[quote name='diuna_wro']dzis dowiedziałam się też, że Uszatek zanim trafił do schroniska nie miał kolorowo, w okresie od śmierci Pani. Był nawet troszeczkę bezdomny, szlajał się, syn tej Pani go wyganiał z domu. Nawet trafił bardzo zziębnięty do pobliskiej lecznicy, bo ktoś znalazł Uszatka jak zamarza w nocy na dworze:shake:
odebrał go sąsiad i zaniósł Uszatka do jego domu, po czym piesek trafił do schroniska.
Straszne to. A jego ś.p. Pani tak o niego dbała, był kiedyś tłuściutki, jest grzeczny, dobrze wychowany, kanapowiec i przytulak.
[/QUOTE]
Oby znalazł nową Panią i nowy kochający dom. Później zrobię drugie allegro z nowymi zdjęciami