Przy okazji swoich urodzin, miałam dziś wizytę u lekarza ;) Z badań wyszło, że młody póki co na świat się nie pcha. Ale wiadomo, że na takim etapie ciąży, wszystko się może zmienić w ciągu kilku/kilkunastu godzin :P Do tego miałam robione kolejne usg i maszyna, po pomiarach, nie była wstanie ustalić wagi dziecka :/ A to (według pani doktor) oznacza, że dziecko waży ponad 4kg. I taka waga została wpisana do karty ciąży. Chyba jestem stworzona, żeby rodzić duże dzieci :D Theodor ważył 4200g, Nathan też ma ważyć podobnie :/
Jutro mam kolejną akupunkturę i jestem ciekawa, co na to powie położna.