A ja miałam dziś telefon w sprawie Oziego, ale porażka, kobicina mówi, pani łon mi się tak podoba, nosz uciek. Ooo matko, a ja pytam, a jakie pani ma warunki, a ona że ileś tam hektarów pola i bude bedzie mioł, bedzie se lotoł, nie bedzie wionzony! To co przywiezeice mi go, pani nie odmawiaj mi! A ja: a ma pani ogrodzenie, a ona: nieee, a ja, to ja sensu nie widze i jeszcze coś chciałam dodać, a ona: to jo ni wiem i się wyłączyła .........bez komentarza!!!