-
Posts
15994 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ty$ka
-
Jaka szalona pannica :lol: Uwielbiam fotki w ruchu ;) A nie myślałaś nad tym, by najpierw Samej poćwiczyć rzucanie dysku? ;)
-
Ja bym ogon zostawiła w spokoju :) Uwielbiam miny Demowatej :loveu:
-
Rufi robi furorę swoją niepowtarzalną urodą :loveu: W takim razie czekamy na fotki i filmiki, a tymczasem ślę pozdrowienia dla Was, a dla zwierzyńca głaski i miziadła :)
-
[quote name='Istar19']ja też nie lubię jak ludzie podchodzą - o jakie słodkie ... zaraz odsuwają ręce jak tylko Masza zaszczeka ..jakby ten jej pyszczek mógł coś zrobić wyjątkiem są dobrze wychowane dzieci, jak grzecznie zapytają- [I]mogę pogłaskać, nie ugryzie?[/I] - pozwalam im i Maszy się zaznajomić , Holi woli unikać wszelkich ludzi .. ale ja najczęściej słyszę pomruki pod nosem - [I]ta to nawet psom pobiegać nie daje [/I]...bo moje psy na smyczy idą przy nodze i nie ma przebacz , no chyba że chcą się załatwić, ale większość czasu raźnie maszerują z mojego boku - a ludzie na mnie "psy wieszają" że ja zwierzaki katuje ...ludzi się nie przegada :) i też się zdziwiłam, że nie mam nic do nadrabiania ...gdzie się podziały gaduły, co ?:) i co ja mam czytać?:P[/QUOTE] Ja naprawdę ludzi nie rozumiem: niektórzy mówią, że mój piesek jest słodki, a inni, że na pewno jest agresywny :razz: Tylko raz spotkałam dziecko, które zapytało czy może pogłasiać, reszta albo jest straszona przez matki ("zaraz Cię ugryzie jak się nie uspokoisz!") albo zaczyna haukować i pchać ręce do Morusa :roll: Jedni i drudzy mają ze mną horror: matki zostają przeze mnie zjechane słowami, że nie życzę sobie, by dzieci były straszone moim psem (po czym pokazujemy kilka sztuczek), a w drugim przypadku to jest różnie. Na "hau" proszę by mi psa nie stresować :evil_lol:, a gdy dzieci wyciągają łapska to po prostu każę psu usiąść, chowam go za nogi i mówię do dzieci "Nie wolno tak bez pytania o zgodę". Inna kategoria to matki, które zachęcają swoją dzieciarnię do pogłaskania psa, na szczęście u nas to rzadkość, ale wtedy też reaguję dość impulsywnie. Najczęściej kucam do dziecka i mówię do niego: "Widać, że mama Cię nie kocha" - mamusie na to szybko zabierają swoje pociechy :evil_lol:. Jak mam dobry humor to rzecz jasna rozmowy odbywają się inaczej, zawsze staram się uświadamiać dzieci jak należy obchodzić się z psami, a i z rodzicami przeprowadzam ciekawą rozmowę, i wszyscy są szczęśliwi. Jednak to zależy jaki mam humor i czy w tym momencie mój pies ma ochotę zawierać nowe znajomości - bo z tym to też rożnie jest ;) Hehe... u nas akurat takie sytuacje rzadko mają miejsce, może po prostu dlatego, że na spacer z psem idę w dzicz i to o dziwnych porach ;) Właśnie gaduly coś pouciekały z mojej galerii :P [quote name='stokrotka.af']doberek, mizianka dla Moruska i reszty futer ;-)[/QUOTE] Dzień dobry :) Mizianka przekazane Morusowi i Endusławowi, króliś i szyszek dostaną je później :P
-
Sztuczki bardzo fajne Doti wykonuje - zakochałam się w jej magicznym ogonku i wyrazie oczu :loveu: Filmik GRAFowy też mi się podoba, naprawdę nie wiem czemu czepiasz się tak Dotowatej... ;)
-
Ano, nie ma :(
-
Hej! :) My również kciukujemy!
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Ty$ka replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='LadyS']Ty$ka, ja spotkałam panią, która stwierdziła podobnie - że na pewno psa biję i głodze, bo pies się nie może przywitać, ale chciała mi jeszcze wyrwać smycz z ręki :lol:[/QUOTE] Wolę nie wiedzieć jak się dla tej pani to skończyło :evil_lol: -
[quote name='DomixX']O kurcze, ile tu popisane :evil_lol:[/QUOTE] Przez 2 (3?) strony wstecz były praktycznie same fotki to muszę nadrobić gadaniem :eviltong: [quote name='magdabroy']Co nadrobię Twój wątek, to znowu nagadane :mad:[/QUOTE] :oops: [quote name='Ptysiak']O jak tu mało nagadane :crazyeye::evil_lol: Dobrej nocki :smile:[/QUOTE] Powoli będzie coraz mniej, więc stopniowo Was do tego psychicznie przygotowuję :evil_lol: Dziękujemy, choć noc była okropna - psy się rozszczekała w okolicy ;) Dzień dobry! [quote name='Mada95']No nieźle:evil_lol: Ja spotykam wiele ludzi z typu "mnie wszystkie psy lubią" tyle że Lejdi nigdy nie rezygnuje z darmowego masażysty:lol:Raz jednemu staruszkowi nie chodziło o psa:roll: Po co Morusowi buda , skoro mieszka w domu?[/QUOTE] W tamtym momencie mam ochotę ukatrupić ludzi, ale wczoraj miałam dobry humor i tylko zmierzyłam babkę przemiłym wzrokiem :diabloti: U nas tak samo, jednak ostatnio ludzie coraz bardziej rozsądnie do tego podchodzą. Ja od samego początku ćwiczę z M. ignorowanie ludzi, zresztą wczoraj użył swego nosa i czując, że babeczka nie ma żadnego smakołyka, a pańcia tego nie toleruje przyspieszył kroku, by tylko jak najdalej być od "miłej" osoby. Ja mam alergię na cmokaczy, tiutiaczy, wyciągaczy rąk i "miłośników" czy "znawców" psów - więc wielkie szczęście miała ta kobieta, że nie miałam ochoty psuć sobie krwi :evil_lol: I tu się niestety mylisz... Kundliszon mieszka na dworze, tylko w burze i upały przychodzi do domu. To nie jest zależne ode mnie :shake: [quote name='Demowata'][URL]http://img684.imageshack.us/img684/4725/p1040728m.jpg[/URL] Jakie kochane. :loveu: Muszę 2 strony nadrobić bo tak szybko piszecie. :mad:[/QUOTE] Szczególnie jak musiałam potem tę piranię odczepiać od kotów - zasysał się do nich, że coś strasznego :roll::evil_lol: Raczej... wklejam zdjęcia :P [quote name='unikatowydiament']miłego i spokojnego weekendu:smile:[/QUOTE] Dziękujemy ślicznie i nawzajem :loveu:
-
Kojena ofira wakcji - młoda, wesola haszczanka szczęsliwa w nowym domu.
Ty$ka replied to Chandra's topic in Już w nowym domu
Faktycznie jest różnica :( -
Będziemy kciukować :)
-
Jaki on piękny :) Oby DT szybko się znalazł.
-
[URL]http://img32.imageshack.us/img32/2863/img20120824010.jpg[/URL] coś niezbyt zachwycona fotkami :D [url]http://img62.imageshack.us/img62/5160/img20120824013.jpg[/url] "patrz i podziwiaj" :evil_lol: Uwielbiam jej mordencję :loveu: A wiesz, że mój kundel ma identycznego kolegę jak Nuka? Aż się czasem nie zastanawiałam czy nie mam zwidów, ale nie - brat bliźniak Nuki :D
-
Możesz dać dwa oddzielnie ;)
-
Biały lonżowany konik, czyli jack russell terrier Jax i ferajna - zapraszamy!
Ty$ka replied to LadyS's topic in Foto Blogi
Jakie szaleństwa spacerowe :D [URL]https://lh3.googleusercontent.com/-L4n05q-Yb-8/UDe3_5jMW6I/AAAAAAAAGRg/TXz-KGCwQ_k/s512/P8240056.JPG[/URL] Jax umie latać :lol: [URL]https://lh3.googleusercontent.com/-NDOapQ1CVt8/UDe4bovxTnI/AAAAAAAAGTA/PWf0MmTpKzk/s640/P8240101.JPG[/URL] no nie, zabiłaś psa :mad: Bo przecież to nie może być zmęczony pies - psów nie da się zmęczyć na lince :diabloti: -
[quote name='Mada95']Po za tym bałam się że będzie jej zimą za zimno .....zresztą moja matka powiedziała że wtedy kupimy psa , no i ja mam Lejdi a Spika jest rozpieszczonym domowym kotem i wszyscy są szczęsliwi ;)[/QUOTE] Czy ja wiem czy zimno ;) Miałam koty, co w zimie nie przychodziły do domu, bo nie chciały - spały wtedy w budzie Morusa lub w swoich podwórzowych budkach. Jednak faktycznie ostatnio mam szczęście do piecuchów :lol: Idę sobie dzisiaj z moim kundlem na spacer do lasu, on spokojnie sobie węszy na luźnej smyczy, a ja się cieszę z pięknej pogody. W pewnym momencie, 20m przed nami wychodzi sobie starsza kobieta z podwórka i na nasz widok przystanęła z miną "co tu robi ten pies?". Pomyślałam, że boi się psów, więc pełna kulturka i przechodzę z M. na drugą stronę ulicę, jednocześnie dając mu znać, że ma grzecznie iść przy nodze. Jednak kobieta tym widokiem się zdziwiła, poszła za nami, stanęła przed nami 2m i dawaj wyciąga ręce do mojego psa. Widząc, że mój pies nie reaguje ani ja jako właścicielka nie angażuję się w zapoznanie psa z nią, zaczęła go wołać: - No chodź piesku do dobrej pani. Mnie wszystkie pieski kochają, no chodź. W tym momencie na usta cisną mi się wulgarne słowa, mam ochotę kobietę ukatrupić (jej szczęście, że miałam dobry humor), a piesek spojrzał tylko na nią wzrokiem "wariatka" i dalej szedł spokojnie koło mnie. Kiedy minęliśmy kobietę za moimi plecami było słychać jej oburzenie. - Jaki biedny pies! Ma bardzo złą panią - nie może się ze mną przywitać, a mnie tak kochają pieski. Na pewno jest bity. Taaaa.... na pewno jest bity :evil_lol:
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Ty$ka replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[B]Frances_B[/B], dobre :evil_lol: Idę sobie dzisiaj z moim kundlem na spacer do lasu, on spokojnie sobie węszy na luźnej smyczy, a ja się cieszę z pięknej pogody. W pewnym momencie, 20m przed nami wychodzi sobie starsza kobieta z podwórka i na nasz widok przystanęła z miną "co tu robi ten pies?". Pomyślałam, że boi się psów, więc pełna kulturka i przechodzę z M. na drugą stronę ulicę, jednocześnie dając mu znać, że ma grzecznie iść przy nodze. Jednak kobieta tym widokiem się zdziwiła, poszła za nami, stanęła przed nami 2m i dawaj wyciąga ręce do mojego psa. Widząc, że mój pies nie reaguje ani ja jako właścicielka nie angażuję się w zapoznanie psa z nią, zaczęła go wołać: - No chodź piesku do dobrej pani. Mnie wszystkie pieski kochają, no chodź. W tym momencie na usta cisną mi się wulgarne słowa, mam ochotę kobietę ukatrupić (jej szczęście, że miałam dobry humor), a piesek spojrzał tylko na nią wzrokiem "wariatka" i dalej szedł spokojnie koło mnie. Kiedy minęliśmy kobietę za moimi plecami było słychać jej oburzenie. - Jaki biedny pies! Ma bardzo złą panią - nie może się ze mną przywitać, a mnie tak kochają pieski. Na pewno jest bity. Taaaa.... na pewno jest bity :evil_lol: -
[quote name='Mada95']Opis Misi pasuje do mojej Fretkowej:cool3: Ile miałas kotów! Zaazdroszczę ci moja mama nie lubi ich...raz tylko miałam kota (sasiedzi znaleźli kociaka w smietniku...)ale nie mógł wchodzić do domu ,więc go oddałam koleżance ;)[/QUOTE] Ooo :lol: Misia do nas trafiła jak już była dorosła, nie zapomnę jej jak się wszystkiego bała... Kotów miałam więcej - wszystkich nie zliczę :lol: Od maleńkości wychowywałam się z kilkoma kotami. Te, co wymieniłam to tylko ostatnie moje, pomijając już tymczasy ;) Mój brat nie lubi kotów :lol: Tzn. on tylko ściemnia, bo jest fanem rudzielców i od kiedy utraciliśmy Manię męczy mnie o powiększenie kociego stada ;P. Drugi Brat lubi koty, ale jakoś nie okazuje większych uczuć, tak samo zresztą jak mój Tata. Moja Mama jakoś nie okazuje żadnych emocji do kotów, lubi je jak każdego zwierzaka, ale dość sceptycznie podchodzi do powiększania się stada, natomiast ja z Babcią to totalne kociary :lol: Co prawda teraz zdradziłam koty na rzecz psów, ale i tak uwielbiam mruczki :) Myślę, że dobrze zrobiłaś - prawdziwe relacje z kotem nawiązuje się, gdy mieszka z nami w domu. Tak przynajmniej wynika z moich obserwacji ;).
-
Oj ta Dora, Dora! Łobuziara!
-
Uwielbiam fotki Twojego autorstwa ;) [url]https://lh5.googleusercontent.com/-YOss2d-u0J4/UDaM0SBZtZI/AAAAAAAAAWw/_IkF4VZcnAo/s800/DSC_0121.JPG[/url] Maks nie zasłania sobie widoczności językiem? :lol: [url]https://lh6.googleusercontent.com/-9VFSRpLnLVQ/UDaMxoS1P1I/AAAAAAAAAV8/tspmkijECkk/s640/DSC_0010.JPG[/url] jakie pieszczoty :lol:
-
[quote name='Mada95']Ale mi się czarny bardziej podoba:eviltong: który cześciej mruczy i się przytula?[/QUOTE] Demon był cudny i w dodatku najlżejszym kotem jakiego miałam (ważył 2,7kg) :loveu: Magda, ja aktualnie mam tylko Endusława ;] Te zdjęcia są archiwalne - jak E. był mały, bo mam aparat w naprawie i muszę Wam jakoś zbić czas :eviltong: Wśród ostatnich kotów (bo gdybym miała wymieniać wszystkie to by strony nie starczyło), czyli wśród Misi, Draco, Szamana, Demona i Endusia to największym przytulasem był... hmmm... tak naprawdę ciężko określić, bo każdy był, ale na swój sposób. ;) [U]Misia[/U] ze względu na swój wiek chętnie bywała wśród ludzi i się przytulała, ale do końca swych dni jednak zachowała pewną dzikość - już nieco okiełznaną przez te 8 lat (przez pierwsze 5 była kompletnie dzika i stroniła od człowieka), ale jednak to niezależna dusza. I z pewnością tajemnicza. [U]Draco[/U] był cudnym przytulakiem - strasznie się zczłowieczył, kochał ludzi, nic nie miał z niezależnego i dumnego kota, gdyż bardzo polegał na człowieku, kochał aportować swoją piłeczkę i sprawiać ludziom frajdę - chyba to on był takim pieszczochem super extra. ;) [U]Szaman[/U] to kompletnie inna bajka, to prawdziwy wypisz wymaluj kocur: dumny, pewny siebie, waleczny i niezależny. Z jednej strony polegał na człowieku (ze względu na swoją częściową ślepotę - nie widział na jedno oko), z drugiej człowiek nie był mu do niczego potrzebny. Przychodził na pieszczoty kiedy chciał i wtedy okazywał baaaardzo dobrze swą miłość, i te jego mruczadła :loveu:. Poza tym praktycznie był nieobecny, chyba że akurat darł ryja, kotłował się z innymi kotami czy obsikiwał nasze rzeczy... Jednak gdy pojawił się E. jego charakter się nieco zmienił: stał sie ciepłym , kochanym kotem wobec... Endusia, ale też i człowieka chętniej zauważał. [U]Demon[/U] to coś pomiędzy Draco a Szamanem: uwielbiał człowieka, najchętniej wykonywał moje polecenia, chodził za ludźmi jak pies i nienawidził samotności - wtedy, gdy był sam, z dala od człowieka nieźle demolował nam dom. Demon był kotem delikatnym, nie chodził jak Szaman czy Endy głośno, tak że ŁUBUDU było słychać wszędzie, ale właśnie chodził bezszelestnie. Kochał ludzi, uwielbiał się przytulać, często korzystał z przywileju wchodzenia na ludzi oraz stoły, spał z ludźmi pod kołdrą i na poduszce, uwielbiał ludziom wylizywać usta i ogólnie twarz oraz uważnie słuchać nawet długie rozmowy. Jednak nie mruczał, był taki... jak to określić... bardzo tajemniczy i pomimo swej delikatności dość dumny, ale w sposób przyjemny. Demon był jedynym kotem, który nie darł ryja, w ciągu jego życia coś powiedzieć może 3x i to taki bardzo ciche, nieśmiałe... [U]Endy[/U] natomiast też jest kotem kochanym, ale takiego słonia to w życiu nie miałam :diabloti: Jak idzie to cały świat go słyszy, non stop gada i marudzi, nawet gdy śpi ma wiele do powiedzenia. Jego miauknięcia są głośnie i strasznie upierdliwe. Jednak Endy to kot rozczulający, każdy kto do nas przyjdzie (nawet nie-kociarz) od razu zostanie owinięty wokół jego łapki, każdego oczaruje swym wdziękiem (a raczej jego brakiem :P), swym sposobem bycia i życia. Kocha ludzi, uwielbia się przytulać, za człowiekiem chodzi krok w krok, jest bardzo pojętny i nie lubi samotności. Jednak jednocześnie jest niezależny, dumny i pyszny, lubi być blisko człowieka, ale zachowuje dystans - głaskanie lubi, ale wtedy gdy on tego chce. On jest bardzo podobny do Szamana, ale jednocześnie bardzo się od niego różni. Tak czy inaczej każdy kot jakiego miałam to cudowne, kochające nas zwierzę. Każde na swój sposób to okazujące, ale kochające :loveu: Podsumowując: wśród tych kotów takimi do tulenia był Draco i Demon. ;) [quote name='phase']Jakie słłłłiiiitttt. :evil_lol: :loveu::loveu: [URL]http://img684.imageshack.us/img684/4725/p1040728m.jpg[/URL][/QUOTE] :evil_lol: Bardzo słit. Szczególnie, że rzadko koty miały spokój przy Endusławie. [quote name='rashelek']Ale oni do siebie pasowali :loveu: Zdecydowanie musisz Endusiowi sprawić towarzystwo, bo pięknie się prezentuje z pobratymcami :smile:[/QUOTE] E tam. Endy rzadko przebywał z wujaszkiem Demonkiem - on kochał wujka Szamana, którego traktował jak matkę (ojca?) :loveu: Tylko powiem Ci, że to wszystko ładnie wygląda na zdjęciach. Tak naprawdę Endy to zołzek (bo zołza to raczej nie :evil_lol:), od samego początku ustawił sobie koty, kradł im jedzenie, dokuczał im i pokazywał im gdzie ich miejsce... Biedne, dorosłe koty nie wiedziały co zrobić, z czasem doszło do tego, że trzeba było po prostu je izolować od Endusia, bo wciąż żyły w stresie. Endy to jednak kot aspołeczny, podejrzewam że miałabym większe cyrki z nim niż Szamanem; że na obsikiwaniu rzeczy i kilku zszyciach po bójkach z innymi kotami by się to nie skończyło... Dlatego nawet nie ryzykuję ;) [quote name='Klaudia&Aza']To w sumie całkiem ciekawe jest, warto spróbować;-) A wiesz może jakie są mniej więcej warunki żeby wystartować w obi? Trzeba być członkiem związku kynologicznego?[/QUOTE] Bardzo ciekawe ;). Jak wygooglujesz sobie rally-o to pojawi Ci się strona stowarzyszenia - warto wejść na tę stronę i poczytać ;). Wiem mniej więcej, przede wszystkim trzeba być w ZKwP i opłacać składki członkowskie, osoba startująca z psem musi mieć skończone 16lat (ze zgodą pisemną rodziców), pies musi być w obroży i na zwykłej smyczy, nie można mieć ze sobą smakołyków ani zabawek, podczas startu pochwały ani kary nie są mile widziane, choć nie zakazane - z tymże w praktyce wygląda to tak, że niektórzy sędziowie często odejmują za to punkty. Jest generalnie bardziej sztywno, ale bardzo marzę o obikowaniu, więc na pewno kiedyś wystarujemy :) Tutaj masz więcej: [URL]http://akiline.pl/obi/?page_id=2037[/URL]
-
Buba ma dom :) dziękujemy wszystkim, powdzenia dla BUBY :)
Ty$ka replied to Livka's topic in Już w nowym domu
Jamor - jestem za :)