I ja również ,witam się z wielką radością u Maksiulka :)
Joluś, napracowałaś się solidnie! pięknie Dziękujemy, wielki cmok
... spoglądając tylko na te kilka zdjęć, nie sposób docenić tego co Makila ,zrobiła dla Maksiulka! wystarczy tylko spojrzeć na pierwsze zdjęcie z Palucha... i kolejne... te kiedy był już u Makili... Dziękujemy ,Anetko i również wielki cmok za uratowanie życia staruszeczkowi ale się całuśnie zrobiło ;)...i niech tak zostanie! :)