Nie mam ze sobą ani zdjęcia, ani opisu. Nic mi wet z Polski nie dał :(
Mam nadzieję, ze ten tu uwierzy mi na słowo. Będę miała ze sobą lek, który teraz dostaje, więc chyba domyśli się, że sobie nie wymyśliłam zwyrodnienia :/
A jak będzie coś marudził, to zadzwonię do weta w PL, żeby mi wysłał opis zdjęcia z diagnozą na email.
Takie coś pewnie potrwa kilka dni, więc i tak muszę jutro jakieś tabsy dla Tory dostać ;)