-
Posts
33015 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
26
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Gabi79
-
Kochane ciocie z tych emocji siedzę i płaczę Pani Irenka jest cudowną osobą. Ma tak samo na imię, jak moja Mama i z charakteru też do mojej Mamy jest podobna!!! Nie potrafię opisać wszystkiego o czym rozmawiałyśmy. Rozmowa z takimi osobami (nie tylko o zwierzętach) to sama przyjemność. Pani bardzo się ucieszyła, że dostaną Toficzka, mówiła, że zrobią wszystko, co w ich mocy, by był szczęśliwy. Państwo byli gotowi od razu jechać po malucha. Pojadą jutro i zaszczepią Toficzka we własnym zakresie. Tym samym pieniążki zostaną na kolejne "bidy". Pani stwierdziła, że u Hani Toficzek ma super opiekę, ale po co ma dłużej czekać, skoro ma już dom i swoich ludzi. Skoda każdej chwili, którą już może spędzić w domku. Ona03, memory, bardzo serdecznie Wam dziękuję za przeprowadzenie wizyty i obszerną relację!!!
-
Rozmawiałam z Iwonką, obie z memory są zachwycone Państwem. W dodatku znajoma Iwony ma działkę obok Państwa, więc jeśli Toficzek pojedzie do Nich to Iwona będzie latem go często widywać. Córki namówiły Państwa, by adoptowali pieska po przejściach. Pani od dłuższego czasu przeglądała ogłoszenia i Toficzek skradł jej serce. Od wczoraj rozmyślam, pytam ludzi o opinię, nerwy mnie zżerają. Gdyby chodziło o samotną osobę nie zdecydowała bym się wydać Toficzka, ale Państwo są we dwoje. W razie potrzeby córki Państwa zajmą się Toficzkiem. Decydowanie o losach i całym życiu pieska jest cholernie trudne i stresujące. Po długich rozmyślaniach jestem na TAK
-
Havanko, śliczny tekst!!! Dobrze, że przystojniak już po wizycie u fryzjera.
-
Gdyby ktoś był spragniony wieści o Daszce informuję, że u kurdupelka wszystko w porządku. Akceptuje wszystkich domowników, na spacerkach jest grzeczna, w domku też. Gdy zostaje sama jest spokojna, nie szczeka, niczego nie niszczy. Zachowuje się tak, jakby mieszkała tam od dawna, a przecież dopiero jutro minie tydzień.
-
Dzięki Kochane ciocie za Wasze wypowiedzi!!! Przyznam, że po pierwszej rozmowie z Panią byłam zauroczona. Ale potem zaczęłam się zastanawiać, jeszcze 2 razy zadzwoniłam do Pani, by dopytać o pewne rzeczy. Nie jestem za tym, aby starsi ludzie adoptowali szczeniaki, ale nasuwa się pytanie: Gdzie jest ta granica, od jakiego wieku? Znam osoby mające 30, schorowane i pozbawione chęci do życia oraz dziarskich staruszków spacerujących po parku ze swoimi pupilami. Wiadomo, że statystycznie częściej odchodzą ludzie starsi niż młodzi. Najważniejsza kwestia niezależnie od wieku adoptujących jest taka, co się stanie z psem, w razie jakiegoś nieszczęścia. Tutaj są dwie córki, deklarujące pomoc. Czy tak będzie? Musimy zaufać. Wiem, że jest masa starszych psów tzw. niechcianych spadków. Bardzo prawdopodobne, że moja Melcia i Tupti też takim spadkiem byli (każde z osobna). Tutaj ludzie oferują miłość, cały wolny czas, dużo ruchu, spacery, wyjazdy. Piesek będzie rozpieszczony i kochany. Jak Toficzek pójdzie do ludzi młodych też będą dylematy typu: dziecko, ewentualna zmiana pracy, lub jej utrata, wyjazd za granicę, rozwód itd.itp. Nigdy nie jesteśmy w stanie przewidzieć, mimo wizyty, późniejszych informacji z DS, jaki będzie los psa. Mimo naszych najlepszych chęci to loteria. Jak zawsze przy każdej adopcji bardzo się denerwuję, poczekajmy na relację Iwonki z jutrzejszej wizyty.
-
Super Elu, bardzo dziękujemy!!! Miałam telefon w sprawie Toficzka. Pani zobaczyła ogłoszenie w nocy i nie mogła się doczekać rana, aby zadzwonić. Zakochała się w Toficzku!!! Państwo mieszkają w Żarach, są na emeryturze. Mieli spaniela, który żył ponad 9 lat. Szukają pieska, który będzie im towarzyszył na spacerach, podczas wyjazdów i wycieczek w góry. Po spacerku, czy wyprawie obowiązkowy wypoczynek na kanapie!!! Piesek ze względu na wojaże nie może być malutki, ani na krótkich łapkach. Ludzie są bardzo aktywni, basen, kijki, ruch, to podstawa. Na wakacje zawsze jeździli z psem, mają już sprawdzone miejsca. Jedna córka adoptowała bardzo zalęknioną sunię z przytuliska i Państwo właśnie ze względu na sunię chcą przygarnąć szczeniaka (sunia się boi dorosłych piesków). Druga córka adoptowała starszą koteczkę po przejściach. W razie problemów zdrowotnych, niedyspozycji, czy jakiegoś nieszczęścia psiakiem zajmie się któraś z córek. Cała rodzina kocha zwierzęta. Pani cierpliwie odpowiadała na moje pytania, powiedziała, że doskonale nas rozumie, wie, że chcemy dla ratowanych piesków jak najlepiej. Porozmawiałyśmy też na temat bezdomności, o tym, że chciało by się pomóc wszystkim psiakom i kotkom w potrzebie, ale niestety się nie da. Rozmawiałam z kilkoma osobami, sama też rozmyślam. Ustaliłyśmy z Tolą, warto zrobić wizytę, a potem się zastanowimy na spokojnie. Proszę Was Kochane Cioteczki o wyrażenie opinii.
-
FUNIA czyli nasza krówka - szczeniaczek z Zamościa ma DOM.
Gabi79 replied to Anecik's topic in Już w nowym domu
Zaglądam do ślicznej Funi!!! Podmieniłam Funię na olx na miejsce Daszki. Ogłoszenie jest wyróżnione do 29.02. http://olx.pl/oferta/mala-bialo-czarna-sunia-czeka-na-kogos-kto-ja-pokocha-CID103-IDdJEOf.html -
Ok. Zapytałam, bo czasem ludzie się nie zastanawiają nad tym, że pies żyje kilkanaście lat.
-
Zaglądam i trzymam kciuki!!! W jakim wieku jest mama Tej Pani? Trzeba pamiętać, że sunia jest młodziutka.