-
Posts
33048 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
26
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Gabi79
-
Jaki cudny!!! Na miau, podobnie, jak na Dogo, raczej wszyscy szukają domów dla kotów, niż oferują dom. Trzymam kciuki za super dom dla maleństwa!!!
-
Witaj Jo!!! Nie nie zgubiła się, jakaś babka nadużywająca alkoholu dostała ją od ludzi mieszkających na działkach. A, że był to niechciany prezent, Pepsi wylądowała na ulicy. Niby ktoś miał ją przygarnąć, ale zrezygnował. Właśnie Klaudia mi napisała, że Pepsi już po wizycie u weta. Została odrobaczona i oceniona na 4 miesiące
-
Dzisiaj rano zadzwoniła do mnie Klaudia - misiadg z Dogo, z informacją, że Jej mama zgarnęła wczoraj po południu z ulicy sunię. Klaudia ma półroczną córeczkę, w domu remont, a tym samym brak czasu na założenie i prowadzenie wątku, więc zaoferowałam pomoc. Sunia jest młodziutka, to jeszcze psie dziecko, ma mleczne ząbki. Została nazwana Pepsi. Mama Klaudii nie planowała być domem tymczasowym, ale wiadomo, plany swoje, a życie swoje. Pepsi mieszkała w piwnicy domu, a potem została porzucona. W momencie zabrania była bardzo zapchlona i zaniedbana. Małą trzeba wszystkiego nauczyć, bardzo by się przydała klatka kennelowa, bo sunia jak zostaje sama robi mega demolki. Strach ją zostawiać samą, żeby sobie nie zrobiła krzywdy. A przecież do pracy chodzić trzeba Może ktoś z naszych okolic ( Dąbrowa Górnicza) miałby pożyczyć klatkę na jakiś czas? Oto cudna Pepsi:
-
Kurwa mać, nie wytrzymam. Gdzie ten super specjalista? Vanilka u Anecik miała cudowną opiekę, super warunki, obecność człowieka 24 na dobę. Nagle sobie Fundacja wymyśliła, aby przywieźć Vanilkę z powrotem. Nie dość, że problemy zdrowotne, to jeszcze upał, zmiana miejsca, czyli mega stres. Nawet jeśli Vanilce nie udało by się pomóc odeszła by w objęciach Anecik, na wygodnej kanapie, lub u weta, a tak, to nie wiadomo, gdzie spędziła ostatnie godziny. Żegnaj maleńka, cudowna psineczko............................ Ból i wściekłość rozrywają mi serce, nawet nie próbuję sobie wyobrazić, co czuje Anecik..........
-
Wspaniale, że Tofficzek będzie miał dom!!! Oby do Malinki szybciutko też uśmiechnęło się szczęście!!!
-
Mnie też serce pęka. Moim zdaniem Toffik nie jest wcale problematycznym psem, może po prostu charakternym. Nie wiem, jak ludzie mogą adoptować psa, czy kota, a potem nagle go zwrócić, jak przedmiot na gwarancji. Do kur.... nędzy, to jest żywe stworzenie, które w przeciwieństwie do niektórych ludzkich potworów, ufa, kocha, będzie tęsknić I przeżywać rozstanie. Najlepiej byłoby, gdyby Tofik znalazł DT, gdzie na spokojnie można by było go poznać, I dopiero wtedy ogłaszać. Marzenie ściętej głowy ..................
-
Ogromnie się cieszę, że dzisiaj Maksio opuści schronisko!!!! Elu, myślę, że wszelkie nieporozumienia poszły precz, nikt już o nich nie pamięta. Najważniejszy jest Maksiu!!!
-
Dzisiaj Misiunio był w psim salonie fryzjerskim u AgusiP. Była kąpiel, obcięcie + wyczesywanie, czyszczenie uszek, obcinanie pazurków i oczywiście poczęstunek w postaci smaczków. A, i Misiuno został wyperfumowany super perfumami dla piesków Był bardzo grzeczny i spokojny. Kajunia przy okazji też załapała się na kąpiel, perfumy oraz smaczki. Agusia, jak to Agusia zagroziła, że gdy tylko wspomnę o płaceniu obrazi się śmiertelnie. Wszystko było dla Kajuni i Misia za darmo. Aguś pięknie dziękuję!!!! Tak porządnie obcięty, wyczesany i wypielęgnowany Misio chyba nie był nigdy w życiu. Teraz sobie odpoczywa. W najbliższym czasie zrobię mu więcej zdjęć. Wygląda prześlicznie!!!
-
Zebrać komplet deklaracji graniczy z cudem, tym bardziej, że koszt wyniesie chyba 360zł miesięcznie, bo Maksio jest sporym pieskiem. Elik ma pod opieką inne psiaki, dlatego to zrozumiałe, iż nie rzuca się z motyką na słońce. Ja też mając u siebie na BDT staruszka Misia I wycofaną Tigrę u Anecik dałam sobie na wstrzymanie z zakładaniem kolejnych wątków (no chyba, że jakiś stworek mi pod nogi wejdzie). Propozycja Ewy Marty I Elig spadła, jak z nieba.