Jump to content
Dogomania

a_niusia

Members
  • Posts

    5689
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by a_niusia

  1. a po co te drugie sa potrzebne? nawet hodujac po prostu przecietnych przedstawicieli rasy trzeba wiedziec jak i po co. bo inaczej to sie robi pseudohodowla.
  2. no i przede wszystkim zawsze na poczatku zdrowie. o roznych typach czyli jakich typach?
  3. ja tez tak sadze i jestem calym sercem za hodowla typu dual.
  4. suka miala przeswietlenie do rodowodu i stwierdzono hd d, a nastepnie zoperowano suke? psa do wpisu przeswietla sie, gdy juz jest dorosly-nie istnieje operacja, ktora mozna przeprowadzic u doroslego psa, ktora ze stawow hd d zrobilaby hd b. chyba ze przeszczep biodra, ale watpie, zeby ktos psu z endoproteza wpisal hd b w rodowod. jaka operacje miala ta suka? nie bez powodu szczeniaki ras duzych przeswietla sie w wieku 6 czy 8 miesiecy, aby w razie czego moc zareagowac i tykonac tpo lub daroplastyke. po prostu: u psow doroslych leczenie operacyjne dysplazji stawu biodrowego jest niemozliwe poza wlasnie wspomniana przeze mnie endoproteza. mozna, owszem odnerwic glowk kosci udowej, ale to sprawi, ze mniej boli. u doroslych psow stosuje sie irap, komorki macierzyste z roznym skutkiem, ale sie ich nie operuje. w zwiazku z tym tak naprawde oczerniasz publicznie lekarza z uprawnieniami do wpisu w rodowod i jest to bardzo, bardzo nie na miejscu...dziewcze.
  5. wiesz, w ogole duzo gadasz...ale ja np. uwazam, ze jak ktos ma klase to nie musi jezdzic po innych hodowcach. co wiecej...jak ktos ma klase to durnych plot nie powtarza.
  6. wegry, rumunia, ukraina, czechy...jakie to sa swiatowe ringi? ja bardzo dobrze zmam klinike w poznaniu i wiem, ze wasiatycz jest bardzo dobrym ortopeda jednym z nielicznych w pl, ktorzy umieja poprawnie sfotografowac psa do zdjecia bva. to, o czym piszesz to sa plotki i pomowienia. powiem ci, ze nic dziwnego, ze w polskiej kynologii jest taka gowniana atmosfera skoro nikt nie widzi nic zlego w tym, co uprawiasz na forum piszac takie rzeczy.
  7. jesli twoje posty beda same w sobie merytoryczne, to zapewniam cie, ze bede sie do nich merytorycznie odnosic. jaka suka "zrobila hodowlanke" z wynikiem hd d? aby "zrobic hodowlanke" i dostac wpis w rodowod "suka hodowlana" w przypadku wspomnianej przez ciebie rasy musi miec stawy ocenione przez uprawnionego radiologa na a lub b. nie moze miec nawet c. o jakiej hodowli piszesz? bo jak na razie to dla mnie robisz komus krecia robote. bo...skad wiesz, ze wynik jest hd d skoro przeciez go nie ujawniaja?:))) no jasne, jesne-mega mnie ciekawi, gdzie bylas na wystawach. szczegolnie zagranicznych. wiesz czemu? bo piszesz jak wielki znawca tego, co dzieje sie na ringach, piszesz o ukladach i ukladzikach...a ta naprawde to masz o tym zerowe pojecie, bo ja to mowia "kto w dupie byl, ten gowno widzial". naprawde takie odnosze wrazenie. i nie dziwie sie, ze nie chcesz napisac, co za swiatowe ringi ogladalas:)))
  8. jesli pies bywa czesto na ringach swiatowych, wygrywa czesto w olbrzymich stawkach, na wystawch bardzo duzej rangi np. na swiatowkach, cruftsie czy nawet na westminister za oceanem-a sa takie psy, to nie powiesz mi, ze to przypadek. nie jest przypadkiem, ze sa psy, ktore jednego roku sa junior world winnerami, kiedy dorosna to sa world winnerami-sa nawet takie, ktore zrobily to wiecej niz jeden raz, a potem sa zwycezcami swiata weteranow. pies moze pojawiac sie na ringach, miec kilka championatow czy intera i byc po prostu brzydki. zdarza sie.
  9. gdyby na 10 szczeniat tylko jedno rokowalo wystawowo tzn, ze hodowca niezbyt trafil z kryciem i bylo ono bardzo nieudane.
  10. oczywiscie, ze nie ma czegos takiego jak mioty championow, ale jesli sie rozejrzec po swiecie to naprawde zdarzaja sie mioty, z ktorych np. na 9 szczeniat 7 robi kariery wystawowe i pojawia sie na swiatowych ringach. i nie jest to przypadek. a jesli chodzi o "dysplazje, ktora widac" to ortopeda potrzebuje rtg, aby to stwierdzic, a na dogomanii widac golym okiem. pies moze miec brzydki ruch z baaardzo, baardzo roznych przyczyn i to tak roznych, ze az ciezko w to uwierzyc.
  11. dysplazja, ktora widac:))) to jest naprawde wisnia na torcie w tej wypowiedzi:))) na jaich wystawach bylas?
  12. no jak najbardziej trzyma sie kupy, tylko trzeba rozumiec, co sie czyta i wyciagac z tego wlasciwe wnioski. ale ta owszem: polepszanie rasy, badani rodzice, archetyp hodowcy, zglos sie do szkoleniowca...to sa wszystko slogany z dogo prosto z dupy. na calym swiecie po ringach biegaja przecietni przedstawiciele rasy i nie ma w tym nic dziwnego, bo po prostu stanowia oni WIEKSZOSC. i nie ma to nic wsplnego z "naszymi polskimi ulkadami i ukladzikami". naprawde smieszy mnie jak ktos, kto nigdy nie ystawial psa na wystawie trabi o ukladach i ukladzikach-dotknelo cie to? kogos zlapalas za reke? to czeu powtarzasz jak papuga to, co gdzies uslyszalas?
  13. a czy ktos ma moze furteam z furdkidz i moze napisac jak sie sprawdza i czy da rade w wersji na duze 3 kundle?
  14. wczoraj jedna dziewczynka glaskala moje pieski, a tuz obok stal jej tata z dracym sie na smyczy malym bialym pieskiem, ktory normalnie doskakiwal moim sukom do pyskow:))) i mowil tylko "ooo ale jestes zasdrosny":))
  15. w hodowli, gdzie sprzedaja przecietnych przedstawicieli rasy za przecietna kase. juz wielokrotnie pisalam na forum, ze takie hodowle sa bardzo potrzebne. co wiecej w polsce to jest wiekszosc...z tym ze przecietne szczenaki zwykle sprzedaje sie tam za nieprzecietne pieniadze, co jest nieuczciwe wobec kupujacego.
  16. to nie jest dosrywka. to jest prawda. osobiscie uwazam, ze jak najbardziej potrzebne sa mioty "dla wszystkich", uwazam, ze jesli miot nie jest rowny eksterierowo, to szczenieta powinny miec zroznicowana cene itd. ale mnie nie interesuje hodowanie "dla wszystkich", bo uwazam, ze hodowanie powinno miec za postawowy cel polepszanie rasy. za wzor stawiam sobie hodowle, ktore nie maja miotow, co roku czy nawet kilka razy w roku, ale rzadko a za kazdym razem ich mioty sa po prostu zajebiste, a szczeniaki wlasciwie wszytkie biegaja po ringach i maja osiagnienia uzytkowe. oczywiscie wiadomo, ze trzeba miec szczescie i dostac bardzo dobry material genetyczny na start lub tez super trafic z pierwszym miotem, zeby samemu taki material uzyskac. wiadomo tez, ze polskie realia troche ograniczaja wielkie marzenia. ale jednak nadal swoich wzorcow nie zamierzam zmieniac.
  17. nie tylko przez ceny. przede wszystkim przez to, ze to sa szczeniaki nie dla wszystkich z roznych wzgledow i to nie tylko finansowych. i do tego trzeba dazyc w hodowli.
  18. hodowca moze... moze trzymac odpowiedni poziom hodowli, bo z moich obserwacji wynika, ze bardzo, bardzo malo psow pochodzacych z hodowli trzymajacych europejski czy swiatowy poziom trafia do pseudohodowli, bo po prostu pseuduchy nie sa targetem takich hodowcow: nie opyla im sie kupowac u nich psow, bo to sie nie zwroci, nie chca podpisywac umow z hodowcami, nie zgadzaja sie na staly kontakt z hodowca itd.-w koncu to inwigilacja jak u dogociotek. ja np. nie zauwazylam, aby psy z takich hodowli trafialy do pseudohodowcow. a jesli nawet to za bardzo sobie taki typ nie poszaleje, bo hodowcom wbrew pozorom udaje sie odzysiwac psy ze swoim przydomkiem. na stronie www hodowcy moich psow jest napisane, ze wszystkich wlascicieli psow ze swoim przydomkiem postrzegaja jako wielka rodzine. a do rodziny byle kogo sie nie przyjmuje. faktycznie jest tak ze jak ktos mnozy duzo, byle jak itd. to nie ma zadnej kontroli nad tym, gdzie te szczeniaki ida. a jak ktos nie stawia na ilosc tylko na jakosc, skojarzenia robi baardzo przemyslane i "wysublimowane", wiekszosc szczeniakow pokazuje sie na wystawach-sa takie mioty, na serio i to z wynikami, slychac o tych psach itd to jest duzo, duzo mniejsza szansa, ze trafia byle gdzie.
  19. [quote name='Czekunia']Tylko pamiętaj odpowiednio przygotować się do roli MENTORA, żeby amber miała czym się podniecać :loveu:.[/QUOTE] no luzik. mam sprzet do tego:)))
  20. no pewnie jeszcze nie raz sie spotkamy na spacerku, bo bylo super, a nasze pieski bardzo sie polubily:))))
  21. parcie na bycie zajebistym w hodowli psow rasowyc przynosi bardzo, bardzo wiele dobrego.
  22. ja majac 3 psy z hodowli w ogole nie czuje sie inwigilowana, na fejsbuku jesli juz to hodowcy komentuja foty bardzo milo. tylko raz dostalam info, ze musze natychmiast pozbyc sie wlosow z glowy jednego z moich psow, bo wglada jak elvis presley-oczywiscie na pw i wszystko bylo milo i po przyjacielsku. szczegolnie, ze matka mojej suki tez blysawicznie zarasta na glowie i pozbywanie sie tego to jest zmudna praca i to syzyfowa. jesli hodowca ma fajne podejscie to w dzisiejszych czasach przy dostepnosci fejsbuka itd bardzo szybko powstaje siec kontaktow, ludzie z roznych stron swiata jakos nawiazuja relacje, czasem sie poplotkuje, czasem wymieni info, ktora siostra ilee wazy, ktora ma juz pierwsza cieczke, gdzie kto sie wybiera na wystawy itd. ja tam sie bardzo ciesze, ze moglam sie stac czlonkiem takiej fajnej spolecznosci.
  23. nie chce i sie po prostu przepychac z kims, kto lize lizaka przez papierek i pewne sprawy zna z opowiesci lub tego, co przeczytal na forach. jesli jakiegos psa juz wyszkolisz, to chetnie z toba pogadam. bo dopoki twoje "siedzenie" jest tylko na sucho to za bardzo gadac nie ma o czym i nie ma jak. nasze "siedzenie w rasie" nie jest na sucho. jest bardzo, bardzo czynne. i zauwazylismy, ze jak ktos wie, co robi to u niego kazdy pies danej rasy obojetnie z jakiej bylby linii hodowlanej doskonale sie sprawdza, bo zostaly mu stworzone optymalne warunki do rozwoju pasji. a jak ktos jest lewy lub nie interesuje go ten rodzaj szkolenia psa, a wiadomo, ze nie kazdego musi interesowac i nie ma w tym nic zlego to zaden z jego psow nie bedzie nie wiadomo jaki pod katem uzytkowym. dla nas np. jest to bardzo, bardzo istotne i nie ukrywamy tego i widac efekty, kiedy na spacerach zbiorowych to nasze psy wystwiaja ptaki, podczas gdy inne sie bawia itd. sadze, ze wiekszosc z psow, ktore mialyby minimum predyspozycji trafajac do takiego dimu jak nasz czyli do ludzi zajaranych na maksa na szkolenie psow, to zachowywalyby sie tak jak nasze kundle. bo to nie sa "gorsze" uzytkowo psy od naszych tylko inaczej prowadzone. ich wlasciciele biora je po prostu na spacer a nie na szkolenie. moja suka z rodowodem typowo showowym w wieku 7 miesiecy na szkoleniu mysliwskim wypracowala bazanta tam, gdzie niby ich nie ma i tam, gdzie zaden dorosly pies go nie znalazl. tak wiec biorac pod uwage powyzsze fakty i nasze doswiadczenie, uwazam nadal, ze najpierw trzeba wymagac od siebie i nie spodziewac sie, ze jesli you do it wrong to pies bedzie zajebisty uzytkowo czy sportowo. bo sa ludzie, ktorzy maja wszystkie psy "dobrze zrobione", a sa tacy, ktorzy niezaleznie od tego jakiego maja psa to kazdy kolejny zalicza tylko minimum potrzebny do kwalifikacji hodowlanej. i moge powiedziec, ze nie jest to przypadek ani wina psa.
×
×
  • Create New...