[quote name='Amos67']kurna oby nie następny dwunożny potwór z "depresją", który zagłodzi psy.... Skupić się na sąsiedzie i z jego pomocą dotrzeć do pana Grysia. babka wywinęła numer to facet ma trudno,[B]ale napiszcie mu informację, że chodzi tylko o zobaczenie się z Grysiem[/B].[/QUOTE]
Taką właśnie karteczkę z prośbą o kontakt zostawiłyśmy ostatnio i niestety cisza. Wybierzemy się z Yolanovi kolejny raz z nadzieją że ktoś będzie chciał z nami rozmawiać. Ja osobiście odetchnę z ulgą jak na własne oczy zobaczę Grysia i uda nam się w końcu z kimś porozmawiać o przyszłości psa.