-
Posts
33002 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
26
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Gabi79
-
Polecam się na przyszłość
-
Ale wspaniała wiadomość!!!
-
O tak, w szafie mam wyłożony kocyk, bo często Kajunia tam wchodzi, albo Melcia, więc Leos też chciał wypróbować tą miejscówkę. Wczoraj wieczorem zmieniłam pościel, Leos szalal, biegał po kanapie, robił piruety, szczekał, rzucał zabawką, zupełnie, jak szczeniak. Może spodobał mu się zapach płynu do płukania
-
Moje też, gdyby coś zostały by na lodzie, bo mój brat ma teraz 3 koty i psa, rodzice by nie podołali, a znajomi... wiesz jak jest, ci którzy lubią zwierzęta mają już swoje. Pani Bunia bardzo się bała, że go przeżyje, więc poprosiłam, aby miała w widocznym miejscu kartkę z moim nr tel. z adnotacją, aby w sprawie psiaka kontaktowano się ze mną
-
A, przypomniałam sobie jeszcze o Reksiu, miał około 5 lat, więc zaryzykowałam i dałam szansę Pani 69 l. (mąż o kilka lat starszy). Reksio po kilku miesiącach Reksio wrócił z adopcji, bo Pani zaczęła mieć problemy ze zdrowiem i planowała wyjazd do sanatorium. W umowie była wzmianka, że w razie potrzeby Reksiem zajmie się wnuczka ( podpisała się pod tym podając dane, była na wizycie), a jak przyszło co do czego mogłam się tą umową pode.... Ech, gdyby tak można było przewidzieć przyszłość...
-
Ja mam lat ile mam, tzn. 40 a bym nie wzięła młodego psa, czy kociaka. Co do mieszkania w bloku, to bym nie przekreślała, wiesz, jaka była moja Kajunia, też nie znała ruchu ulicznego, ogólnie miejskich warunków, a teraz to pies miastowy pełnym pysiem. Trochę szkoda, gdy życie młodego psiaka ogranicza się tylko do domu i podwórka. Tigrunia, kiedyś mega strachulec teraz jeździ z rodziną samochodem i poznaje wszelkie uroki życia. Zulka zamieszkała w Centrum Katowic w kamienicy. Ogólnie ciężki orzech do zgryzienia. A Pani coś mówiła nt. opieki nad psiakiem, gdy np. zachoruje, czy pójdzie do szpitala?
-
Zdjęcie z cyklu: Gdzie jest Leoś?" U nas wszystko ok, Leoś zaczął się bawić zabawkami, których zaciekle broni przed Kajunią. Wczoraj uslyszałam od pewnej kretynki, że cyt. "Psy nie nadają się do bloku" Ogólnie jestem uodporniona na kretynizm, ale jak słyszę tego typu "mądrości", to nóż mi się w kieszeni otwiera.
-
Izuniu, musisz sama zadecydować, ja wydałam Bunia Pani w wieku 71lat, ale on miał wówczas kilkanaście. Wszystko zależy od bliskich Pani, ale co do tego tego, czy w razie W przejmą opiekę nad Szpulką nie możemy mieć pewności. Jakiś czas temu u mnie w bloku zmarła nagle Pani w wieku 70 lat, na szczęście jej pieska wziął do siebie syn z rodziną. Z drugiej strony wydając psiaki młodym ludziom też nie wiemy, jaki będzie ich los bo przecież nie monitorujemy jego życia przez kilka czy kilkanaście lat
-
Jaki cudny, o rany, bezsilność mnie dobija
-
Chyba niestety dla niektórych ludzi kupując szczeniaki z pseudo nic nie ma znaczenia, chcą tylko mieć "rasowego" szczeniaka. Znam taki przykład, psiak z pseudo, jest już w domu od kilku miesięcy, a wszystkiego się boi. Zupełnie nie zachowuje się, jak szczeniak. A "pańcia" twierdzi, że psa ze schroniska by nie wzięła, bo one są głupie i agresywne