Jump to content
Dogomania

Gabi79

Members
  • Posts

    32979
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    25

Everything posted by Gabi79

  1. Podniosę Wojtusia....
  2. Biedny Wojtuś. Czy on ma pecha? przecież jest taki słodki dlaczego nikt GO nie chce?
  3. Wspaniale, że Feliks ma dom. Żeby jeszcze Wojtusiowi się udało!
  4. Gratuluję domku. Bądź szczęśliwy piesku.
  5. Oby tylko nie stało się coś złego!
  6. Napisałam do Avili pw w sprawie fantów na bazarek, nie mam zbyt wielu rzeczy, ale zawsze to coś. Niestety nie jestem w tej chwili pomóc finansowo, nad czym bardzo ubolewam. Agusiu wyściskaj i wycałuj ode mnie Majeczkę.
  7. Zaglądam do słodkiej Majeczki. Ona musi znaleźć najlepszy domek na świecie!
  8. Jaki śliczny rudasek. Oby szybko znalazł dobry domek.
  9. Dzięki Aga, że spytałaś. Sama już nie wiem co robić. Jednak mam w pamięci opinię weta, że nie ma sensu kastrować. Jeszcze trochę poczekam, zobaczę jak Kajtek będzie się zachowywał kiedy zaczną się cieczki. Dzisiaj Kajtuś był od rana u rodziców, bo oprócz pracy miałam jeszcze kilka spraw do załatwienia i nie chciałam, żeby tak długo był sam. Zaraz pójdziemy do siebie. Kajtuś już doskonale wie, że chodzimy do drugiego domku, tam gdzie jest kotek. Zawsze jak jesteśmy przed blokiem to już ciągnie do klatki i cieszy się przed drzwiami. Jak go zostawiam u rodziców to wygląda przez okno i szczeka, a jak wracam to oczywiście jest radość nie do opisania. Nie wyobrażam sobie już życia bez Kajtka i mam wrażenie, że jest u mnie kilka lat. A dopiero za ponad tydzień miną 2 miesiące odkąd jest u mnie.
  10. Bardzo się cieszę, że Kaja odwiedziła wątek Kajtusia, bo ostatnio byłyśmy tu z Agusią tylko we dwie. Kajtuś, jak zwykle rozbrykany próbuje właśnie nakłonić Nimfę do zabawy. Przypomniało mi się, że obiecałam zdjęcia. Będą w najbliższym czasie. I co Agusiu pytałaś o koszt kastracji?
  11. W takim razie, ja wpłacę po 15tym. Proszę o nr konta jak już będą konkretne ustalenia
  12. Ja też mam mieszane uczucia, piesek jest młodziutki, potrzebuje spacerów. Po drugie małe dziecko... Żeby potem nie było zwrotu psa, bo np. w zabawie pies skoczył na dziecko itp. A to przecież jeszcze szalony szczeniak. Trzymam kciuki za Feliksa!
  13. Wojtuś jest po prostu CUDOWNY! Bardzo żałuję, że nie mogę sobie pozwolić na drugiego psa. Czy GO w końcu ktoś wypatrzy?
  14. Zaglądam do Felusia. Zofija i co z hotelem, zbierasz?
  15. Aga, mam prośbę, jak będziesz z Majeczką u weta, to zapytaj ile u niego kosztuje kastracja. Jestem bardzo ciekawa. Bo jak czytam na różnych wątkach, to wychodzi na to, że w niektórych miastach jest dużo taniej niż u nas i to nie po znajomości. A gdzie idziecie do tego weta, jeśli to nie tajemnica?
  16. W takim razie czekamy na relację z wizyty
  17. [quote name='Avilia']Chętnie podjadę po fanty. Jeżeli nie byłoby to problemem to w przyszłym tygodniu.Ten mam niestety cały "zawalony".No chyba,że w weekend zwolni mi się choć 30min to podjadę w weekend. Zostawiam swój nr tel: 798 596 534[/QUOTE] Ok! to będziemy w kontakcie
  18. No tak, wtedy byś miała "przymusową eksmisję" i przepadł by wspaniały dt. A tak - ja mam Kajtusia, on mnie, a Majeczka poznała wreszcie co to prawdziwy dom, wspaniała opieka i dobrzy ludzie. Teraz tylko musi znaleźć wspaniały ds. Tak jak pisałam przed świętami mam kilka drobiazgów na bazarek, Avilia zaoferowała się, że odbierze ode mnie te rzeczy i zrobi bazarek. Musimy się więc jakoś umówić. Ja mogę podrzucić te rzeczy tylko napisz Avilio gdzie i kiedy. Albo możesz podjechać do mnie - jak wolisz. Ja mieszkam na Redenie ( oczywiście w naszej "kochanej" Dąbrowie. Czekam na odp.
  19. Gratuluję! Mam nadzieję, że to dobry domek
  20. Ok! Będziemy czekać cierpliwie. Najważniejsze, żeby Majeczka znalazła super domek! Wczoraj Kajtuś został u moich rodziców, jak wyszłam to cały czas wyglądał przez okno (z przerwą na spacerek). Potem tata mi go przyprowadził. Powtarzam się i jestem nudna - Kajtuś to naprawdę wspaniały piesek!!!!!!!!!!!
  21. Dawno nie zaglądałam do Felusia. Domku nadal nie widać na horyzoncie.....
  22. Ja też jestem taka beksa, zwłaszcza jeśli chodzi o zwierzęta. Początkowo po stracie mojego ukochanego Misia mówiłam sobie, że nie wezmę już psa. Potem rozmyślałam nad dt, ale stwierdziłam, że to nie dla mnie, bo po prostu już bym takiego tymczasowicza nie oddała. No i przygarnęłam Kajtusia - najcudowniejszą i najweselszą istotkę pod słońcem.
  23. Widzę, że coś się ruszyło w sprawie ewentualnej adopcji Majeczki. To rzeczywiście zagadkowa sprawa skąd ten pan miał nr Agusi. Może rzeczywiście to jeszcze z ogłoszeń mojego Kajtusia. Agnieszko, bardzo mi miło, że już po rozmowie tel. wiedziałaś, iż możesz oddać mi Kajtka i że to będzie dobry dom. Bardzo bym chciała, tak jak wszyscy tutaj, aby Majeczka znalazła najwspanialszy domek na świecie! Jestem ciekawa, gdzie mieszka ten pan, czy w bloku czy w domu i co się stało z tą sunią, którą miał wcześniej. Potwierdzam, Agusia się rozkleja na wizytach u potencjalnych nowych właścicieli, ale nie ma się co dziwić, gdy się oddaje pieska obcej osobie. Ja gdy Agusia do mnie zadzwoniła w sprawię Kajtunia też o mało nie zeszłam na zawał, bo bałam się żeby nie powiedzieć czegoś głupiego z nerwów. Aga, napisz od razu jak tylko będziesz coś wiedziała w spr. wizyty przed adopcyjnej. Trzymam mocno kciuki!
  24. Dziękuję, mam nadzieję, że ten rok będzie lepszy od poprzedniego. Bo 2010 to była dla mnie totalna porażka w wielu dziedzinach. Jedyną pozytywną sprawą było przygarnięcie Kajtusia i tego biednego chomika, którego nikt nie chciał. Dzisiaj Kajtuś jest trochę spokojniejszy, niż ostatnio. Noce zawsze przesypia grzecznie - przytulony do mnie. Najpierw wchodzi pod kołdrę, a za jakiś czas wychodzi, chyba jak zrobi mu się za gorąco i śpi na kołdrze, albo na poduszce. Sama nie wiem co z tą kastracją. Tak jak wczoraj napisałam i jak wcześniej uzgodniłyśmy, poczekam jeszcze. Dzisiaj Kajtuś będzie musiał zostać sam około 5 godz. bo w pracy mam dodatkowo zebranie. Może zostawię go u rodziców? Przez 2 tygodnie, jak miałam wolne został tylko raz sam i to na kilka minut, więc musi się na nowo przyzwyczaić. Aga, napisz mi proszę, kiedy wreszcie odwiedzisz Kajtusia - zapraszam serdecznie. Daj propozycję, a ja się dostosuję.
  25. Witamy w 2011 roku! Kajtuś się rozbrykał. Średnio co 1,5 godziny chce wychodzić na dwór. I wcale nie dlatego, że chce się załatwić. Jak próbuję zająć go zabawą, to na mnie szczeka i skacze na drzwi w przedpokoju. Może po prostu się "zakochał". Zastanawiam się, czy w kwestii kastracji słuchać weta, czy się uprzeć przy swoim. Poczekam jeszcze jakiś czas, bo i tak teraz jestem spłukana. Strzałów boi się tylko będąc na dworze. Gdy usłyszy strzał przystaje i tak jakby zamiera na ułamek sekundy. Będąc w domu nie zwraca na strzały uwagi. O północy w Sylwestra spał sobie smacznie. Chciałam mu kupić szeleczki, bo chwilami ciągnie jak szalony, nawet na tej rozciąganej, długiej smyczy. Byłam z nim w trzech sklepach zoologicznych, przymierzaliśmy wszystkie szelki, jakie mieli w sprzedaży i żadne na Kajtka nie pasowały. Muszę jeszcze się wybrać do innych sklepów, może w końcu znajdę odpowiednie. Poza tym bez zmian Kajtulek nadal jest najsłodszym, najpiękniejszym, najwspanialszym pieskiem na świecie. Agusiu, życzę wszystkiego dobrego w Nowym Roku Tobie i Twoim bliskim, samych sukcesów w każdej dziedzinie życia, dużo zdrowia, miłości, radości, spełnienia marzeń i dobrych domków dla bidulków, którym pomagasz! Pozdrawiamy GiK
×
×
  • Create New...