Ja się wczoraj już poryczałam, ale tak żeby młody nie widział.
Nie chcę, żeby jeszcze bardziej się "zamknął", bo mamie jest smutno itp. :(
Dziękuję :)
Póki co zjadłam jednego, ale czekają na mnie jeszcze 2 :)
Taki zestawik dla nas kupiłam:
Apteka zaliczona i Theoś już "po" ;)
Zadziałało szybciej niż było napisane na ulotce :D
Pani w aptece jeszcze doradziła picie soku jabłkowego.
Tak więc młode mamy, pamiętajcie o soczku jabłkowym w takich sytuacjach ;)