-
Posts
33004 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
26
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Gabi79
-
Cytowanie mi nie działa, Martusiu, może Joasia będąc w środę u weta poprosi o fakturę? Może tak być? Tylko nie wiem, czy wetka się zgodzi na przelewową Reniu pięknie dziękuję za bazarek dla Saruni!!! U Saruni w sumie bez zmian, ma lepsze i gorsze chwile, tzn, czasem przychodzi, by ją głaskać, a czasem nie reaguje na zawołanie. Na smyczy chodzi bardzo ładnie, nadal załatwia się tylko w domu.
-
Izuniu, odpukać, ale w pracy już lepiej. Oby nie było gorzej, no i wypłata na koncie, a nie tak jak w poprzedniej firmie system ratalny i do ręki. Zaraz uzupełnię Misiowe finanse. Dzisiaj rano znosiłam Misiunia ze schodów i bidulek się załatwił. Trochę kupki wylądowało na mnie, a trochę na schodach. Szedł taki jeden debil komentuje, a ja do niego grzecznie, żeby się nie czepiał, bo zaraz posprzątam. Dlaczego ludzie muszą być tak cholernie upierdliwi?
-
Super, bardzo się cieszę i dziękuję!!! Bardzo serdecznie Wam dziękuję za wszystkie sugestie i oferowaną pomoc. Ustaliłyśmy z Joasią, że w środę Sarunia pojedzie do weta na kontrolę, tak jak wetka sugerowała. Joasia zawiezie kał do badania. A potem przeprowadzka do Kasi. Niestety Sarunia nie może zostać u Joasi na bdt. Jestem ogromnie wdzięczna, za to wszystko, co Joasia robi dla Saruni!!! Joasiu, z całego serca dziękuję!!! Po południu zadzwonię po nowe wieści. Na koncie Saruni wpłaty od: Tianku 20,- Poker 50,- Nesiowata 20,- Bardzo, bardzo serdecznie dziękuję!!! Czekam na paragony od Joasi za smycze i podkłady Zadzwonię południu po nowe wieści.
-
Izuniu, dobrze że wypytujesz i wyrażasz swoje opinie, to jest bardzo potrzebne i wskazane. Sarunia załatwia się tylko w domu, jeśli chodzi o inne psiaki to boi się ich . Dzisiaj na spacerze była przerażona, jak podszedł do niej maltańczyk. U Joasi nie ma pieska. Sarunia najbezpieczniej czuje się na swoim posłanku, wracając ze spaceru ciągnie do domu. Joasię uwielbia. Do Tz-a Joasi wczoraj podchodziła merdając ogonkiem, a dzisiaj już nie chciała podejść, nie wiadomo dlaczego. Izuniu, masz jakiś pomysł, co zrobić, by Sarunia zaczęła załatwiać się na dworze?
-
Dzisiaj Sarunia była około 2 godziny sama i nic nie zniszczyła. Podejrzewamy z Joasią, że do tej pory była psem kojcowym, nie załatwia się na dworze mimo dość długich spacerków. tylko w domu Rano około 6tej wyje przez kilka minut, jakby brała przykład z kogutów ( w tym dawnym życiu) Martwię się, bo Sarunia nie jest gotowa do adopcji, za kilka dni pojedzie do Kasi, a kasy brak. Szczerze, to jestem przerażona, jak nigdy