Ale Ty Soniulę i Gandzika masz prześwietlonych?
Ja spałam, bo mieliśmy się za chwilę zmienić za kierownicą.
Nie moja wina, że wtedy Bodzian sobie nacisnął bardziej na gaz :P
Dokładnie, to jest droga sprawa i nie daje pewności, że pomoże :(
Tabsy pewnie zniszczą trochę wątrobę, ale jak będzie dostawać coś osłonowo, to powinno być ok ;)
W sobotę miała Tora zastrzyk, wczoraj pierwszy tabs i już pies jak nowo narodzony :)
Dziś była kolejna dawka leku i tak do piątku. W piątek już tu do weta ;)