-
Posts
15994 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ty$ka
-
Wspaniałe fotki, a drugie bomba :loveu:
-
Jaaakie senne fotki :lol: :loveu:
-
Jaka radosna mordka :) Iza, nie martw się - na początku może tęsknić, ale szybko przekona się, że to Ty jesteś tym domem i jego miłością :D
-
[quote name='phase']Ty$ka na pewno jednemu z nich pomożesz, a to chyba najbardziej się liczy. Chociaż wiem, że Ci nie łatwo.[/QUOTE] Na razie nie pomogę żadnemu. Cholera jasna, już powoli zaczyna mnie trafiać. A jak mnie nie trafi to się załamię... :-( Nie wiem czy haszczaki mnie nie lubią, czy jakie licho, ale jak każdy zainteresowany losem psów mieskzaniec pisze, że łatwo znaleźć jakiegoś bezdomnego SH, bo ich jest pełno i wystarczy wyciubić nos z domu, tak ja nie znalazłam żadnego. A poszukuję zawsze parę godzin. Teraz też krążyłam po okolicy, w której koczuje na powyższych zdjęciach czarnuch, ale co z tego skoro przez prawie 2h nie było po nim śladu. :-( Morusowi aż znudził się taki spacer, dreptanie z miejsca na miejsce. Nawet pańcia na zabawę z Bestią mu nie pozwoliła. Przez tą nudę Śmierdziel odkrył nowy swój talent. Zawsze wiedziałam, że ma doskonały węch i świetnie pracuje górnym wiatrem, ale do głowy mi nie przyszło, żeby wykorzystać swoje umiejętności do uważnego (ale niełatwego do spostrzeżenia) niuchania powietrza obok koszy na śmieci i zaglądanie do tych, w którym "dobry" człowiek zostawił coś do żarcia :roll:. W ten sposób pies omal nie wziął sobie na wynos frytek, kości, hamburgera i jeszcze innych rzeczy :roll: No litości, przecież ja psa nie głodzę :p Na szczęścię pańcia ćwiczyła refleks i za każdym razem, gdy piesek zaglądał do kubła szybko oddzielałam go od kubła, i warczałam "zostaw" - ludzie patrzyli na mnie jak wariatkę :evil_lol: Raz tylko się zagapiłam i Śmierdziel wyjął sobie kostkę ze świniaka - jednak pańcia była szybsza i zanim zdążył ją zasmakować, kostka znalazła się w rękach pańci, która znów wywaliła ją do kosza. Eh, pies ma właścicielkę, co zaśmieca środowisko i marnuje jedzenie :evil_lol: Poza sprzątaniem kubłów, Morus miał do roboty znalezienie pobratymca (ile razy można słuchać "Morus, szukaj kolegi, no szukaj"). I... znalazł. Zaczaił się na rudego kotka, dumnie mi go pokazując. :evil_lol: Dziuniek był w szoku, gdy usłyszał, że to nie taki ma być kolega. :P
-
I mam dylemat... nie wiem czy wziąć tego psa na DT, czy innego błąkającego się haszczaka :(
-
Wow, super :)
-
Jeden z błąkających się haszczaków :( Fotki już z ogłoszenia z tablicy... [IMG]http://srvimg06.tablica.pl/images_tablicapl/48469745_1_644x461_znaleziono-psa-rasy-husky-tomaszow-lubelski.jpg[/IMG] [IMG]http://srvimg07.tablica.pl/images_tablicapl/48469745_2_644x461_znaleziono-psa-rasy-husky-zdjecia.jpg[/IMG] [IMG]http://srvimg07.tablica.pl/images_tablicapl/48469745_3_644x461_znaleziono-psa-rasy-husky-zaginione-i-znalezione.jpg[/IMG]
-
Wiki, żyjesz tam jeszcze? :D
-
Człowiek psu kupuje najcudniejsze zabawki, a piesek woli zwykłą piłkę :D Jak fajnie szaleje Mikowata z piłką :loveu:
-
Krowa - Figa i koza - Marcel zapraszają do nakrapianej galerii
Ty$ka replied to :: FiGa ::'s topic in Galeria
Nie chcę się wymądrzać, ale sama miałam podobny problem ze swoim psem. Jednak najpierw się zastanawiam dlaczego tak dużo do psa mówisz i go nagradzasz jak jest rozluźniony, a kiedy już jest spięty i robi krok do przodu mniej intensywnie go nagradzasz ;). Zamiast tego nie mówiłabym nic do psa i tak parę metrów przed żywopłotem (na taką odległość, co jest ta niewidzialna granica, do której Marcel jest szczęśliwy i zrelaskowany) po prostu ignorować psa. Przy samym żywopłocie (tzn. jeszcze przed przekroczeniem tej granicy) starałabym psa na sobie skupić, kazać mu iść przy nodze i nagradzać (głosem, smakołykiem) za przejście koło strasznego żywopłotu, na początku po prostu skarmiałabym psa non stop. Dobrze by było, gdyby była taka możliwość, by najpierw przejść koło żywopłotu najpierw po drugiej stronie ulicy, z czasem coraz bliżej żywopłotu aż dojdziecie do tego, że piesek jest skupiony przy żywopłocie. Błędem jest na siłę pchać psa tam, gdzie się boi. Marcel pod koniec filmiku wyraźnie pokazuje, że NIE CHCE przechodzić, ale Ty nie dajesz mu możliwości wyboru. On wybrałby ucieczkę, ale nie może, bo ma smycz - jak będzie musiał to zacznie zachowywać się agresywnie. Nie można psa zmuszać do przekroczenia tej granicy wbrew jego woli, bo jeszcze bardziej zniechęcasz go do tego. Pies musi mieć w Tobie oparcie, musi wiedzieć, że Ty go rozumiesz. Za każdym razem, gdy mój pies czegoś wyraźnie się bał po prostu wracałam się z nim kawałek. Kazałam mu usiąść i czekałam aż się zrelaksuje (wtedy następowało tzw. barowanie). I znów próbowałam przejść z nim te straszne coś, zachęcając smakołykami, ale jednocześnie rozluźniając smycz i dając mu wybór. Jak się cofał to i ja się z nim cofałam, nie zmuszałam go do niczego. Powoli, powoli starałam się każdego spaceru przejść z nim kawałek dalej niż wcześniej, właśnie poprzez zachęcanie i skarmianie smaczkami oraz cofanie się w razie potrzeby. Dzięki takiej pracy (skupianie psa na sobie, barowanie, skarmianie smaczkami, dawanie psu wyboru) z czasem problem zniknął i pies odważył się ze mną przejść przez straszną rzecz. Na początku szedł niepewnie, ale poprzez moje zachęty i pracę nad jego zachowaniem, każdego spaceru był coraz bardziej rozluźniony. -
Dooora i te jej miny :loveu: Wpaniały filmik :lol: [quote name='agnieszka32']Ola, muszę przyznać, że dzięki Tobie i Dorze zupełnie zmieniłam zdanie o psach "północnych". Zawsze sądziłam, że są mało "zorientowane" na człowieka, a tu taka niespodzianka - świetnie Wam idzie z tymi sztuczkami, a Dora jest baaardzo mądra ;)[/QUOTE] Co te stereotypy potrafią z człowieka zrobić ;). Husky bardzo szybko się uczą, gorzej z egzekwowaniem komend. Niemniej jednak, co nie znaczy, że nie znam haszczaków i malmanów uprawiających sport jak agility, frisbee ;). Z północniakiem można praktycznie wszystko (oczywiście dla siebie), wystarczy tylko chcieć ;)
-
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
Ty$ka replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
Dzieńdoberek :) -
Fajnie wyglądasz :loveu: Fotki świetne :). Wyglądem przypominasz mi moją koleżankę :P
- 1616 replies
-
Biały lonżowany konik, czyli jack russell terrier Jax i ferajna - zapraszamy!
Ty$ka replied to LadyS's topic in Foto Blogi
Jaka Zu duża w porównaniu do reszty :D -
Bozsz... zabiła psa :( PS: Też mi się trup podoba :D
-
DO ZAMKNIĘCIA!Mini zostaje z nami!Porzucona sunia husky syberyjski!
Ty$ka replied to Biedroneczka's topic in Już w nowym domu
Jaka pracowita dziewczynka :D -
Ostatnie genialne :D
-
[quote name='maryg22']Ile się u was bezdomniaków kręci :crazyeye: Z tymi SH to faktycznie dziwne, że jest ich tyle...niby moda na nie jest, ale bez przesady...:shake: Trzymam kciuki za następne poszukiwania :roll: U mnie było to samo jakoś w grudniu gdy również prowadziłam poszukiwania pewnego psa...Coś za często z domu wychodziłam i rodzice również jakiś dziwnych podejrzeń nabrali... :evil_lol:[/QUOTE] Husky jest strasznie dużo, zawsze jestem przerażona liczebnością bezdomniaków - niestety, ta rasa pokutuje za swoją urodę :( Każdego dnia jakiś nowy husky szuka domu... (Nie)dziękuję. Zaraz lecę znów szukać. [quote name='Patik']Jakie śliczności. A ta dziewczyna powinna do zakładu psychiatrycznego jechać, nie wyobrażam sobie oddać swojego psa, o zagłodzeniu nie mówię i jeszcze brać nowego :shake::shake:a jak chce husky to niech sobie figurkę do ogródka weźmie,może nawet szczeniaka jej zrobią i będzie ciągle mały,nie trzeba go karmić i pić też nie trzeba . Co za ludzie są na tym świecie. Ja musiałam raz oddać chomika ;/ bo ciągle uciekał z klatki,nawet nie wiem jak bo nie było żadnej dziury,a potem żałowałam ,ze go do akwarium nie wsadziłam ;/[/QUOTE] Wiesz co... nie wiem jak jej przemówić do rozsądku :roll: Zresztą nie tylko ona taka jest, znam wielu rówieśników, którzy traktują psa jak rzecz... :roll: Chociażby właściciele malamutki Zoi - kupili jako pluszaka na ogród, teraz pies non stop w ciasnym kojcu siedzi. :shake: Może klatka miała za szeroko rozstawione pręty? [QUOTE=makot'a;19484182]Niestety moda jest bezwzględna i niszczy każdą rasę, którą dopadnie, bez wyjątku i taryfy ulgowej... strasznie mnie to martwi zawsze, kiedy o tym pomyślę :-( Sama znam/znałam naprawdę wiele przypadków husky, czy malamutów oddawanych, porzucanych, czy [U]usypianych[/U], bo [B]BYŁY GŁUPIE[/B] (czyt. niewybiegane) Ręce opadają po prostu :-([/QUOTE] Eh, niestety muszę się z Tobą zgodzić w całej rozciągłości. W takich chwilach człowiek się zastanawia czy jest sens pomagać bezdomniakom skoro na każdego zaadoptowanego haszczaka trafia 5 kolejnych... :shake: [quote name='Patik']Co za ludzie :-( Szkoda,że te najładniejsze psy potrzebują najwiecej ruchu ;/przeważnie, już nie mówię jak ktoś nosi yorka,shih tzu lub coś takiego w torebce,bucikach i sukieneczce :shake: Nie wyobrażam sobie mojego psa który przez całe życie byłby czysty ostatnio miała nawet dredy z piasku :-D[/QUOTE] Eh, bo ludzie lubią dzikie zwierzęta jak wilki. I chcą tę dzikość mieć w domu. Zapominają tylko, że dzikość to nie tylko wygląd, ale i pierwotny charakter i specyficzne wymagania... Też sobie nie wyobrażam kupić psa tylko dla szpanu, wyglądu, no nie wiem - podniesienia swego ego [quote name='rashelek']U nas w bloku paniusia miała suczkę (Maję, gdzieś na początku naszej galerii są jej zdjęcia). Co prawda nie husky, ale po prostu aktywny kundelek. Oczywiście niewybiegana, zero odwołania. Zimą jeden spacer na dzień czy dwa, latem wychodziła z nią na dłużej tylko, jezeli ją wyciągnęłyśmy. Mai już na osiedlu nie widać, najpewniej ją oddali ;-) Ciekawe tylko, czy do rodziny czy od razu schron. Po prostu głupota ludzka nie zna granic, nieważne czy pies rasowy czy nie. To jest żywe stworzenie a dla większości to tylko zabawka, ot ozdóbka...[/QUOTE] To dobrze, że chociaż miała jeden spacer na kilka dni. Zoja nie ma ich w ogóle. Tak jak zresztą większość okolicznych husky (bo po co skoro w kojcu tylko wyje?). [quote name='Molowe']tak Maja to idealny przykład tego że jak szczeniak jest mały i wystarczy z nim przejść kawałek bo więcej nie daje rady to jest fajnie a gdy dorasta i potrzebuje dłuższych spacerów to już nie ma komu wychodzić -.- dla mnie było podejrzane to jak właścicielka opowiadała nam że kiedyś miała labka ale oddała go bo nie dawała sobie z nim rady na spacerach...patrząc na Maję i to że miała wieczne adhd i spacer na łąkę czy do lasu codziennie był koniecznością i to że była nieogarnięta i szkolenie było bardzo potrzebne a suczka siedziała praktycznie całe dnie na balkonie można było domyślić się że tak to się skończy szkoda że jak pytałam właścicielkę to mówiła że absolutnie Maja na zawsze z nimi nigdy jej nie zostawią nie wyrzucą itd tak to bym postarała się jakoś pomóc znaleźć jej nowy dom ale niestety ludzka głupota nie zna granic... :-([/QUOTE] Eh, i jak tu wierzyć w ludzi? Niestety, często ludzie źle pojmują miłość do psa. "Kocham go, bo daję mu jeść - jest więc szczęsliwy. Po co mu spacer?" [quote name='rashelek']Gdybyśmy mogły to przewidzieć, to pewnie byśmy się postarały coś zdziałać. Albo psa podszkolić i wybiegać, albo poszukać domu. A tak to nikt się nie spodziewał i wyszło jak wyszło. Szkoda psa w tym wszystkim, bo widać, ile dla niektórych ludzi znaczy. Ja za swojego dam się pokroić, a ktoś wyrzuci, bo mu kapcie gryzie...[/QUOTE] Też dałabym się pokroić za Morusa. I tak o niego drżę, gdy coś się z nim dzieje... [quote name='Ptysiak']:evil_lol: Jak Ty możesz na Swojego słodkiego Morusia mówić śmierdziel? :mad: [URL]http://img19.imageshack.us/img19/7450/lunauk.jpg[/URL] a szczylek słodki :loveu: [URL]http://img21.imageshack.us/img21/9301/p1040927t.jpg[/URL] Karla jest urocza :loveu: oby jak najszybciej znalazła kochający domek... Haszczak nadal zaginiony? :-( Boże ile u Was tych bezdomniaków.... Jak można tak wyrzucać psiaki :shake:[/QUOTE] A mogę :P Bo to Śmierdziel jest :diabloti: Karla jednego dnia trafiła do schrona, drugiego wyprowadziła się do siebie :multi: Fajnie trafiła. No, ale na jej miejsce do schrona doszło kilka haszczaków... :( Zaginiony... ludzie, go widzą, ale ja się z nim mijam :( Nie wiem, Ptysiak, nie wiem... :(
-
Gratulujemy :) Ja kiedyś trenowałam biegi średniodystansowe, potem przestała trenować i teraz żałuję, bo kiepsko z moją kondychą :(. Po 2,5roku przerwy powracam do biegania i jest na razie ciężko. Mnie podoba się tylko jedna rasa - SH, no i lubię też CzW :P Po prostu uwielbiam psy pierwotne, niezależne, uparte i cholernie inteligentne :)
-
Witamy się. Ja tam jestem wierna jednej rasie i nie wyobrażam sobie mieć innego psa. Tylko haszczaki mi się podobają z charakteru i wyglądu. Pewnie dla urozmaicenia będę mieć adopcyjniaki ze schrona, bo też uwielbiam kundle różnego typu (tfu! typu jak najbardziej pierwotnego, żadnych długowłosych czy szorstkowłosych psów :P). Mnie do ONka pasuje BOS, nie wiem czemu, może dlatego, że to bliski jego krewniak :)
-
Mika widzę jest fanką piłki kopanej 8)
-
Biały lonżowany konik, czyli jack russell terrier Jax i ferajna - zapraszamy!
Ty$ka replied to LadyS's topic in Foto Blogi
Piłeczkowy potfffór :D -
Kojot - na skraju śmierci głodowej, podrzucony pod drzwi
Ty$ka replied to Vlk's topic in Już w nowym domu
Podnosimy kawalera :)