-
Posts
33015 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
26
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Gabi79
-
Tolu, ja też się ogromnie cieszę!!! Nadal się stresuję, bo przecież przed Gabrysiem wielkie zmiany. W nocy nie mogłam spać, tak się denerwowałam. Jak Grażynka zadzwoniła i powiedziała mi, że to cudowny dom i tacy ludzie Jej się marzą dla wszystkich bezdomniaków poczułam ulgę i ogromną radość. Gdy zadzwnił później jakiś pan z pytaniem, czy ogłoszenie jest aktualne, że szuka psa na kaczki powiedziałam tylko, że nieaktualne i odetchnęłam. Szkoda tylko, że do tych domów, które odrzuciłam (a było ich kilkanaście) trafią jakieś pieski.
-
No to ładnie... Ja Panu powiedziałam, że nie patrzymy na wystrój wnętrz, tylko chcemy poznać ludzi... A tak poważnie to bardzo, bardzo się cieszę, że tym razem moja intuicja mnie nie zawiodła i wyczułam, że z Pana psiarz "pełną gębą". Grażynko, kolejny raz tak bardzo pomogłaś i kolejny raz domek okazał się wspaniały!!! Przynosisz psiaczkom szczęście. A ja się zakochałam w Cezarku!!! Teraz będę marzyła o takim cudnym terierku. Grażynko, mam u Ciebie ogromny dług wdzięczności. Jutro po południu Gabryś wyrusza do DS!!!
-
Havanko, czy Ty jesteś z Wrocławia? Ja już nie wiem, czy pisałam, czy tylko mówiłam kilku osobom. Pani Magda mieszka sama, w bloku na parterze, po sąsiedzku jest park, więc Bezunia będzie miała spacerki, a w domu kanapę do dyspozycji. A co najważniejsze ukochaną Panią. Pani Magda jedzie po Bezunię we wtorek.
-
Zastanawiam się skąd ludziom przychodzi do głowy pomysł, by zostawiać psiaka bez nadzoru samego w ogrodzie? Sądzę, że ktoś z takim podejściem szuka psa podwórkowego, z ewentualnym wstępem do domu, a nie psa do domu, do kochania. Miałam ostatnio kilkanaście telefonów, gdzie próbowano mnie przekonać, że przecież piesek woli być na podwórku, a spacery mu nie potrzebne skoro ma swój teren.
-
Tak właśnie jest, jak piszesz Anulko, u Hani Zulka ma wspaniałe warunki, ale dużą przestrzeń i inne psiaki. O DT dla każdego pieska bardzo trudno. A co dopiero dla takiego strachulca, zwłaszcza, że Zuleczka ze strachu kłapie zębami. Będę robić bazarki, aby na koncie Zuleczki uzbierała się jakaś spora kwota. Chcę się skupić na pomocy Zuleczce, bo sądzę, że bez specjalisty nie damy rady. U Hani są świetne warunki, ale przecież Zula nie może tam siedzieć w nieskończoność. Nadeszły następujące wpłaty, za które serdecznie dziękuję: 04.03. milagros19853201 5,- (marzec) 07.03. Radek 10,- (marzec) 08.03. Neelith 40,- (luty, marzec) 10.03. Yoana 15,- (marzec) 11.03. Livka 20,- (marzec)
-
Pan mieszka w Świdnicy z żoną i 9letnim terierkiem uratowanym z pseudohodowli. Pan jest miłośnikiem terierków, Gabryś bardzo mu się spodobał. W domu zawsze były 2 pieski, ostatnio sunia, którą Pani zgarnęła z ulicy. Wszystkie pieski dożywały nastu lat. Terierek rezydent na początku był bardzo wystraszony, bał się nawet szelestu. Dzięki suni szybko pokonał lęki. Syn Państwa adoptował amstafkę ze schroniska i sunia mieszka teraz z nim w Anglii. Po telefonach, które miałam w sprawie Gabrysia trudno mi już komukolwiek zaufać, ale Pan zrobił na mnie naprawdę dobre wrażenie. Nasza kochana Grażynka zgodziła się zrobić wizytę, ale okazało się, że nie ma jak dojechać. Na wieść o tym, że Grażynka szuka transportu wśród znajomych Pan zaproponował, że zrobi kurs w obie strony (pojedzie po Grażynkę do pracy, a później odwiezie ją do domu). Wizyta jutro po 12-tej Grażynko, bardzo, bardzo serdecznie Ci dziękuję!!!
-
Dziękuję Jolu i Anulko. Już wczoraj prosiłam Grażynkę Teraz Grażynka jest bez samochodu i nie miała by jak do Państwa dojechać, mimo, że to 10 km. Dzisiaj napisałam Panu, że mam osobę na wizytę, tylko Grażynka będzie szukała transportu wśród znajomych. Pan odpisał, że bardzo chętnie podjedzie po Grażynkę i ją odwiezie. Właśnie rozmawiałam z Panem, Grażynka będzie do niego dzwonić i się umawiać na jutro. Już się denerwuję.....
-
Dziękuję Kochane ciocie za wszystkie sugestie!!! Przepraszam, że ja tak z doskoku, ale ledwo żyję, bo choróbsko mnie zmogło. Ja dzisiaj pytałam weta, powiedział mi, że psa można kastrować w wieku 7-8 miesięcy. Póki co miałam 3 telefony z cyklu :Pies na podwórko i 1 bardzo obiecujący. W związku z tym szukamy na cito kogoś na wizytę w ŚWIDNICY
-
Jutro będzie magiczny dzień. Wizyta dla Rambiego, Morelki i Bezuni. Oby wszystkie domy okazały się wspaniałe!!!