-
Posts
5689 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by a_niusia
-
np. w uk w niektorych lubach ras prowadzone sa rankingi i co roku wybierany jest miot o najzdrowszych stawach. i jesli w licznym miocie np. 12 sztuk przebadano wszystkie szczeniaki i wszystkie maja wyniki od 1 do 10 to jest to olbrzymi sukces hodowcy, a w polce te szczeniaki mialyby wyniki miedzy a na b gdyby to przeliczyc na fci i co twoim zdaniem bylyby to psy z dysplazja b?:)) to, co ty nazywasz dysplazja b w uk, gdzie kluby ras sa bardzo restrykcyjne jest zdrowymi stawami.
-
w polsce stosuje sie u nas system literowy fci, a wiec litery a/b/c/d/e. oprocz tego systemu na swiecie jest jeszcze system bva, ktory stosuje sie np. w uk i jest to duzo, duzo dokladniejszy system, bo komputerowo ocenia sie kazdy staw i przyznaje mu sie indywidualna punktacje liczbowa. jest tez system ofa, ktorego uzywa sie np. w usa czy australii. w tym systemie stawy oceniane sa komisyjnie przez 3 lekarzy majacych uprawnienia i przyznaje sie psu ocene excellent/good/fair/borderline/mild/moderate/severe. na swiecie sa psy ocenione np. w dwoch systemach, bo kryly w usa. australii i np. w uk. bardzo, bardzo rzadko amerykanski czy australijski pies dostaje ocene excellent. zwykle dostaja good i jest to swietny wynik. pisalam juz o tym, ze ojcem jeden z moich suk jest bardzo znany i ceniony austalijski reproduktor. jego biodra w australii oceniono na good, w uk tez super, bo dostal wynik 5/3, a fci "tlumaczy" literowo ten wynik na b i tak wlasnie rkf wpisal w rodowod mojego psa. znam duzo, duzo wiecej takich przypadow, gdzie psy o biodrach ofa good i bva np. 6/4 przez fci maja tlumaczony wynik na b podczas gdy ich wyniki liczbowe sa naprawde rewelacyjne. i z drugiej strony: uwazam, ze wiekszosc psow ocenionych w polsce na a w ofa nie dostalyby wiecej niz good, a w bva nie dostalyby 0/0, bo to jest po prostu niemozliwe:))) to by oznaczalo, ze w polsce mamy najzdrowsze psy swiata:)) a kazdy wie, ze tak nie jest. zeby hodowac trzeba troche znac sie na genetyce, umiec obserwowac linie, potomstwo reproduktorow itd. i ta np. dla mnie reproduktor, ktory w skandynawii zostal oceniony na np. c, wiekszosc szczeniat po nim jest przebadanych (a na swiecie to jest powszechne, nie tak jak w pl. z miotu mojej ronji na 8 szczeniat przebadanych jest w tej chwili 7, wszystkie maja zdrowe lokcie i biodra) i nie maja dysplazji, jest dla mnie duzo bardziej wartosciowym psem niz polski pies z biodrami a, po ktorym rodza sie dysplastyczne szczenieta. ja sama mam dysplastyka po rodzicach hd a i psa o zdrowych biodrach po matce fci hd a i ojcu ofa good/bva 5/3. uzycie psa z biodrami b w mojej rasie w ogole nie jest dyskusyjne. jest normalne.
-
czy konsultowalas przypadek swojej suki z innym ortopeda? ja tam nie widze nic zlego w rozmnazaniu psow z biodrami b czy c. sa rasy, w torych jest to zupelnie normalne i hodowle na naprawde wysokim poziomie uzywaja takich psow w hodowli. szczegolnie, ze sa kraje, gdzie biodra ocenia sie duzo, duzo bardziej surowo niz w pl, gdzie prawie kazdy pies ma a.
-
[quote name='rashelek']Taka moja obserwacja na dogo - nie ubliżając nikomu i nie czepiając się personalnie :P - coś ostatnio chyba modne jest, żeby akcesoria były DUŻE. Szerokie kołnierze, szelki po 5cm, smycze z karabinierczykami dla koni. Aż się głupio czuję, że moja sucza wielkości spaniela nosi wątłe 2cm obróżki :([/QUOTE] moje pieski ponad 60 w lebie i ok 25 kg kazdy tez nosza 2 cm obroze:evil_lol:
-
moj pies ma dysplaze prawego stawu biodrowego, lewy ma calowicie zdrowy. dysplazja stwierdzona zostala w wieku 15 miesiecy po zdjeciu rtg. prawy staw zostal oceniony na d, lewy na a. w zadnym ze stawow nie bylo ani cienia zwyrodnienia-po prostu panewka prawego stawu jest plytsza. z punktu widzenia ortopedycznego te stawy byly bez zarzutu-zadnych luzow, nadwichniec, zwyrodnien. pies zyje bardzo, bardzo intensywnie. biega przy rowerze, po torze agility, spedza cale dnie chodzac po gorach. w ogole nie jest oszczdzany. zyje jak zdrowy pies, bo jest zdrowym psem-nasz ortopeda powiedzial, ze nie leczy zdjec rtg, tylko psy. w wieku 3 lat i kilku miesiecy znow przeswietlilismy nasza suke-bo wiadomo jest dysplastykiem. i znow: stawy sa calkowicie czyste. pies nigdy nie dawal zadnych objawow, to chyba jasne. ciagle piszesz o "luzach w stawie", a luzy w stawie czesto sa fizjologiczne i wcale nie wymagaja operacji, bo nie generuja dysplastycznych stawow biodowych u psa.
-
jesli stawy suki zostaly ocenione jako dysplastyczne w wieku 6 miesiecy to nie ma szans, aby w wieku 12 miesiecy taka suka miala zdrowe stawy. nawet, gdyby ja nosili w lektyce. nie sadze tez, ze ortopeda czekalby pol roku, zeby zoperowac takiego psa, bo im wczesniej tym lepiej. 12miesieczny pies tej rasy jest juz ciezki, a zmiany w stawach moga oznaczac nie tylko jakies luzy czy plyta panewke ale tez zwyrodnienia. co wiecej-kasia pisze o daroplastyce. stawy psa po daroplastyce nie podlegaja juz ocenie w kategori a/b/c/d/e, bo sa to stawy operowane-nie do oceny. dlatego cala ta historia jest nieprawdopodobna.
-
u 6 miesiecznego psa stawy juz sie nie zmienia "na korzysc". moga zmienic sie na nieorzysc...i to znacznie. dlatego zaleca sie wczesna diagnostyke w przypadu ras duzych. jesli psa bedzie sie trzymalo w klatce, ograniczalo mu ruch itd to nie rozwina sie odpowiednio miesnie. a w przypadku dysplastyka odpowiedni rozwoj miesni moze uratowac psu zycie. ulad ruchowy psa to nie tylko stawy i kosci.
-
[quote name='Chefrenek']a skąd to idzie? jak płaciłaś? czy dobrze rozumiem, że przesyłka jest darmowa? czy można dostać w PL szelki red dingo?[/QUOTE] na pewno dwa razy przyszla przesylka z wegier, a ostatnio zdaje mi sie, ze z innego kraju, ale nie pamietam z jakiego. placilam normalnie, przelewem. dwa razy ze zwyklego konta, ostatnio z konta w i na pewno za ostatnim razem, a bylo to bardzo niedawno, nie placilam za przesylke, ale kupowalam wtedy 3 komplety rogza obroza plus smycz, wiec nie wiem, czy nie przekroczylam jakiejs sumy. bardzo fajny ten sklep, kontakt z obsluga bardzo spoks. chcialam kupic jeden komplet, ktory byl w promocji, ale wyczerpal sie zapas to od razu skontaktowano sie ze mna i moglam wybrac inny komplet, za ktory policzyli mi promocje mimo ze nie byl w promo.
-
wiesz...ja ktos nie mial w chacie rekonwalescenta po twardej ortopedii to mysli sobie, ze to jest tak, ze szwy zdejma, futro za miesiac odrosnie i to wszystko. bo po prostu ludzie nie wiedza, ile bolu to kosztuje psa, ile czasu, sily i pieniedzy trzeba, aby wlasciwie sie takim psem zajac. i wreszcie ile wysilku emocjonalnego kosztuje to i psa i cala rodzine. ty to wiesz i ja to wiem...dlatego zdajemy sobie sprawe z tego, ze zaden hodowca, ktoremu "zalezy na kasie" nie zdecydowalby sie na daroplastyke i psa, ktorego potem ma rozmnazac. a jesli ta daroplastyka byla wykonana u psa w wieku 12 miesiecy, to taki pies nie mial jeszcze zadnej oceny z wystaw kwalifikujacej sie do hodowlanki. ciekawe, kiedy zdobyl te oceny-po jakim czasie od zabiegu byl pokazywany na ringach. to po prostu jest tak, ze niektorzy lubia ploty, lubiarobic innym krecia robote. i dlatego polsa kynologia wyglada tak a nie inaczej i mowi sie, ze "na ringu nie masz przyjaciol".
-
[quote name='Chefrenek']Czy zamawiał ktoś na globaldog shop?[/QUOTE] ja kilka razy. wszystko ok.
-
szczegolnie, ze podobno suka byla zoperowana. badzmy szczerzy hodowcy, jesli jest taiego pokroju jak pisze kasia, bardziej by sie oplacalo uspic tego psa niz go operowac w wieku 12 miesiecy. po daroplastyce rekonwalescencja jest bardzo, bardzo zmudna. zwierze musi siedziec w klatce calymi tygodniami, zeby wszystko poszlo ja nalezy. dochodzi do gigantycznych zanikow miesni, ktore trzeba potem odbudowywac przy pomocy elektrostymulacji, ruchow biernych itd. to sa bardzo duze koszta, bo zabiegi jesli pies ma w pelni dosc do siebie powinny odbywac sie codziennie. moze i bylabym w stanie uwierzyc, ze gdzies jakis pies dostal lepsza litere niz powinien, ale cala ta historia z daroplastyka itd dla mnie wali sciema z daleka i wystarczy miec elementarne pojecie o fizjologii oraz o tym, jak wyglada opiea nad psem po operacji z zaresu twardej ortopedii, zeby wiedziec, ze to, co opowiada kasia nie moze byc prawda, bo sie kupy nie trzyma.
-
moim zdaniem to jest sciema-nasluchalas sie plotek. dlaczego? dlatego, ze molos przebadany w wieku 6 czy 7 miesiecy, u ktorego stwierdzono fatalne biodra na 100% nie zostalby przez hodowce zostawiony do dalszej hodowli. 12 miesieczny molos nie jest moze i dorosly, ale mase ma na tyle duza i kosciec juz tak rozwiniety, ze badzmy szczerzy: nikt by nie czekal do 12 miesiaca aby przeprowadzic operacje daroplastyki. co wiecej nie wiem, czy wiesz, na czym polega daroplastyka, ale pisanie, ze ktos wpisal oficjalny wynik do rodowodu psu po takiej operacji, to jest naprawde bujda na resorach jednoczesnie bedaca bardzo powaznym oskarzeniem i oczernieniem lekarza.
-
w mojej rasie rozmnazanie psa z biodrami c jest calkowicie normalne. bez przesady-nie wszystkie psy to owczarki niemieckie czy nowofunlandy. dodatkowo bardzo waznym ryterium jest tez to, ze to co fci przelicza na b czy c to w bva sa zwykle swietne biodra, a np prawdopodobnie malo ktory pies, ktory otrzymuje a w fci w ofa dostalby excellent. prawdopodobnie wiekszosc psow z naszym a dostalaby good lub gorzej. np. ojciec jednej z moich suk, bardzo znany na calym swiecie pies ma biodra bva 5/3 czyli swietne biodra, ofa good i fci przelicza to na b. wiec litera to jednak nie wszystko.