Uważam,że dobro psa jest nadrzędne i najważniejsze.Ostrożności w związku z tym,nigdy nie jest za wiele.
Moim zdaniem w tym temacie,nie ma co się obrażać,bo wszyscy chcemy jak najlepiej dla Maszki.
A pies,pozostawiony przy kilkunastostopniowym mrozie i śpiący na werandzie w fotelu też zmarznie.
Przecież nie ma tam ogrzewania,a pies jak wejdzie to drzwi,czy okna za sobą nie zamknie.
Można delikatnie Panu o tym powiedzieć,jak również i o tym,żeby nie gotował krupniczku z kaszą jęczmienną.
Chociaż może Pan gotuje z ryżem,bądź z inną kaszą.
Na pewno Maszka dobrze trafiła i jest kochana,ale czasem ludzie o czymś po prostu nie wiedzą,lub
zwyczajnie nie pomyślą.