Jump to content
Dogomania

Ty$ka

Members
  • Posts

    15994
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Ty$ka

  1. Jej spojrzenia mnie zabijają :mdleje: [url]https://lh4.googleusercontent.com/-M4LlXGV3nlQ/UCAS65kAYoI/AAAAAAAABWU/-_UjirxfhQg/s640/DSCF3879.JPG[/url] co tu tak pyskuje? :D Biedny piesek, zakagańcowany :(
  2. To świetnie, że spacer się udał :). Marley jest tych pijaczków? A nie robią mu krzywdy?
  3. Jaka kochana mordka :loveu:
  4. I jeszcze do tego... zobaczcie co za cudeńko siedzi w schronie... Karla rozbrykana, śmiechowa, zabawowa, wesoła, łagodna i nieokrzesana [IMG]http://img21.imageshack.us/img21/9301/p1040927t.jpg[/IMG] [IMG]http://img17.imageshack.us/img17/8177/kesera.jpg[/IMG] [IMG]http://img51.imageshack.us/img51/2445/p1040923t.jpg[/IMG] Mom, please! :loveu: [choć wiem, że muszę znaleźć najpierw haskacza]
  5. Pekińczyk w schronie? Masakra :(
  6. [url]http://i1120.photobucket.com/albums/l491/unikatowydiament/Oscar%20Patric/DSC01674.jpg[/url] coś zmęczony :loveu:
  7. Gdy tak pytam ludzi o to, czy widzieli "mojego" haskacza dostałam kilka informacji, że: *błąka się jakiś biały husky *jakiś został zabity przez samochód, bo leżał na poboczu *inny błąka się po okolicy (18km - czeka mnie jutro wyprawa rowerowa) *jakiś tam jeszcze inny też był widziany w okolicy... Ludzie pozbywają się psów :(
  8. [quote name='Chein']Przejrzane! [URL]http://img641.imageshack.us/img641/189/p1090302r.jpg[/URL] - śliczne paczadełka :loveu:[/QUOTE] :) Co on w nich takiego ma, że wszyscy się nimi zachwycają? :D
  9. Ty$ka

    ......

    [url]https://lh4.googleusercontent.com/-xDe7l4g8EVM/UB_Yxx7l3vI/AAAAAAAAARA/UYK0jw2Q37k/s640/IMG_0212.CR2.jpg[/url] Draco czai się na Lukę :D A tak swoją drogą... niezły widoczek :lol:
  10. [quote name='rashelek']Znajdzie się i on :) A jakie tego objawy są?[/QUOTE] Oby, oby... na razie jak kamień w wodę... Morus saneczkował, wciąż gryzł i lizał sobie dupsko, no i zaczerwienione miał.
  11. Bierzesz ją na dwór? My mamy specjalny wybieg dla gryzoni na dworze, więc się nie boję, że uciekną. Chyba, że zrobią podkop ;)
  12. Wpadłam z rewizytą, przejrzałam całą galerię i stwierdzam, że jest tu świetna atmosfera, więc zostaję :D Jaka fajna ekipa spacerowa, same kudłacze :lol: Jak będę na Podkarpaciu (a często bywam), to może kiedyś Was odwiedzę.
  13. [quote name='rashelek']I widzisz, wszystko się dobrze skończyło :D Po co grzebiecie Morusowi w zwieńczeniu grzbietu?[/QUOTE] No nie wszystko... rozdział z haszczakiem nie jest zamknięty... Czyszczone miał gruczoły ok.-odbytowe, bo mu się zatkały ostatnio ;)
  14. [quote name='stokrotka.af']Moruskowa mordeczka kochana :) ja chce do wody ;)[/QUOTE] Bardzo kochana :loveu: Ja też... [quote name='Chein']Witamy się serdecznie! :loveu:[/QUOTE] Witamy ciepło nową cioteczkę :loveu: Stronę wcześniej masz fotki z wypadu nad wodę, a dwie strony wstecz (ale to przez gaduły :P) portretówki mojego Pysia :)
  15. [quote name='karola&gacek']Kto organizuje Tychy? na dogtrekking.com.pl nic nie pisze o Tychach, kiedy się odbywają?[/QUOTE] Organizuje je wspaniałe towarzystwo - dziewczyny z SOS Husky :) Tu więcej: [url]http://sosdogtrekking.pl/[/url]
  16. Eh, Morus sobie właśnie nie radzi :(. Dostał KONGowego loda, ale szybko go zjadł... Nie wiem czy uda nam się dzisiaj pójść na spacer, bo ochładza się ok. 7, a wieczorem ma być burza...
  17. Wchodzenie na rzeczy przednimi łapami to świetna sprawa - wtedy łatwiej pies łapie o co chodzi z wchodzeniem na książki tylnymi łapami ;)
  18. [quote name='Demowata']Znowu zgadłaś. :cool3::lol: A teraz szczerze, które zdjęcie ładniejsze? [/QUOTE] Jestem geniuszem :cool3: Też bardziej podoba mi się pierwsze - na drugim jest za żółto ;)
  19. A ja się tak zapytam: a po co Ci ten chomiczy zestaw? :D
  20. Paruje? Chyba się topi :) U nas w cieniu jest 40*C...
  21. [quote name='maryg22']Specjalnie dla nich nauczę się szczekać :-D[/QUOTE] Nauczyć się wyć... i jodłować. Wtedy będzie bardziej wiarygodnie :evil_lol: [quote name='magdabroy'][URL]http://img19.imageshack.us/img19/7450/lunauk.jpg[/URL] słodziak :loveu:[/QUOTE] Fakt, jest urocza. Jednak z tego co wiem niezły gagatek :diabloti: [quote name='Milena9']Wtedy to sukces murowany :-D[/QUOTE] Może i tak, ale u nas dzisiaj wizyta u weta skończyła się sukcesem. Tzn. piesek jest innego zdania, ale jego się nie liczy :diabloti:. Piesek od razu wpakował się dziś do samochodu, oczywiście... na siedzenie, nie do bagażnika ("sama sobie pańcia tam jedź!"), żadną siłą go nie zepchnęłam i nie wybłagałam, by zmienił miejsce (posadził dupsko na fotelu i jak się zaparł... no kaplica :roll:), więc w ramach kompromisu usiadłam sobie obok niego, wtedy piesek zwolnił mi miejsce, po czym wygodnie usadowił się na mnie :diabloti:. Do weta poszłam cała obśliniona, zakłaczona i podrapana - widać, kto tu jest właścicielem psa ;] Morus do gabinetu wszedł nieufnie ([I]znowu coś mi będą robić![/I] :angryy:), a z zaproszenia do sali zabiegowej nie chciał skorzystać - od razu zrobił w tył zwrot, więc wzięłam go za manatki, przez przypadek aż go podrzuciłam (15kilo żywej wagi) i zaniosłam na rękach na stół. Oczywiście uścisku nie zwalniałam, bo znam już ten numer jak piesek nagle sru! zeskakuje z 1,5m stołu :diabloti:. Pani wetka obejrzała łapy (ku zaskoczeniu Morusa - nie zaglądała do uszu jak ostatnim razem), jeden wilczy pazur obcięła (ale duży był drań!), drugi, ten złamany nie, bo... okazało się, że piesek sam sobie go obciął :razz:. Wetka była zszokowana, że ani kropli krwi nie ma (pewnie chciała wypić z pieska :eviltong:), o tym, że Morusław miał wypadek jest tylko dziura po pazurze :roll: (krew sobie wylizał sam). Po słowach wetki "Już" Dziuniek się ucieszył, ale zaraz po tym ja mu przerwałam sielankę, poszeptałam do ucha wetce to i owo, i nastąpiła kolejna komenda "Proszę psa tyłkiem do mnie" :diabloti:. Pieska trzymały dwie osoby (jak zwykle się do mnie przytulał), a tymczasem wetka grzebała mu w 4 literach. Na szczęście piesio się nie wygłupiał, pewnie nie mógł wyjść z szoku, że tym razem grzebią mu w przeciwległym biegunie i tylko co rusz piszczał. Drugi gruczoł nie chciał sobie wyczyścić, po prostu siadł dupskiem, ale wetka okazała się silniejsza. Co gorsza, pańcia stała po jej (a nie Morusa!) stronie - biedny piesek :shake:. Na koniec tyłeczek został wytarty chusteczką do dupci niemowlęcej i zanim piesek sam zeskoczył, wzięłam go na ręce i odłożyłam na podłogę. Morus kręcący dupcią z zachwytu, że to koniec horroru od razu wypchnął mnie na zewnątrz, z dala od lecznicy... I tak oto, od paru miesięcy mój piesek już nie kocha panią weterynarz, jego miłość już wywietrzała. Ciekawe dlaczego? :eviltong: Do domu zaś wracaliśmy niemalże tak samo, z tymże tym razem piesek oparł swój tłusty tyłeczek na moim biuście i się jeszcze wytarł... Masakra...
  22. Ja też do chłopaka zaglądam :)
  23. Ty$ka

    The Crazy Westie!

    [quote name='Natalia&Cody']Zdjęcia :d :d[/QUOTE] Właśnie, bo będziem bić... :D
  24. [quote name='maryg22']Może być?:lol:[/QUOTE] Może cioteczki transportowe się nie gapną, że jesteś człowiekiem ;P :D
×
×
  • Create New...