Jump to content
Dogomania

Gabi79

Members
  • Posts

    33015
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    26

Everything posted by Gabi79

  1. W poniedziałek, po pierwszej rozmowie (ponad godzinnej) z Panią Moniką napisałam na Dogo długi post, niestety nie zapisał się, bo Dogo "padło" Wobec tego napiszę jeszcze raz. Państwo od jakiegoś czasu przeglądali ogłoszenia w poszukiwaniu psiego przyjaciela. Już dawno rozmawiali o zamiarze adopcji psa z właścicielem mieszkania i ów właściciel wyraził na to zgodę. Pani Monika zakochała się w Daszce, uwielbia pieski o krótkich łapkach. W domu rodzinnym miała sunię, która żyła 14 lat. Państwo sami pojadą po Daszkę, ponad 400 km w jedną stronę. Decyzja o adopcji jest przemyślana. Zdają sobie sprawę, że Daszka jest jeszcze wycofana, że potrzebuje czasu na aklimatyzację. Pani Monika jest bardzo sympatyczną, otwartą osobą, bardzo się ucieszyła, z naszej decyzji, prosiła by wycałować Daszeńkę. Rozmawiałyśmy o problemie bezdomności i o wielu sprawach, nie tylko "psich". Zaprosiłam Panią Monikę tu na wątek. Wszystkim nam zależy, by psiaki trafiały do wspaniałych ludzi, dlatego proszę darujmy sobie uszczypliwości. To nie był pierwszy lepszy telefon o Daszkę, ale w moim odczuciu najlepszy. Po rozmowach z Panią Moniką nie mam żadnych zastrzeżeń. Oprócz telefonów miałam kilka zapytań na olx, ale nawet nie warto o nich wspominać. Jeśli chodzi o wyjazdy wakacyjne, weekendowe itp. Daszka będzie towarzyszyć Państwu lub zostanie pod opieką znajomych zwierzolubów.
  2. Dnia 13.02. 2016 Beza i Toficzek dostali swoją szansę, czekają na wspaniałe domki w hoteliku u szafirki Beza i Tofik, takie imiona nadałam suni i szczeniaczkowi, bohaterom tego wątku. Oboje przebywają w schronisku w Zamościu, sunia dosyć długo. Nie są spokrewnieni. Na dzień dzisiejszy niewiele wiemy o psiuniach. Sunia ma około 5 lat, jest bardzo przyjazna i spragniona kontaktu z człowiekiem. Szczeniaczek, jest smutny i wycofany. Jak zawsze wszelkie formy pomocy (deklaracje stałe i jednorazowe, bazarki, fanty na bazarki, ogłoszenia, wsparcie duchowe i obecność na wątku) na wagę złota Koszt utrzymania obojga to 580,- miesięcznie ( 2x 290,-)Na razie mam tylko takie zdjęcia Toficzek ma 3 miesiące (ur. 11.2015) Bezunia 5 lat Skarbnikiem psiaczków zgodziła się być elik, Elu dziękuję serdecznie!!!
  3. Chyba nikt nie napisał, że nie chce zapytać właściciela mieszkania o zgodę na posiadanie psa. Siostra Pana Mariusza była obecna podczas wizyty elik, oczywiście także czeka na Daszeńkę. Ja także nie sugeruję się wyłącznie pierwszym wrażeniem, rozmawiałam kilka razy z Panią Moniką, elik rozmawiała osobiście. Proszę nie szukajmy problemu tam gdzie go nie ma.
  4. Cała przyjemność po mojej stronie!!!
  5. Ja także się melduję u Rambiego
  6. Gusiaczku, wspaniałe są takie niespodzianki prawda?! Dziękuję Wam cioteczki za trzymanie kciuków i pozytywną energię!!! Jestem w stałym kontakcie z Panią Moniką, Państwo odliczają godziny do spotkania z Daszeńką
  7. Sama już nie wiem. Ustaliłyśmy z Tolą, że trzeba zrobić wizyty tu i tu. Napisałam do Lucyny, kontaktowałam się tel. z kilkoma osobami, na razie bez efektu.
  8. Rano dzwoniła do mnie Pani Ania z Oławy, a po południu Pani Monika z Krakowa. Obie Panie bardzo sympatyczne, chyba będziemy miały zagwozdkę. W Krakowie wizytę przeprowadzi elik, cały czas szukam kogoś do wizyty w Oławie
  9. Mnie się Izuniu nie spieszy, ważne, żeby Daszka znalazła super dom.
  10. Izuś, dziękuję jesteś Kochana!!! Popłakałam się czytając tekst i oglądając fotki. Zuleczka jest taka kochana!!! Wpłaty na konto ślicznotki 05.02. Radek 10,- (luty) milagros19853201 5,- (luty) 07.02. bazarek b-b 162,50 Dziękuję z całego serca!!!
  11. Najbardziej mnie irytuje ten brak odwagi, a może to brak kultury? Przecież tylko bym przyjęła do wiadomości, że Pani rezygnuje. Nikt nikogo nie przymusza do adopcji. Szkoda słów na takie zachowanie...
  12. Czekamy nadal na ten najlepszy z najlepszych domów. Tak jak Tola wspomniała Pani nie odbiera telefonu ani od Toli, ani ode mnie. We wczorajszej rozmowie prosiłam, by w razie rezygnacji z adopcji Pani chociaż smsa mi napisała, na co otrzymałam odp. że nie będzie takiej potrzeby, bo Pani się w Daszce zakochała, jest na nią zdecydowna i czeka na wizytę pa. Chyba nie ma sensu tego roztrząsać, szkoda czasu i nerwów. Dzisiaj ktoś puścił mi sygnał ze stacjonarnego tel. Może się w ekspresowym tempie rozmyślił, albo liczył, że oddzwonię. Jak kogoś nie stać na poniesienie kosztów rozmowy, to tym bardziej nie stać go na utrzymanie psa.
  13. Czekamy, czy Tola się dodzwoni. Mnie przez telefon wszystko brzmiało dobrze. Ale wiecie różnie może być.
  14. Tak na szybko, bo z telefonu. Pani mowila ze ma ogrodzoną posesje i Daszka by miała do dyspozycji ogród, oczywiście pod Pani nadzorem. Tola jest nieco sceptycznie nastawiona, ja tez sama nie wiem. Doświadczenie mnie nauczylo ze przed wizyta nie ma się co cieszyć. Wczoraj Pani nie odbierała telefonu od Toli. Zobaczymy dzisiaj. Pani mieszka na wsi gmina Podgórzyn niedaleko Jeleniej Góry
  15. Mnie się wydaje, że to idealny dom dla Kracka. Czekam na Waszą decyzję!!!
  16. Może, mówiłam Pani, że Daszka jest jeszcze trochę wycofana, że niechętnie chodzi na smyczy. Pani to nie zraziło. Tola ma mi dać znać, jak porozmawia z Panią. Czekamy!!!
  17. Raz mogę cytować, raz nie, nie wiem dlaczego. Miałam tel. w sprawie Daszeńki. Pani na zasiłku przedemerytalnym, mieszka w domu jednorodzinnym z kuzynką, nie ma dzieci. Przez 11 lat miała malamuta, którego przygarnęła gdy miał około 4. Był z Panią nawet nad morzem. Pani szuka pieska, który będzie jej przyjacielem, przytulanką. Przez ponad 2 lata nie mogła zdecydować się na pieska, bo bardzo przeżywała śmierć poprzedniego. Tola chce jeszcze z Panią porozmawiać zanim zaczniemy kogoś szukać na wizytę.
  18. Cudownie, że zaglądacie do Kurdupekla Też czekam na fotki, a tymczasem zapraszam serdecznie na bazarek:
  19. Zaglądam z przyspieszonym biciem serca. Jedna wizyta ok. czekamy na relację z drugiej.
  20. Już prawie skończyłam, jutro bazarek ruszy, jeśli ktoś ma ochotę podejrzeć cudeńka bazarkowe, bardzo proszę
  21. Znowu nie mogę cytować. Mówi się trudno (odnośnie garba), ważne, żeby bazarek hulał
  22. Ale tu cisza niemal cały dzień, Ciotki chyba o Daszeńce zapomniały. Ja siedzę nad bazarkiem dla Kochanego Kurdupelka
  23. Bardzo mi się podoba, że Panie zdecydowały się na pieska w potrzebie, a nie z hodowli. Jeśli Kracek pójdzie do tego drugiego domu można Paniom zaproponować między innymi Daszkę
×
×
  • Create New...