Ja się nie boję lekarzy :P
Do dentysty chodzę regularnie, co pół roku i zawsze kończy się to na tylko na kontroli. Pobranie krwi czy zastrzyki i inne typu rzeczy z igłami, to też żaden stres :P Od dziecka miałam z tym styczność i mnie takie kłucia bardziej śmieszą niż stresują ;) Jak miałam 7 lat, to miałam wycinane migdałki w pełnej narkozie i pielęgniarka, mając styczność z różnymi dziećmi, próbowała bardzo delikatnie oswoić mnie z myślą, że będzie mi musiała wbić igłę itp. I była bardzo zdziwiona, że ja to przyjęłam z wielkim spokojem, nie szarpałam się, nie płakałam, a nawet spokojnie patrzyłam na miejsce gdzie mnie kuła :D