Siemka córka :D
Chciałam na wiosnę następnego roku, ale...Sprawa mojego powrotu do pracy w marcu/kwietniu sama się wyjaśniła ;) Najwcześniej kiedy mogę myśleć o powrocie do pracy, jeśli chcę tę samą nianię, co miał Theodor, to lipiec :P Byłam dziś u Gabi z nią porozmawiać na ten temat. Gabi od kwietnia do czerwca jest w Stanach. Już mają wszystko zarezerwowane i zapłacone. Za prawie 15 tyś. euro spędzi 3 miesiące w USA :) Spełniają z mężem swoje marzenie :) I dopiero w lipcu mogłaby wziąć Nathana. Tak więc, będę musiała złożyć wiosną papiery na bezrobotne i zostanę z młodym trochę dłużej niż planowałam ;) Ale dobrze, że wiem to już teraz, to nawet nie będę dzwoniła po nowym roku do mojego byłego szefa i mu nie będę dupy truła :D
Dokładnie to ma 4 miesiące i 12 dni :)