Jump to content
Dogomania

marmosia

Members
  • Posts

    2987
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by marmosia

  1. Taką ją pamiętam... [IMG]http://sphotos-f.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc7/301755_2368008202449_328600_n.jpg[/IMG]
  2. Ale los bywa niesprawiedliwy... Siedzę i płaczę, bo wczoraj zginęła w wypadku moja koleżanka :-(:-(:-( Zostawiła dwójkę maluszków, 4 koty, psa... i wielką pustkę :-( Jej perlisty śmiech dźwięczy mi w uszach...
  3. Świat jest mały ;) Psiurek przyjeżdża :)
  4. Siu wie, że jest moja i tylko moja. To mądra dziewczynka. Mimo, że niedawno była niegotowa na przyjęcie kogokolwiek do stada, teraz chyba czuje, że nic jej nie grozi :) Kiedy na wakacjach była u nas na gościnnych występach Yo, znaczyła teren koopą, powarkiwała na nią, chowała się. A teraz? Zmiana o 180 stopni :) Obwąchała kawalera, głowa do góry i nic. Po prostu go zaakceptowała i co najzabawniejsze- pozwala mu leżeć blisko siebie. Teraz jesteśmy joooooż chyba spełnieni... A gdzieś w podświadomości, to Krakers jest dla mnie symbolem, że jedno życie się kończy, a drugie zaczyna. Odszedł Kuba, los pozwolił mi dać dom innemu stworzeniu... Mam po prostu *******ca :D
  5. [quote name='Jara']Jest ktoś z Oleśnicy? Poszukiwana osoba do wizyty [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/237856-Lamek-mix-goldena-z-lamą-szuka-domu?p=20271774#post20271774[/URL][/QUOTE] Szybka akcja. Już po :)
  6. Taaaaa,rewelacyjny :) Szczególnie, kiedy od wpół do piątej (RANO!!!) z Najduchem szaleją- wkoło stołu, na łóżko, z łóżka, między kwiatkami itp. :) Lepsi niż budzik :evil_lol: Mały drze japę jak opętany, kiedy go Najdi łapą przydusza, ale niedługo pewnie, bo jak podrośnie...:cool3::cool3::cool3:
  7. Podejrzewam, że jakby nie sokole oko mojego TZ, to w krótkim czasie Najduś wyglądałby podobnie:evil_lol::evil_lol:
  8. No a ja jestem baaaardzo ciekawa, co u słodziaka? :)
  9. Dziewczynka jesiennie :) [IMG]http://sphotos-h.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-prn1/c67.0.403.403/p403x403/13777_482307161812264_1707622432_n.jpg[/IMG] I najpiękniejsze oczy na świecie :) [IMG]http://sphotos-d.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/c67.0.403.403/p403x403/248622_482306778478969_1892729587_n.jpg[/IMG]
  10. [quote name='Bgra']jakby co to mam jeszcze porzeczkowe,brzoskwiniowe i limonkowe:diabloti::evil_lol:ehh ten nałóg:angryy: a herbatkę do tego lubię truskawkowo/pigwową z dziką różą:)[/QUOTE] Na herbatkę zapraszam, różne ci u mnie w szafeczce:cool3: i choć smakowych fajeczek u mnie nie ma, normalne i owszem :diabloti: Nałóg to wstyd, ale to silniejsze ode mnie :angryy: I lubię poza tym :oops: Miziaki dla Was :Dog_run:
  11. [quote name='haliza']a podusia z orzechów :diabloti: [IMG]http://images47.fotosik.pl/1673/fd62b6797493de55gen.jpg[/IMG][/QUOTE] Coby choć jeden mój był taki :diabloti: Pozdrawiamy cieplutko całą zgrajkę :)
  12. Taaaaa :) Na Nowy Rok ferajny przybywa na barani skok :diabloti: Właśnie opanowujemy kuwetę, bo siii i kooo do prysznica ląduje :evil_lol: Brodzik miałam na myśli :)
  13. To prawie jak "Bił swoją żonę, z którą miał dwoje dzieci, przy pomocy sznurka" :diabloti::diabloti: Spod kół kotecek, bym była go rozjechała w ciemności :shake: Stary nas mało nie ubił za kolejnego czworonoga, ale to dłuższa historia:evil_lol: Oczywiście lapsus językowy zamierzony :eviltong:
  14. Na razie mają huśtawkę w postaci choinki :diabloti: A poduszeczki rzeczywiście wyjątkowe, takie czarne obwarzanki, jak u niemowlaka :) I mruczenie niezwykle głośne :) Oszaleliśmy :eviltong: Najdu matkuje, a mamcia w 100% pewna była, ze to kotecka. Nawet nasza weterynarz nas powitała, że chyba sterylkę na dzień dobry będziemy fundować :cool3: I co? Po podniesieniu ogonka oczom naszym ukazały się... jajca :diabloti: A brzucho pełne było chleba i innego paskudztwa. Ale robali nie było :multi:
  15. Jak to Miśka mówi- JEST KRAKERS, JEST IMPREZA :eviltong: [IMG]http://sphotos-h.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-prn1/47588_493574467352103_344353366_n.jpg[/IMG]
  16. W tajemnicy Wam kogoś pokażę :evil_lol: [IMG]http://sphotos-g.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/538404_493574490685434_287025097_n.jpg[/IMG] To jest Krakers vel Frędzel :diabloti:
  17. A mój futrzak wyjątkowo strachliwy i tak sobie myślę, co ona kiedyś przeżyć musiała...
  18. Przeżyłyśmy Sylwestra, ale to był koszmar jakiś... Ułomni dwunożni przedstawiciele homo sapiens świętowali Nowy Rok już od wczesnych godzin porannych, co sprawiało im niezwykłą frajdę, bo petardy wybuchały regularnie co kilka sekund. Agusia umierała ze strachu, dobrze, że wcześnie rano udało nam się wyjść na krótki spacer, bo potem mowy nie było o wyjściu z domu. Dopiero około 4 rano, kiedy ucichły wystrzały, wyniosłam ją na dwór. Z podkulonym ogonem pierwsze 10 minut, zero sikoo, nerwowe zerkanie na boki- serce mi pękało, ale potem, kiedy przekonała się, że jest cicho, było siii i kooo, i pędem do domu. Dzisiaj powtórka z rozrywki- siii między wystrzałami i błagalne spojrzenie w domu- tylko mnie nie bierz. Ech, dobrze, że już po!!! A Tofik- jemu petardy, wybuchy i wystrzały w ogóle nie przeszkadzają. Pysk wsadza między szczeble na balkonie i podziwia fajerwerki... Każde inne :)
  19. Wszystkim naszym cioteczkom, życzymy, aby 31 grudnia 2013 roku powiedziały- to był dobry rok ...
×
×
  • Create New...