czi_czi wydaje mi się, że w tej całe dyskusji, nie chodzi o to czy ten kto strzelał, ma pozwolenie na broń czy lata sobie po lesie i strzela do wszystkiego co się rusza.
Poza tym, w artykule nie ma nic o tym, że drugi pies został skatowany. Na tej podstawie śmiem twierdzić, że każdy kolejny artykuł, który się pojawi w necie, będzie miał dołożone kolejne fakty, które będą miały na celu mydlenie oczu ludziom i odwracanie uwagi od tego, że te psy wraz ze swoją panią złamały prawo. I na tym powinniśmy się skupić. To ta pani powinna ponieść karę za niedopilnowanie swoich psów i za to, że pozwoliła im polować. Bo taka gonitwa zwierząt, to jest polowanie. Sarna, zając czy inne zwierze, nie wie czy te psy chcą się tylko pobawić czy dogonić i zabić. Faktem jest, że pies, który goni zwierze i nie wraca na wołanie, w tym wypadu właścicielki, jest w transie i według mnie, gdyby udało im się dogonić, to sarna zginęłaby w ich zębach.
Pomijam już fakt, że dla tych saren, już sama ucieczka, mogła być śmiertelna w skutkach. Czy ta pani pomyślała, co się stało z tymi saranami, które jej psy pogoniły?! Ile z tych saren przeżyło, a ile umarła na zawał serca?!
Mam owczarki niemieckie w swoim domu od drugiego roku życia. Obcuję z tą rasą ponad 30 lat i wiem, że w wieku 15 miesięcy, te psy nie powinny mieć przyzwolenia na gonitwę dzikich zwierząt, wręcz żadnych zwierząt. Skoro psy chodziły po ringach, to nie były "zwykłymi" psami, które całe życie spędziły na łańcuchu i nie wiedzą jak się zachować. Śmiem twierdzić, że jako psy wystawowe, były uczone podstawowych komend. Szkoda, że właścicielka zapomniała o nauczeniu ich "nie wolno gonić innych zwierząt" :(