Ja.... mam nadzieję ,że zrobiłabym to samo! pomimo tego ,że każda z nas ma wiele na głowie, że większość to kobiety aktywne zawodowo, prowadzące dom, rodzinę! ...nie śmiałam dopytywać .. czy coś tam? dzieje się? ...wiem ile Tolu, robisz dla futerek w potrzebie... ale jak się pomyśli o Fazim to łzy same cisną się do oczu...a pięści same się zaciskają.... gdyby tylko można? gdyby była taka potrzeba , jakakolwiek forma pomocy... to pisz proszę :)