Może to brzmi trywialnie, ale spróbujcie usztywniac mu te łapke zwykłą, babską podpaską higieniczną, żeby nie opierał na ziemi strony grzbietowej. Kiedyś w ten sposób uratowałam szczeniaczka koleżanki mojej córki, któremu braciszek przejechał rowerkiem po łapce, a durny wet postraszył, że tak mu juz zostanie. Ojciec dziewczynki juz chciał go zanosić do uśpienia, że kaleka, a ja mu to wtedy założyłam, kazałam pilnować, żeby nosił i pomogło! Przynajmniej nie będzie sobie skóry obcierał, a wielkośc na taka małą łapeczkę w sam raz.