oddaję psa! i resztę już też pisałam! kolejny telefon... że jednak ,oddaję psa! ... zmierzam do tego ,że ja ... straciłam już zaufanie , nie wierzę pani i nie słucham co mówi! dla mnie w tej chwili najważniejsze jest wyciągnąć Odiego od pani , jak już będziemy mieli gdzie ...
  5. Trudno czasem panią zrozumieć! raczej w tej sytuacji ,lepiej nie podejmować tematu , ponieważ go nie wyda a później nie wiadomo co zrobi? Tak ,ja również powiedziałabym że jest średnim psem! taki ... duży jamnik standard! Jak będę z panią rozmawiała , delikatnie wypytam o powód niechęci? być może nie wie o jakich hotelikach myslimy? Dziękuję Limonko80 że zapytałaś , może coś jeszcze Magda znajdzie ale niestety jak pamiętam , co mówiła Basia po przywiezieniu go do Wrocławia... że został znaleziony gdzieś przy drodze? ledwo żył , nie wiadomo ? czy był pobity? czy potrącony przez auto? trzeba było natychmiast operować! wiadomo po operacji miał marne szanse w schronisku i szukaliśmy na cito! domku , tak naprawdę to od samego początku , gdzieś w srodku ,czułyśmy obydwie ,że nie za bardzo...??? pani ,przychodziła do mnie , zachwycała się jego charakterem , mądrością , usłuchaniem ,jak jej pilnuje jak patrzy , jak bardzo go kocha , ochhhh! achhhhh! jaka sielanka , uspokoiła mnie w którymś momencie i tak to wyglada.. Raczej mówiła że karmi go dobrze! tutaj jak rozmawiałyśmy o karmach to miała wiedzę , córka ma pieski i też mówiła że kupuje dla Odisia karmę , jeśli chodzi o suplementy to wątpię ale zapytam ? nawet mogę wspomóc ,tyko jakie? msm? zawsze zwracam uwagę na sierść psa i w/g mojej oceny to Odiś ma ładną ,zdrową sierść , zęby również , jak się z nim witałam to przytulając się nawet powąchałam , pachniał cuudnie! psim zapachem , nie mam żadnych zastrzeżeń . Nie spodziewajmy się jakiś dodatkowych wieści ,oprócz tego co napisałam chyba ważne jest to co jest teraz , chyba diagnostykę trzeba było by zacząć od rtg , to badanie często się robi w lekkiej narkozie , trzeba się umówić , jest dobry lekarz radiolog dr Kinda ale pamiętam że ja dość długo czekałam na termin, chyba że ktoś zna innego ? nie wiem czy pani się zgodzi ? czy pójdzie ? 9 kwietnia ,Suuuper by było!! ... tylko jeszcze , trochę brakuje do tych 300zł ? ile Eliczku?
  6. Przepraszam wczoraj mi się nie udało ,spróbuję odpowiedzieć na pytania ,na które znam odpowiedzi , Dokładnie TAK! z panią trzeba ostrożnie rozmawiać , ponieważ dała się już poznać?! i lepiej nie do końca informować , raczej szukała bym argumentów na wydanie psa po znalezieniu mu hoteliku czy domku /ja będę próbowała przekonać panią ale powolutku , będziemy w kontakcie telefonicznym / Na razie nie będę rozmawiała o umowie adopcyjnej , nie do końca jestem pewna na jaką się pani "załapała" bo że podpisywała jakiś dokument adopcyjny to jestem pewna! żadnego psa nie wydałyśmy bez podpisania umowy! tyle że w różnych okresach były inaczej sformułowane / bardziej szczegółowe i restrykcyjne po każdym kolejnym przypadku , adopcji z problemami / Nie była i nie pójdzie do lekarza , wiem bo teraz rozmawiałyśmy , jednak na początku przy adopcji ,obiecała że pójdzie! ja również słyszałam ,że ma skromną emeryturę... jednak ? może innym razem ,jeśli będzie taka potrzeba , napiszę , jak oceniam sytuację finansową pani.. to jakby nie ma tutaj znaczenia! jeśli nie ma pieniędzy na konsultacje to i tak ... nie ma pieniędzy dla Odisia! !! Zastanawiałyśmy się z Tyśką czy pisać w ogłoszeniu o łapkach? czy nie pisać ? można powiedzieć jak ktoś zadzwoni.. nie wiem jak myślicie? parę dni już ogłoszenie jest ... ale telefon milczy...
  7. Jestem u Odisia , pięknie dziękuję wszystkim za pomoc i przybycie na wątek Odusia Szczególne podziękowania Limonce80 za założenie wątku, Elik kochanej niezawodnej , również szczególne podziękowania ,że zgodziła się zostać skarbnikiem , pomimo tylu obowiązków Poker również dziękuję szczególnie ciepło ,że znalazła czas i za te , naprawdę suuuper foty i Tysi kochanej ,że pomimo że ma tyle teraz obowiązków jako szczęśliwa mama ,znalazła czas na zrobienie ogłoszeń i Wam wszystkiem że JESTEŚCIE! może na początek ja też zadeklaruję 20zł stałej dla niego , będę wpłacała Eliczku na początku miesiąca , czyli zaczynamy od kwietnia ? Eliczku wiem ,że to nie jest za dużo ale jak na razie to nie mogę więcej ale może spróbujemy jakiś bazarek znowu razem zrobić ? mam sporo książek ...różnych , może taki za ile dasz? za tyle masz? .... i lajków mi zabrakło! wie ktoś może ile dziennie mamy do rozdania ?
  8. Nieoceniona Elik , dziękuję lecęęęe....
  9. Nieoceniona Poker , dziękuję
  10. Będę zaciskać , przynajmniej zobaczymy czy nie zmieni wersji .
  11. Tak to prawda też mi różne myśli przechodzą po głowie ale pomyślałam że nie będziemy się kręcić w kółko razem z panią , ważne że odda psa w odpowiednim momencie nam i że nie pójdzie do schroniska! ja ciągle się spieszę , może Poker uda się coś więcej ustalić! bo że pani coś kręci to pewne! zresztą , uwierzyła że otrzyma pomoc i to bez oceny, bo jednak jak sobie przypominam , tę pierwszą rozmowę... to chyba nie byłam zbytnio miła... raczej wytykałam jej , ile mu robi krzywdy i jak to nam obiecała ,że... będzie traktowany jak członek rodziny ... echhhh szkoda słów! ja wiem że tak nie powinno się robic! ale ja nie potrafię się do tego przyzwyczaić / porzucania swoich zwierząt /
  12. Wysłałam numer telefonu na PW .
  13. Poczekamy spokojnie , pani powiedziała że do końca miesiąca może być u niej , że teraz specjalnie jest na diecie ,że może nie pójdzie jeszcze do szpitala , zobaczymy co powie przy następnej rozmowie ? myślę że się uspokoiła jak jej powiedziałam że na pewno będę szukała pomocy i znalezieniu dobrego domku dla Odiego tylko że to może potrwać i że musi obiecać że go nie odda do schroniska albo komuś przypadkowemu , obiecała !
  14. Dokładnie tak proponuję , tylko chciałam ją uprzedzić że przekażę jej numer telefonu? czy nie uprzedzamy? ?
  15. Tysiu moja kochana aż nie wiem co powiedzieć... z tym maleństwem , tak szybciutko ogarnęłaś ogłoszenia dla Odisia ,bardzo, bardzo , dziękuję allle ,sprawa przyspieszyła! super ,mam nadzieję że znajdzie sobie chłopak domek na taki jak zasługuje ,że będzie kochany i już! ... ... a te zdjęcia to faktycznie fatalne! nie dość że nie takie ujęcia to jeszcze nie wyraźne! przepraszam ale płakać mi się chciało jak pani powiedziała z czym przyszła , nie wiedziałam jak się zachować .. na początku ,ponieważ mnie zaskoczyła tym newsem.... naiwna próbowałam ją przekonać ,żeby mu tego nie robiła....
  16. To było by super!!! cudownie proponuję ,że ja zadzwonię do pani , zaproponuję ,że podam jej numer i już same się umówicie i jeszcze będziemy mieli adres , jeśli można to zadzwonię jeszcze dzisia? może z tymi miejscami to poczekajmy aż Odi będzie miał deklaracje?
  17. Elu ja żebym zrobiła ze 100 to i tak nie będzie z czego wybrać , nie wychodzi mi nie znam tutaj nikogo z takimi zdolnościami ale oczywiście jak pani przyjdzie do mnie to będę próbowała do skutku . Domowych zdjęć to się chyba nie da zrobić? ale może udałoby się jakoś umówić z panią gdybyś mogła Tysiu kogoś poprosić? jeśli będzie ktoś kto mógłby zrobić zdjęcia to poprostu zadzwonię i zapytam. Zadzwonię do Hani , może akurat ?
  18. Na razie tylko takie mam , naprawdę nie mam talentu jeśli chodzi o zdjęcia ,zawsze... takie nie bardzo! mieszkają gdzieś niedaleko mojego sklepu .
  19. Elu , Odiś ma około 6lat? jak Basia przywiozła go do Wrocławia to miał rok lub dwa lata ? u p Danuty był 4lata, zastanawiałam się czy nie dzwonić do Magdy ale nie chcę ich niepotrzebnie denerwować / chodziło mi o adres pani ale jak zaczęła odbierać telefon to już nie potrzebujemy , natomiast inne informacje to może jak już będziemy mogli coś więcej powiedzieć ,co dalej z losem Odusia/ Tysia jak znajdzie chwilę to zobaczy co tam można napisać w ogłoszeniu i myślę ,że będziemy go ogłaszać z moim numer telefonu ?
  20. Gdyby był kochany , nawet przez myśl by im nie przeszło ,żeby mysleć o oddaniu ''członka rodziny''!!! ... i Basia ,kiedyś również tak mówiła , jak się zaczynają dywagacje... oddać? nie oddać? to niestety, oddają !
  21. Długo rozmawiałyśmy i Jest tak! - pani odda Odusia , powiedziała że ... tak to jest kochane psisko, najlepszy przyjaciel(???) już się do niego przyzwyczaiła ale , "niestety uważa że jest związana " teraz są Święta cała rodzina leci do Anglii a ona musi zostać... przez psa , że jest na diecie ale w każdej chwili może zostać zabrana do szpitala że córki mają yorki , cziłki, takie malutkie pieski a on nie może zostać przy nich bo one szczekają a on chce atakować itp innna znowu rozmowa niż ostatnim razem ale to nie ma sensu już oceniać!!! pani powiedziała że nie może się dołozyć do hoteliku , żye z najniższej emerytury i jest wspomagana przez córki , może jeszcze poczekać na znalezienie domku , może nawet spotkać się z potencjalnym domkiem ,pójść na spacer ,poopowiadać o cechach charakteru i że jednak tym razem jest zdecydowana! co możemy teraz zrobić dla Odusia? czy decydujemy się na wątek i szukamy domku?
  22. No to się komplikuje... ponieważ gdyby to zależało ode mnie to oczywiście zabrała bym Odisia natychmiast! / biorąc pod uwagę , całą sytuację / nie mam pojęcia co ta pani kombinuje? zdawało by się że decyzja jest przemyślana, jak weszła do sklepu to od drzwi krzyczała ... jak dobrze że pani jest bo chodzę ,chodzę i nie mogę pani zastać! więc tym bardziej nie rozumiem tej dziwnej ,sobotniej rozmowy? najbardziej to boję się ,że w najmniej odpowiednim momencie ,przyjdzie i powie , oddaję psa! ja już nie jestem taka dyspozycyjna a przynajmniej na razie! jeszcze ciągle ,życie uczy mnie pokory! dopiero niedawno myślałam ,że już mogę i... okazało się ,że jednak nie! Pomyślałam sobie tak - zadzwonię jutro i powiem ,że mam obawy , jeśli chodzi o Odisia , ponieważ mówiła pani że jest poważnie chora ,że na początku kwietnia idzie do szpitala i że może to potrwać dłużej i że co będzie jak nikogo nie znajdzie do opieki ? że my tutaj ,też potrzebujemy trochę czasu ,żeby zorganizować pomoc ,znaleźć domek? hotelik? że była pani tak zdecydowana na oddanie Odisia że już ,zostały poczynione pewne kroki , więc jeśli ma go oddać to dokładnie teraz! ? i zobaczymy?
  23. Też tak myślę, trzeba go odebrać ,jak na tą chwilę nie mam pomysłu jak to zrobić i co dalej ? gdzie go umieścić ? Jeśli tylko możesz Eliczku założyć dla niego wątek to najlepszy pomysł , spróbujemy pozbierać deklaracje a ja spróbuję rozejrzeć się? porozmawiać z panią o co tak naprawdę jej chodzi? niestety nie znam jej adresu? Basia była u niej sama ale może spróbuję po prostu spytać pani?
  24. Nie bardzo wiem jak mam napisać o dzisiejszej rozmowie z panią??... dodzwoniłam się w końcu, niestety pani jest chyba rozchwiana emocjonalnie , rozmowa bardziej mnie przestraszyła niż ucieszyła! gdy pani oświadczyła ,że ... chyba się jednak rozmyśliła? podobno wnuczka ma się wyprowadzić i lepiej jak Odi zostanie ze mną! przynajmniej nie będę sama! powiedziała ,próbowałam jeszcze zapewnić że są osoby ,które chcą pomóc w znalezieniu dobrego domku dla Odusia , że muszę jeszcze tylko dopytać o jego wiek , wagę ,szczepienia czy mogła by dołożyć się do ewentualnych kosztów utrzymania w hoteliku? nie odpowiedziała na żadne pytanie , może to było powodem? jak spytałam.. przecież jest pani taka chora? ma iść do szpitala? co będzie z Odim? może jakoś sobie poradzę , odpowiedziała? pamiętam kiedyś rozmowę z Basią ,która miała kilka takich ... chęci zwrotów z adopcji , później ludzie się wycofywali i najczęściej ,kończyło się to powrotem psa do schroniska i to jeszcze w różny sposób proszę pomóżcie mi co powinnam teraz zrobić? proszę o jakieś opinie , rady ? moim zdaniem Odi jest w grupie ogromnego ryzyka powrotu z adopcji , bardzo się o to boję i nie wiem nawet co mogę w tej sytuacji ??
×
×
  • Create New...