-
Posts
52953 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
27
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Martika&Aischa
-
[quote name='zachary']Jeśli zechce pójść...i jeśli ktoś w tym domu w ogóle mieszka....bo może dom stoi pusty?...Poza tym, jeśli syn tej pańci zamieścił na fb info o zaginięciu Grysia, to ....pewnie innej wersji nie podadzą. Stąd moje pytanie, czy ktoś może sprawdzić w Miedarach. Oprócz tego, proponuję w tej wsi rozwiesić ogłoszenia o zaginięciu Grysia z jego zdjęciem. W ogłoszeniu koniecznie zapewnić nagrodę za info o psie( oczywiście info wiarygodne, sprawdzone).[/QUOTE] Chłopak nie jest synem Pani Ani. Dom na pewno nie stoi pusty. W tamten weekend był organizowany grill i Pan domu przyjmował na ogrodzie gości.
-
[quote name='zachary']Czy ktoś ma możliwość sprawdzenia w Miedarach, czy go tam nie ma???? mdk8, a co zrobi policja? ....[/QUOTE] ciocia sytuacja jest naprawdę beznadziejna. Nikt nie chce z nami rozmawiac. Pani Ania zapadła się pod ziemię a może porwało ją ufo tego nie wiem. Faceta w domu nie zastaniesz kiedy jedziemy wszystko zamknięte na 4 spusty. Żaden pies nie biega nie szczeka głucha cisza. Pani Ania ma kontakt do Yolanovi - milczy. Pan ma kontakt bo zostawiłyśmy kartkę z prośbą o telefon - milczy Młody ogłasza na FB że pies zaginął i podaje nr telefonu który nie istnieje - "NIE MA TAKIEGO NUMERU" Jedyny sąsiad który chce w ogóle z nami rozmawiac. Twierdzi że od naszej wizyty już psa nigdy więcej nie widział. Mieszka tam od 3 lat i nawet nie wie jak gościu wygląda. Myślę aby sprawdzic schronisko w Miedarach. Chcemy poprosic Dorobelle może mogła by nam pomóc bo wiem że w tym schronie bywała. Tam trzeba jechac i przejsc całe schronisko z nadzieję że psa znajdziemy inaczej się nie da. A jak go tam nie będzie to już nie wiem co robic ? Policja ??? TOZ ????
-
[quote name='malwa']przeczytałam powyższe posty i daleka jestem od oceny, ale myślę, że jest tak, ze ludzie rozstali się - czasem tak bywa, a pies został w dotychczasowym miejscu (z relacji sąsiada wynika, ze pies jest widywany w ogrodzie). Moze ania planuje zabrać psa - pytanie dokąd? Pewnie jest tak, ze ania chce ułozyć swoje sprawy, nie odpowiada na e-maila czy telefony, bo nie chce tłumaczyć się z tego co zaistniało w jej rodzinie. Podejrzewam, ze gdyby chciała oddać grysia, to yolanovi byłaby pierwsza osobą, do której zwróciłaby się o pomoc, bo w końcu od niej wiedziała o grysiu.[/quote] [quote name='malwa']czy juz coś wiadomo o grysiu ?[/quote] [quote name='malwa']zaglądam w oczekiwaniu na wieści.......... Czy istnieje możliwość, by znowu odwiedzić miejsce, w którym mieszkał gryś, by sprawdzić, czy ten pies jeszcze tam jest? Skoro ania nie odbiera telefonów, nie odpisuje na sms, na e-maile, to chyba jest to jedyne rozwiązanie........[/quote] [quote name='malwa']ja jednak spróbowałabym tam podjechać i sprawdzić czy ktoś jest w domu i co dzieje się z psem. Ewentualnie można poprosic kogoś z sąsiadów o pomoc w zlokalizowaniu kogokolwiek z domowników, podając swój nr tel. I prosząc o krótką informacje, jeśli ktoś by się pojawił, a w szczególności, gdyby zobaczyli tam grysia.[/quote] [quote name='malwa']yolanovi - co dalej, masz jakiś pomysł ?[/quote] [quote name='malwa']ponawiam pytanie............[/quote] [quote name='malwa']a pisałas do ani na pw? Była na dogo na początku marca...........[/quote] [quote name='malwa']zapytam wprost: Czy to jakiś problem podjechać tam i zobaczyć czy pies jest w domu czy nie? Ja z poznania nie pojadę, ale przed wydaniem psa do dt, który stał sie ds ktoś jechał, prawda? Mam wrażenie, ze od dłuższego czasu tylko tu piszemy, i nic z tego nie wynika, bo nie wiemy nic więcej o losach psa, ania też nic nie pisze.............. Ta sprawa wymaga działań, szybkich działań..........[/quote] [quote name='malwa']kiedy sie wybieracie?[/quote] [quote name='malwa']wiadomo już coś ? Co z grysiem ?[/quote] [quote name='malwa']dla mnie to niezrozumiała sytuacja............zaginął, bo zaginął, czy ktoś zabrał psa i nie wiadomo gdzie jest ..............może ania wyprowadzając się zabrała grysia, a ten 18 letni dzieciak napisał na fb, ze mu zaginął..........sama już nie wiem. Ale i tak trzeba tę sytuacje wyjaśnić........... Czy sprawdzałyście może w schronie, do którego należy miejsce zamieszkania grysia (to pierwotne), czy on tam może jest przypadkiem ? [b]grysiu gdzie jesteś ?[/b][/quote] malwo jak cię lubię tak cię błagam !!!!!!!!!!!!!!!!
-
[SIZE=3][B]Dziś wieczorem jedziemy ale już wiele wiemy. Yola odnalazła profił syna "męża" Pani Ani. 18- latka który na swoim profilu na FB 19.03 zamieścił zdjęcie Grysia z informacją o jego zaginięciu !!!!!!!!!!!:angryy: Numer telefonu do kontaktu podany w ogłoszeniu oczywiście NIE ISTNIEJE!!! Dziwnym zbiegiem okoliczności Gryś zaginął w dniu kiedy zaczęłyśmy się z Jolą odzywac na wątku że coś jest nie tak. Już mnie wcale nie dziwi milczenie Pani Ani. Co za .......:angryy::angryy::angryy:[/B][/SIZE]
-
Dramatyczna sytuacja Pani Uli i jej zwierzaków.......pomocy.....
Martika&Aischa replied to ewu's topic in Już w nowym domu
[quote name='Livka']Dramat !!! :( Co począć ?[/QUOTE] Livko brakuje mi już pomysłów ..myślę cały czas jak pomóc aby przynajmniej w miarę normalnych warunkach mieszkała. Lokal który zajmuje nie wiem ile lat był nie malowany 20 ? 30 ? brak prądu ...wieczory spędzane przy świecach. Drzwi które się nie zamykają bo nawet na porządną zasuwę brakuje Uli pieniędzy. Ech życie ...... -
Buba już w nowym domku:) Szczęścia maleńka!
Martika&Aischa replied to paula_t's topic in Już w nowym domu
[quote name='margoth137']słodki dzidziuś:)[/QUOTE] jakaż ona jest urocza :loveu::loveu::loveu: -
Nasz malutki panikarz kochany :loveu::loveu::loveu:
-
Dramatyczna sytuacja Pani Uli i jej zwierzaków.......pomocy.....
Martika&Aischa replied to ewu's topic in Już w nowym domu
Sąsiad umila Pani Uli życie codziennymi awanturami i puszczaniem głośnej muzyki do 4 rano. Kupa starego kretyna !!!!!!!! -
Dramatyczna sytuacja Pani Uli i jej zwierzaków.......pomocy.....
Martika&Aischa replied to ewu's topic in Już w nowym domu
Sytuacja jest wręcz beznadziejna :( dziś się rozpłakałam bo tak strasznie mi żal Pani Uli. Musi zostać w starym mieszkaniu gdzie nie ma prądu. Na wynajem innego nie ma szans. Przeprowadzka do domu jednorodzinnego za czynsz nie wyszła ze względu na jeszcze gorsze warunki. Już naprawdę nie wiem co robić :( na dodatek Pani Ula nie może się pogodzić że ta biedna kotka uciekła od sąsiada wariata który się znęca psychicznie nad Panią Ulą która głośno mu powiedziała że już więcej złotówki mu nie da!!! Pani Ula codziennie w nocy wzywa Policję a Ci przyjeżdżają i odjeżdżają bo sąsiad ich nie wpuszcza !!! Żyć się normalnie odechciewa! -
Sara jest już w bezpłatnym domu tymczasowym.
Martika&Aischa replied to Havanka's topic in Już w nowym domu
[quote name='daśka']Zosia123 właśnie o to chodzi,ja nie potrafiłam tego ująć w słowa. Sarunia kolejny dzień wyrwała śmierci:-)[/QUOTE] Bardzo bardzo się cieszę :):):) -
[quote name='wiewoira']Dawkę mamy ustaloną na 75 mg Dziś Dexterka zakupiła jedną tabletkę [ wet miał ostatnią i sprzedał za 80 zł ] którą poda Tolkowi jutro i bedzie obserwować choć nie powinno być problemów bo po podaniu mu [COLOR=#3e454c][FONT=Helvetica]cimalgexa nic sie nie działo a różnica była widoczna w zachowaniu Tolka. [/FONT][/COLOR]To są w sumie leki z tej samej serii tylko że trocoxil działa przez miesiąc. Ja mam jeszcze zamówione dwie tabletki za 170 zł więc jak bedzie wszystko ok to się je kupi ;)[/QUOTE] Moja Aisha ma problemy zwyrodnieniowe ...jak tylko pojawia się wilgoć i deszcz zaczyna kuleć :( podaje jej cimalgex 80 mg raz dziennie + [URL="http://www.ceneo.pl/9030750#tab=click_scroll"]Dolfos Arthro HA [/URL] + raz w tygodniu ANIMONDA Integra Protect Gelenke 600g na stawy dla psów, puszka pokarm mokry. Na okrągło też gotuję kurze łapki z dużą ilością marchewki z ryżem. Climagex to naprawdę dobry lek przeciwbólowy przeciwzapalny.
-
Dramatyczna sytuacja Pani Uli i jej zwierzaków.......pomocy.....
Martika&Aischa replied to ewu's topic in Już w nowym domu
Właśnie rozmawiałam z Panią Ulą. Jest załamana i chora. Powierzyła sąsiadowi za symboliczne 50 zł + karmę ( choć sama na nic nie ma pieniążków) opiekę nad Trikolorką którą ogłaszamy do adopcji i kotka uciekła. Pani Ula wszędzie chodzi i jej szuka. Prosiła aby wszystkim podziękować i przeprosić ale postanowiła zostawić Azę u siebie. Nie potrafi się rozstać ani z kociakami ani z psiakami które ma pod opieką :( -
Dramatyczna sytuacja Pani Uli i jej zwierzaków.......pomocy.....
Martika&Aischa replied to ewu's topic in Już w nowym domu
[quote name='Marysia O.']I nie ma żadnych zainteresowanych domów?:shake:[/QUOTE] Zainteresowanych jest sporo tylko Pani Ula co rusz zmienia zdanie :( -
Dramatyczna sytuacja Pani Uli i jej zwierzaków.......pomocy.....
Martika&Aischa replied to ewu's topic in Już w nowym domu
[quote name='Marysia O.']Dostałam wczoraj następującą odpowiedź na ogłoszenie Azy na tablicy: Dajcie proszę znać jak wygląda sytuacja bo nie wiem co mam tej Pani odpisać;)[/QUOTE] Marysiu kochana poczekajmy aż wypowie się nasza ewu bo Pani Ula znowu zaczęła zmieniać zdanie :( sms-a dostałam ale nie wiedziałam co odpisać bo sytuacja znowu się zmieniła. A swoją drogą nie znoszę kiedy ktoś zamiast zadzwonić pisze do mnie sms-y w sprawie adopcji psa. -
Sniezka odeszla za TM..nawet niebo po niej płakało.
Martika&Aischa replied to giselle4's topic in Już w nowym domu
mam nadzieję że dziewczynka się powolutku przyzwyczaja i już niebawem odżyje nasza chudzinka kochana :) -
ależ cudne sierściuchy :loveu:
-
Kesh-wracil do Dt..potrzebuje wsparcia i nowego domu.pomozcie
Martika&Aischa replied to giselle4's topic in Już w nowym domu
[quote name='WARANSKA']Widzisz Martinko co stracilas,od zawsze wielbicielko Kesha :lol: Pozdrawiam :lol:[/QUOTE] Ech ciocia kochana taka wiadomość to miód na serce :):):) Mam nadzieję że domek otrzymał instrukcje obsługi i wie że bez różowej piłeczki to ani rusz;) -
Kesh-wracil do Dt..potrzebuje wsparcia i nowego domu.pomozcie
Martika&Aischa replied to giselle4's topic in Już w nowym domu
[quote name='giselle4']Wszystko jest ok....Kesh juz chyba na bank zostaje ale jak zwykle daje sobie jeszcze tydzien na rozne okolicznosci ale bedzie dobrze,to kochany pies bedziemy powoli rozliczac sie . Pan powiadział ze za to ze nie zna internetu kiedys Kesha przywiezie w odwiedzinki i my jestesmy zaproszone na kawe....[/QUOTE] o rany !!!!! :)tak dawno nie zaglądałam a tu takie wieści :):):):):) Powodzenia chłopaku kochany :*:*:*:*:* -
Ma dom!Labus z Sosnowca -trzymajmy mocno kciuki!
Martika&Aischa replied to Nadziejka's topic in Już w nowym domu
[quote name='gosia2313']Tak, jestem już od 3 lat :-) W tygodniu jeśli masz psa w pojedynczym kojcu to możesz z nim wychodzić - wszystko do dogadania z Edytą koordynatorką i kierownikiem. Lary jest przekochany! Ludzi przez kraty straszy i baaardzo się rzuca :O Mnie chyba już zapamiętał i już się nie drze, cały czas chciałby żeby go głaskać :) W poniedziałek jedzie do lekarza w spr łapek.[/QUOTE] To czekamy na relację z wizyty :) zdrówka chłopaku:* -
[quote name='MALWA']Kiedy sie wybieracie?[/QUOTE] Ja się dostosuję do Yolanovi. [quote name='Amos67'][B]dobrze,że jedziecie. [/B]nie mogę pomóc nie jestem z tego województwa. [B]Wierzę,ze uda się Wam[/B] [B]skontaktować z panem i z Grysiem jest wszystko w porządku[/B]. Jeżeli jednak nie otworzy Wam i nie zobaczycie się z psem, a odgłosy z domu bądź ich brak będzie niepokojący mogę pomóc w życzliwości policji.[/QUOTE] Mam nadzieję że nie będzie takiej potrzeby ;)
-
Sniezka odeszla za TM..nawet niebo po niej płakało.
Martika&Aischa replied to giselle4's topic in Już w nowym domu
Śnieżka miała problemy z chodzeniem więc może warto wykonać RTG kręgosłupa i wdrożyć dziewczynie leczenie ???