Marticzko, ja nie brałam innej opcji pod uwagę, ale miałam momenty zwątpienia.
Buziaki przekazane!!!
Kajunia zostaje z nami, nie ma innej opcji.
To, że uciekła absolutnie jej nie skreśla, przędzej skreśla TZ-a :megagrin:
Z resztą nie ma czegoś takiego, co by spowodowało,że adoptuję, a potem oddaję psiaka.
Kochamy ją bardzo i zrobimy wszystko, by była z nami szczęśliwa.
Mam nadzieję, że Tigonek też znajdzie wspaniały dom!!
Popieram!!!
Wszystkiego dobrego dla Kory!!!