To poczytajcie co mój Theodor robi :P
No nie ma dnia, żeby nie walnął drzwiami jak je zamyka :/ I tak kilka razy w ciągu dnia pierd*lnie tymi drzwiami Więc dziś jak szedł po szufelkę i miotłę, to mówię mu "Nie trzaskaj drzwiami" (tysięczny raz!). No i drzwiami nie walnął, posłuchał. Za to musiał kopnąć psią miskę, ceramiczną, bo mu chyba za cicho było :D No kuźwa nosi go tak, że kilka razy dziennie musi walnąć drzwiami, kopnąć coś, popchnąć itp.