-
Posts
4362 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
21
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Jota67
-
Kudlacz Rufi po latach w schronie, wreszcie w ds
Jota67 replied to kizimizi's topic in Już w nowym domu
"a ja dzis mialam banalnego maila o rufiego... czy jest mixem yorka :-D" Wy się nie śmiejcie- bo mnie ta kochana morduchna też nieco morduchnę yoreczka przypomina! Może tylko trochę...większa, ale tak samo słodka :):) -
Toluś śliczny jesteś. Gdzie ten domek dla ciebie?
-
[quote name='gosia2313']Adoptowana została kilka dni temu, wątek nie ja zakładałam, więc nie mogę w nim "grzebać", musimy poczekać na Angelikę ;)[/QUOTE] Oby tak było! Jest taka śliczna!
-
DRASTYCZNE ! Suka ON przebrana w sukienkę i skatowana
Jota67 replied to Biafra's topic in Okrucieństwo
Czy to się kiedykolwiek skończy?....:( patrzę potem na moją psiulkę i rycze jak głupia! -
Dziewczyny jak ja Was podziwiam za to co robicie. Ja w swym życiu uratowałam tylko jedną labradorkowatą psinkę i udało mi się ( sukces!) znaleźć domek bajeczny i kochający! Teraz czytam i czytam te wątki o bidulach i ryczę jak bóbr i spać w nocy nie mogę! Aż "zła" jestem czasem na moją psikulkę, że on lepiej ma niż niejedno dziecko! Czemu te inne kochane mordeczki tyle muszą w życiu wycierpieć! Za co to wszystko!!!
-
Kudlacz Rufi po latach w schronie, wreszcie w ds
Jota67 replied to kizimizi's topic in Już w nowym domu
Przeczytałam ten wątek od A do Zet. Rufi jest słodki, prześliczny z mordką do przytulania.Czemu go dotąd jeszcze nikt nie chciał! Jak człowiek nic nie może tak jak ja- to szlag mnie trafia. -
Babunia i dziadeczek zajrzyjcie pomóżcie !!!!!!
Jota67 replied to abra64's topic in Już w nowym domu
Trafiłam tu do Was przypadkiem i nie mogę uwierzyć! Jak można obiecywać i potem sie zwyczajnie ulotnić! Dobrze, że są tacy ludzie jak Mona- i podziwiam za domki tymczasowe niepłatne. A staruszek jest przekochany... -
Prześliczny ten Magiczek. Miałam takiego labradorkowatego przez 4 miesiące u siebie zanim udało mi się znaleźć dla niego kochającą rodzinkę po tym jak przybłąkał się pod naszą bramę i został pod nią leżeć. Wyglądał wtedy jak śmierdzący szkielecik! Taki słabiutki i chudy, że nawet ze szczepieniami trzeba było poczekać. Ale teraz odwiedzam go buszującego w ogródku u super rodzinki!:multi: Oby Magikowi też się tak udało!
-
Pomysł fajny. Ale czy jesteś pewna, że twój rozpieszczony piesio zaakceptuje innego czworonoga?
-
Te zdjęcia są wszystkie przecudne! Napatrzeć się nie mogę :) :)
-
Misiek - duży pies z ogromnym sercem - w DS!!!!
Jota67 replied to klaudiaaa's topic in Już w nowym domu
Oj jak dobrze się czyta takie wątki! Oby jak najwięcej takich zakończeń! -
Słuchajcie- ja nie uważam żeby to był amstaf winny. To jedynie wina właściciela a niejednokrotnie" szczuciciela" psa. Ja mam yorka, który wiele razy wspaniale bawił się z amstafem mieszkającym w sąsiednim bloku. Amstaf chowany jest przez normalnych ludzi, jest pełen miłości i oddania. I nie mówcie , że to rasa przesądza o agresywności psiaka. w pewnym sensie może tak, ale to głownie właścieciele przyczyniają się do agresywności psa.
-
PIERWSZE KROCZKI... czyli nowe osoby na forum i powitania!
Jota67 replied to Ewunia's topic in Yorkshire terrier
[quote name='arabek']Witam wszystkich! Zalogowałam się na tym forum niedawno, a to jest mój pierwszy post. Mam na imię Paulina i jestem szczęśliwą posiadaczką yorka o imieniu Nala :)[/QUOTE] Witaj Paulina. Jestem pewna,że twoja yoreczka ( sądząc po imieniu) jest najukochańsza, najsłodsza i najpiękniejsza itd. jak wszystkie zresztą nasze yoreczki i cała reszta psich kundelkowatych piękności. A tak do wszystkich- czy jakaś psina może być brzydka???:razz: -
ok, postaram się ;)
-
A mój yoreczek- psiuczek wabi się Chico ( czyt, Cziko).
-
Co do czekolady- to wiem i o czekoladzie nie ma mowy, aby dostał. Pisząc słodycze- miałam na myśli ciasteczka, czyli herbatniki najzwyklejsze bądź biszkopty. Ale to naprawdę bardzo niewiele.
-
PIERWSZE KROCZKI... czyli nowe osoby na forum i powitania!
Jota67 replied to Ewunia's topic in Yorkshire terrier
Czytam te wszystkie miłe powitania- więc i ja powinnam się przywitać:) Jestem na forum zalogowana od paru dni, ale zaczytana w Waszych psich tematach od bardzo dawna :razz:. Jestem posiadaczką yoreczka już 7-letniego!Oczywiście najwspanialszego na świecie :eviltong:.( i wiem że każda z nas sądzi to samo) -
Mój york właśnie uwielbia winogrona, ale obrane ze skórki i bez pestek. W ogóle uwielbia owoce i wszelkie warzywa. Przysmakiem dla niego są gotowane brokuły! Muszę dodać, że ma już 7 lat i cieszy się doskonałym zdrowiem.Raz dziennie jada gotowane mięsko z kurczaka z dodatkiem warzyw, a poza tym suchą karmę(różną). za Royalem szczególnie nie przepada.Słodycze uwielbia- w bardzo rozsądnych ilościach.
-
O wszystkim co tu piszecie- macie rację. Mam Yorka, jest głośny, szczekający, najbardziej jak kogoś usłyszy pod drzwiami. Wydaje się wtedy- że zje żywcem!:)Ale wystarczy, że ten "ktoś" Wejdzie już do domu- to zalizałby go na śmierć! Myślę,że te pieski ( a mój na pewno) są wychowane w świadomości, że są jedyne, najpiękniejsze, najcudowniejsze pod słońcem:) stąd to zachowanie, aby mu nikt inny tego miejsca w rodzinie nie zabrał!