Szami,czy znasz Tą Panią osobiście?Jeśli za Nią gwarantujesz,to chyba tak.Skoro pani miała wielkie psy i o nie dbała i chce się podjać opieki nad Bertim,to szkoda go pozbawić tej szansy.Co to pomoże,że pani go zobaczy?Wie,że jest duży i wyniszczony,widać to na zdjęciach.Ja rozumiem,że musimy być ostrożni,ale dla Bertiego to wielka nadzieja na lepsze życie.Szami,czy Ty mieszkasz gdzieś w pobliżu potencjalnego domku,a może któraś z cioteczek?Wtedy mogłaby trzymać rękę na pulsie,a może zapytać Panią,czy nie będzie dla niej problemem przyjazd do pieska.Choć moim zdaniem,to też żadnej gwarancji nie daje,na dogo były też adoptowane duże psy i nikt nie musiał przyjeżdżać,wystarczyły wizyty przedadopcyjne.Berti bardzo potrzebuje domu,a nie wiadomo kiedy trafi się kolejny,dlatego myślę,że trzeba to wszystko przemyśleć.