-
Posts
62499 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
40
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by anica
-
Dziękujemy ,jak zwykle kochana niezawodna Poker :) tak akcja trudna niezwykle a początki jeszcze trudniejsze! :( Mortes ma złamanie w łokciu :( a przecież nie wszystko się opisuje, ja również podziwiam i poopowiadam więcej jak się spotkamy , niestety nie tak to wszystko miało być :( Po namyśle ustaliłyśmy że ja będę zbierać pieniążki na swoje dogomaniackie konto i przekazywać Mortes, żeby uniknąć pomyłek i problemów z potwierdzeniami, tak będzie prościej, jak będę prowadzić rozliczenie na wątku Gosi, teraz Mortes ma o wiele więcej problemów przez ten łokieć, nie chcę Jej dokładać , trudno będę musiała jakoś znaleźć te 10-15min żeby zajrzeć na dogo ;) Ja również nie mogę przestać myśleć o tej Pani, przepięknie dziękuję za pomoc dla tej kobiety bo ja nawet nie śmiałam prosić również o pomoc dla Niej ale uważam że jej bardzo potrzebuje, może umówmy się tak że jutro ustalę adres i wyślę numer konta i adres dla tej pani, dobrze?
-
Ja również nie mogę oczu oderwać! cała ich historia bardzo chwyta za serducho! :) To jest takie Ajlaviu, że książkę można napisać :) Zgadzam się! :( Mortes! jak mogłam.... napisać że nie znam nicku Izy :( mam nadzieję ,że mi wybaczy ... źle ze mną! Oj! raczej bardzo! chyba mój TZ ma rację!... a ja tak nie lubię, przyznawać Mu racji ;)
-
Rozmawiałam z Małgosią u Lakusia wszystko dobrze, podobno już nie kuleje u lekarza jeszcze nie byli, niestety nowych zdjęć również nie mam , Małgosia przed Świętami spadła z konia i nawet jakiś czas nie poruszała się w ogóle tylko leżała w łóżku, zmarła jej babcia i teraz będzie operowana mama... nawet nie próbowałam prosić! tylko współczuję :(
-
Witaj Rozi :) Nawet nie wiem czy Iza ma jakiś nick? Gabrysiu, kochana wieści będą jak najbardziej kolejne ale teraz u mnie takie zmiany , świat pędzi a ja za nim czasem nie mogę nadążyć! :( na fb wszystko jest na bieżąco, niestety ja coś "nieogarniam" fb ...a przynajmniej jak na razie słabo, bardzo słabo :( Witaj iwna :) ja również jak poznałam historię suni, naprawdę podziwiam Izę i pomimo że ,miałam nie podejmować żadnych / przynajmniej na razie! / form angażowania się w pomoc , to ... nie mogłam , nie pomóc! Witaj Olenko :) to prawda! i nadal wykonuje! dlatego ,fajnie że jesteście :)
-
Witaj Jo37 :) spróbujemy rozkręcić wątek dla suni, szkoda tylko że to się stało w tak trudnym czasie dla mnie , brak czasu to pewnie problem wielu z nas, był czas przywyknąć i jakoś sobie z tym radzić! mam nadzieję ,że wszyscy to rozumieją :) Witaj Gabi :) super ! bardzo dziękujemy, myślę że każdy grosik będzie potrzebny, ustalę jeszcze tylko jak będziemy zbierać pieniążki?
-
Kochani założyłam wątek jak obiecałam dla tej biednej suni z gruzowiska, na który wszystkich zapraszam, odwiedziny i każda forma pomocy na wagę złota! Zapraszamy https://www.dogomania.com/forum/topic/351183-gosia-sunia-z-gruzowiska-bita-przeganiana-żyjąca-kromką-suchego-chleba-skrzywdzona-przez-człowieka-i-nadal-chce-zaufać-człowiekowi-pomożesz/
-
Witamy serdecznie Poker u Gosi :) Udało się złapać i sunię i maluszka, na razie oby dwoje są u Izy, ponieważ sytuacja finansowa i nie tylko jest trudna , podjęłam się założenia wątku, żeby wszystkim przybliżyć losy Gosi, będę przez jakiś czas przekazywać bezpośrednie relacje od Izy, oczywiście jeśli będą pytania ,spróbuję na nie odpowiedzieć :)
-
Zakładam ten wątek z myślą że uda nam się wspólnie pomóc tej ogromnej suni z gruzowiska, naprawdę miałam "trochę zwolnić" taki był plan ale ... przed samymi Świętami, na wątku Lakusia ,przeczytałam widomość od Nadziejki o suni z gruzowiska ze szczeniakami, którą mieszkańcy wsi ,przeganiają kijami, obrzucają kamieniami, szczeniaki ,prawdopodobnie potruli bo ich już nie widać, były dwa ogromne psy ale tego drugiego już również nie widać, podobno został zabity, zresztą na sunię również polują ,żeby zabić, makabra!... dlaczego? nie wiadomo?... pewnie sami nie widzą? na szczęście sunia jest już złapana, przebywa na razie u Izy ale jest wielka,ogromna i koszta utrzymania będą ogromne! same koszta dojazdu,kilka razy z klatką łapką to ok 200,00zł, fajnie jest bo wygląda, że łatka agresora z jaką ją odławiano, tak twierdzili mieszkańcy wsi, raczej jest nie prawdziwa!? lub po prostu... myśli że trafiła u Izy do raju! Kochani, błagam , Pomóżcie Gosi, bo tak sunia ma na imię, proszę nie zostawiajmy Izy samej!
-
Anulko, kochana to nie jest moja zasługa! po prostu jeśli mamy w swoim otoczeniu, przyjaciół na których można liczyć ,właśnie takich jak Ty i którzy w danej sytuacji mogą pomóc to się nam udaje! czasem nawet telefonicznie ,jedna informacja, prośba :) Niestety odkąd przyjęłam drugi etat, mam już niewiele czasu, muszę to jakoś bardziej uporządkować, nie chciałabym w żaden sposób ,żeby przestać pomagać na dogo! tutaj pomagamy tym najbiedniejszym, najbardziej skrzywdzonym przez los! tym o których już nikt się nie upomni , więc jeśli są jeszcze jakieś siły nie można zrezygnować! bo kto?? jak nie my!! Aniu, kochana przecież Ty również należysz do Tych Najkochańszych , zawsze przy tych którzy potrzebują pomocy I ja również przyłączę się do tych życzeń ,dla Wszystkich ! :)