Co dzień kilka nowych tragedii...Czy to się kiedyś skończy? Jak długiego czasu trzeba i ile zaniedbania żeby psiulkę doprowadzić do takiego stanu!? J a tego nigdy nie zrozumiem. U nas pies to nasze trzecie najmłodsze dziecko! I sporo czasu kreci się tylko wokół niego! Jak można takiej bezbronnej istotce krzywdę zrobić! A najgorsze w tym wszystkim jest to, że one tak dużo rozumieją i doskonale czują, że się je krzywdzi....:(:(