U mnie kiepsko z czasem. Mam pełny dom ludzi, tzn. sami swoi i wnuczek 20 miesięczny, więc oczy dookoła głowy.
Ale zaglądam życząc wszystkim spokojnej nocy
Te bazarki piękna rzecz.Trzeba tylko troszkę chcieć! Jola z Alą robotę mają, inni dzielnie podrzucają - kupujących zapraszają. Grosz do grosza uciułały, by koteczki dobrze miały.