Jump to content
Dogomania

Gabi79

Members
  • Posts

    33008
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    26

Everything posted by Gabi79

  1. Dziękuję wszystkim z całego serca, przepraszam, że nie dziękuję każdemu z osobna. Na chwilę obecną sytuacja wygląda tak,że ustawiłyśmy klatkę - łapkę, którą Ela pożyczyła ze schroniska w Sosnowcu. Ja i TZ jesteśmy chwilowo w domu, czekamy aż mój tato będzie mógł pożyczyć nam auto, a dziewczyny pilnują klatki. Niedługo jedziemy je zmienić,
  2. Halszko dzisiaj będziemy z Agusią po 15tej dziewczyny dołączą, najlepiej niech ludzie do mnie dzwonią, lub piszą smsa odnośnie dzisiaj. Jutro planujemy akcję od smego rana, jeszcze dam znać, bo konkretniesię nie umówiłyśmy. BARDZO WSZYSTKIM DZIĘKUJĘ, zaraz jadę pod MC D.
  3. Marzę, żeby Kajunia jutrzejszą noc spędziła w domu w łóżeczku. Słoneczko moje
  4. Kocham Was dziewczyny!!! Kajuniu, musisz do nas wrócić jutro!!!
  5. Jak będziesz na miejscu bardzo proszę zadzwoń do mnie lub napisz smsa
  6. Siedzę i powtarzam sobie MUSI SIĘ UDAĆ!!!
  7. Wiolu, a o której godzinie będziesz w okolicy MC Donalda
  8. Musi się udać, nie wyobrażam sobie innego scenariusza Mam nadzieję, że sobotnia akcja nie będzie potrzebna, że jutro Kajunię odzyskam. Dziękuję Myszko, już wklejam
  9. Uciekła ze smyczą, potem była widziana około 21szej już bez smyczy. Sygnały z poniedziałku i wtorku na 100% dotyczą Kaji. Znakiem rozpoznawczym było ubranko po sterylce. Wczoraj już ubranka nie miała, stąd mniejszy odzew. Nadal się przemieszcza na dużym terenie, z tym że dzisiaj już tak na oślep nie pędziła. Może się troszkę uspokoiła, a może jest to wynik zmęczenia, zmarznięcia i głodu (jak to piszę serce mi pęka)
  10. Dąbrowa ma ok.150 tyś mieszkańców. To dużo. Psiarze się znają, ale raczej z tego samego, lub pobliskich osiedli. Pytamy po drodze ludzi z psami, ale nikt Kajuni nie kojarzy. Parki oplakatowane, wielu ludzi nam mówi,że widziało plakaty, ale suni nie Marzenko, jeśli chodzi o forum D.G. to poszukam. Co do karmicielek to nie wiem, jak ich szukać, nie znam nikogo z Gołonoga, ani Łęknic Taksówkarzom Myszka rozdała, tym z oczyszczalni miasta nie, oni chyba wcześnie rano, albo w nocy pracują. Tak naprawdę ja wierzę tylko w nas, tzn. że ja z osobami, które mi pomagają same złapiemy Kaję. Ona jest nadal nieufna i nie pozwoli się złapać, czego przykład mieliśmy dzisiaj.
  11. Halszko Kochana poproś. Kaja ma czip, sterylkę miała w zeszły poniedziałek, mam nadzieję, że szwy nie puszczą.
  12. Czoko, bardzo serdecznie dziękuję. Bardzo proszę wpisuj tam na bieżąco, jakie są sygnały (czy ktoś Kaję widział) i gdzie szukaliśmy. Dzisiaj około 16 jechaliśmy ulicą prostopadłą do Mc Donalda, nagle patrzę a tam Kajusia biegnie chodnikiem. Aga szybko zaparkowała i pobiegli z Michałem w jej kierunku ( ja nie mogę biegać ze względu na uraz nogi). Aga była zaledwie parę metrów od Kajusi, ale mała się spłoszyła i uciekła na drugą stronę ulicy. Nie widzieliśmy w którą stronę pobiegła, bo oślepiły nas światła samochodów. Znów może być daleko. Wiemy od Pani z Mc że Kaja wczoraj o zbliżonej porze też tamtędy biegła i przebiegła przez główną ulicę, tam gdzie tory tramwajowe. Było tak blisko. Kaja nie ma już fartuszka, pewnie dlatego ludzie mimo plakatów nie zwracają na nią uwagi. Teraz przez 1,5 godziny jeździliśmy po Gołonogu, Łęknicach i okolicy U. Miejskiego i nic. Wygląda na to, że Kaja jest tak zmęczona, że wieczorem już nie biega tylko pewnie gdzieś śpi. ONA MUSI SIĘ ODNALEŹĆ
  13. Belciu dzwoniłam wczoraj,mówiłam o pieniądzach, ale powiedział, ze musi miec konkretne zgłoszenie, ze pies jest w danym miejscu. Gdyby się dało to bym wynajęła pułk wojska, aby jej szukali, albo jakąś specjalną firmę. Jeśli ktoś ma pomysł, co jeszcze można zrobić błagam piszcie. Jakaś pani mówiła Agusi o SM, że jak się ma znajomości można poprosić o przejrzenie monitoringu. Ma ktoś znajomości w SM w Dąbrowie?
  14. Dziewczyny Kochane Alienor do mnie dzwoniła z sugestią, aby zrobić na FB wydarzenie, że sunia zaginęła i jest poszukiwana, aby tam wpisywać, kto, gdzie i kiedy szukał oraz gdzie Kaja była widziana i uzupełniać to na bieżąco. A także, żeby wstawić tam link do wątku na dogo Czy ktoś by mógł zrobić takie wydarzenie, bardzo, bardzo proszę. Halszko może TY??? Podczas dzisiejszych poszukiwań zaczynałam mieć chwile zwątpienia, a teraz znów myślę pozytywnie
  15. miałam dzisiaj tel. ze pani widziała Kaję wczoraj przed 14tą niedaleko Urzędu Miasta, kierowała się w kierunku szkoły TZN Nie tracę nadziei, Kajunia MUSI wrócić do Nas CAŁA I ZDROWA!!!
  16. Zaglądam, oby Fifi i moja Kajunia się odnalazły jak najszybciej!!!
  17. Bardzo serdecznie wszystkim dziękuję za zaangażowanie i pomoc!!! Wczoraj wieczorem dosłałam smsa ok. godz 18 podobny piesek biegał po ulicy na wysokości ul. Dekerta 1 wzdłuż działek - odnoga od Legionów Polskich. Pobiegł w okolice szkoły Sztygarka. Zadzwoniłam, żeby dopytać, ale mąż Pani nie zauważył czy piesek miał kubraczek, a może Kaja już kubraczek zgubiła. Podjadę w tamte okolice autobusem, Myszka już dzisiaj przed pracą tamtędy szła i nic. Kajuniu Kochanie znajdź się błagam!!!
  18. Dzisiaj na razie nikt nie dzwonił Myszka dostała wiadomość na olx, ale to odnośnie wczoraj godz, 15, ok. 16 już była widziana gdzie indziej. Krąży ale to jest ogromny teren. Dzwoniłam do dwóch kolejnych hycli. Mają mnie powiadomić, gdyby Kaję złapali. Boże, żeby dzisiaj dostać jakiś sygnał, gdzie biega
  19. Bardzo dziękuję podaj proszę nr tel. lub zadzwoń do mnie 697-509-994
  20. Niestety to nie Kajunia Halszko, bardzo serdecznie Ci dziękuję!!! Jeździłyśmy po całym mieście kilkanaście razy, trasami którymi biegała Kaja i nic. Przydałby się sztab ludzi, aby pieszo i samochodami przeczesać całe miasto w tym samym czasie. Ale to niewykonalne...
  21. Dziękuję Wam wszystkim za wiarę w to, że Kajunia się odnajdzie. Oby tak się stało!!!
  22. Tak Myszka zawiadomiła. Najgorsze,że Kaja tak biega, jak szalona, a jak ją ktoś próbuje złapać jeszcze przyspiesza
  23. Wiolu, dziękuję za miłe słowa, ale, jak widzisz to nieprawda.CUDOWNA PSIA MAMA nie dopuściłaby do takiej tragedii. Mogłam z nią sama wyjść. Dzisiaj znowu jeździliśmy, szukaliśmy. Był sygnał, że biegnie w jednej z dzielnic, ale gdy pani chciała ją złapać Kaja dostała takiego przyspieszenia, że zaraz zniknęła z oczu. Agusia przez moment widziała tylko brązową główkę, nie była w stanie stwierdzić, w którą stronę pobiegła. Nikomu nie życzę takiego samopoczucia, jakie ja mam w tej chwili. Poczucie winy, bezsilność, złość na siebie i brak chęci do życia. Kajuniu, przecież już Cię pokochaliśmy, to miał być Twój cudowny domek...
×
×
  • Create New...