-
Posts
5689 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by a_niusia
-
[quote name='dog193']A mojego bardzo aktywnego pieska rozsadzało :) Tak czy inaczej - widać po psie czy jest sfrustrowany, czy nie.[/QUOTE] no widzisz-mojego tez na poczatku rozsadzalo, a potem po prostu zobojetnial. za to moj mlodsszy pies tplo i cala rekonwalescencje zniosl dobrze: duzo lezal na kanape, jadl ciasteczka i byl glaskany. to tez jest bardzo atywny pies, ale ma po prostu zupelnie inny charakter.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='Naklejka']Ja dzisiaj pisałam z Martą na facebooku ;)[/QUOTE] ja zawsze pisze na in fan pejdz i widze, ze nawet nie odczytali mojej wiadomosci.
-
moja bardzo, bardzo aktywna, energiczna suka po 6 tyg w domu miala po prostu depresje. napompowana energia byla moze po 2-3 tyygodniach. potem byla po prostu nieszczesliwa.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
a nie wiecie, co z ds? jakos nie moge sie z nimi skontaktowac, a chcialabym zamowic obroze w mamuty:)
-
no nie wiem...mi to wali troche podstawowa.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
przeraza mnie troche cos na ostatnich stronach tego watku... "dogo swoje, zycie swoje", "grzeczne piesi z dogo, w realu nie sa idealne", "swiat psiarzy jest maly", "prawda jest calkiem inna", "robienie psem czegos, aby pochwalic sie na dogo"... bez kitu, ludzie...to rewelacyjnie swiadczy o "spolecznosci" tego forum, ktra tworza uzytkownicy tego forum. serio spotyacje sie po to, aby ocenic nawajem wlasne kundle?:) ja juz jestem na to troche za stara chyba...:))) bo jak spotykam sie z kims, kogo poznalam w necie i kto jakos przypasowal mi na tyle, ze chcemy sie poznac, to nie spotykamy sie po to, aby sie nawzajem oceniac (a jesli tak, to wiecej sie nie spotamy), tylko zeby cieszyc sie swoim towarzystwem.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='Beatrx']a ja nie rozumiem, po co ludzie biorą psa jak nie mają dla niego czasu? rozumiem sytuacje sporadyczne, kiedy coś nam wypada i jedynie fizjologię zapewnimy psu, ale brać psa z założeniem, ze nam się nie chce czy wolimy robić coś innego a pies ma tylko być jest nie tylko bez sensu, ale na dobrą sprawę męczy się w ten sposób psa. jestem studentką, przyjdzie sesja czy trzeba oddać jakiś projekt to wiadomo, posiedzieć trzeba i czasu można mieć mniej. pracuję, przyjdzie czas zebrań, jakiś służbowy wyjazd, szkolenie to wiadomo, czasu moze być mniej. przyjdzie choroba to też człowiek nie ma siły na długi spacer. ale branie psa wiedząc, że np. pracujemy 8-16, godzinę wcześniej nam się wstać nie będzie chciało, po pracy powrót do domu na przebranie się i jedzenie, zaraz wyjście do drugiej pracy/szkoły, a wieczorem powrót padniętym na twarz to głupota. tak samo jak i branie psa wiedząc, że w Polsce klimat mamy taki jaki mamy i w pewnym okresie czasu jest zimno i ciemno, a nam się po zimnie chodzić nie chce to głupota. branie psa, kiedy wolimy wyjść z koleżankami po szkole/pracy czy codziennie na jakieś inne zajęcia to głupota. już lepiej ma taki podwórkowy pies, bo on przynajmniej może sobie pobiegać wzdłuż płota i poszczekać, niż takie mieszkaniowe zwierzątko, z którym właściciel łaskawie na fizjologię wyjdzie, a potem siedź piesku w domu i najlepiej śpij. wiem, że są psy, które długie spacery nie kręcą, a już zwłaszcza w zimę, ale większość psiaków lubi chociażby pochodzić i powęszyć (bo już o zajęciu się psem przez właściciela nie wspomnę). i nie uwierzę, ze ktoś, kto nie ma czasu/nie chce mu się wyjść z psem daje mu zajęcie w domu.[/QUOTE] dokladnie. ja od niedawna pracuje na etat, a nie tak jak wczesniej na kontrakty. wiaze sie to z tym, ze musze 8 godzin w pracy byc i z rana juz nie wychodze z psami na dlugie spacery, robi to moj facet. jednak jak tylko wracam do chaty, to ubieram kundlom ledowe obroze, zmieniam buty i ide zz nimi do parku-troche dyham, ze na lace spotkam dzika po ciemnicy. moje psy nie maja ani troche mniej ruchu niz mialy wczesniej (nie liczac oczywiscie sezonu, kiedy sa z nami w pracy non stop). nie kazdy musi miec psa. taka jest prawda. ja akurat musze, jestem od moich psow uzalezniona i chce, zeby byly szczesliwe.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
dzis do nas przyszedl patyczek, zelek, szyszka petstages i jeszcze krolik konga... moje kundle oszalaly, a najmlodszy chyba nie pojdzie spac, bo na zmiane albo walczy z szyszka albo lata rzuca zelkiem:))
-
na pewno ma problemy z kregoslupem.
-
no masz racje:))) parafrazujac "koncz wasc, wstydu SOBIE oszczedz":)))
-
no szol to robi sie na ringu, a nie na polu:))) ale co ty mozesz o tym wiedziec:))) nie martwie sie o twoje kundle, mam je szczerze gdzies. ale wbilas do gops, zeby jej przysrac i KAZDY to widzi:))
-
[quote name='gops']Wiesz to samo było z Misia , że robie krzywde że coś tam a Misia owszem odeszła za wcześnie ale kręgosłup i łapki miała zdrowe :) robiliśmy prześwietlenie tydzień przed by wykluczyć jak najwięcej możliwości . Clayetana też czeka kolejne rtg łapek (miał rok temu) tak na wszelki wypadek dla mojego spokoju a nie dlatego że coś sie dzieje , bo muszę mieć pewność że trenuje ze zdrowym psem .[/QUOTE] zaraz dowiesz sie, ze pro & ke sa przeswietlane co miesiac:)))
-
[quote name='Okamia']To że te psy potem miewają problemy z kręgosłupem to również mój wymysł ;) Wszystko trzeba robić z głową i odpowiednio psa do tego przygotować a nie podpiąć sanki, wrzucić na nie koleżankę i HEJA ;) Akurat mnie ciąganie miljonów kg u mojego pieska nie jara zwłaszcza u Pro. Od spełniania ambicji o ciągnięciu sanek miałam Ke. Tylko ja jej nigdy nie kazałam ciągnąć ciężaru 3xcięższego od niej zwłaszcza kiedy jeszcze dojrzewała (później też nie). A i wcześniej była przygotowywana do takich zabaw odpowiednio. I to co wg Ciebie jest próbą dosrywania, dla mnie jest troską o psa i jego zdrowie...[/QUOTE] no wiec zakmij sie pro & ke:)) a tu jest galeria claytona:evil_lol:
-
[quote name='Okamia']Z tobą jak zawsze można liczyć na bardzo merytoryczną dyskusje :loveu:[/QUOTE] tu sobie zajrzyj i obcaj, ile ciagna na pit bull show psy, ktore nie przekroczyly 2 roku zycia [url]http://maximuskennel.prv.pl/[/url] a potem pomysl-czy to, co robisz jest merytoryczna dyskusja czy tez nieudolna proba dosrywania komus:)))
-
[quote name='Okamia']Jak widać wiedza Twa rozkwita. Tyle że ten pies nie jest jeszcze dorosły (czyt. nie jest dojrzały w pełni fizycznie) a wbrew pozorom nawet kilka metrów może mieć swoje konsekwencje.[/QUOTE] gops na pewno wezmie sobie twoje poradki do serca i nastepnym razem pozwoli mu pociagnac sanki, jak osiagnie wiek weterana:))))))))))))))
-
[quote name='omry']Kilometrów narobił jak dzikus :evil_lol:[/QUOTE] na sankach na pewno siedzial zawodnik sumo albo gruba baba. raczej nie pojda na ipo, bo pewnie juz ten pies zwichnal sobie wszystkie stawy.
-
ten pies ma juz dwa lata. jest dorosly i nic mu sie nie stalo, jesli kilka metrow pociagnal kogos na sankach dla draki.
-
ale niestety wobbler jest w zooplusie niedostepny. tak samo jak bionic ball, ktory spodobalby sie mojemu pieskowi.
-
[quote name='dance_macabre']Żelki są tylko w Fun4dog i tam też jest patyczek. Nie ma bouzera. Pupil shop i toys4dogs ma patyczek i bouzera ale nie ma jels tylko zwykłe squezee.[/QUOTE] dzieks:loveu: ja w ogole nie ogarniam tych nowych sklepow zoologicznych. juz zamowilam rozowy patyk i zielonego zelka oraz jeszcze drewniana szyszke petstages. moj najmlodsy piesek ma przeogromna potrzebe zucia. moze sie jej spodoba!! [quote name='Maron86']To nie ten wobbler? Myślałam że to L-ka, większego nie znalazłam dla swoich psów. Patyk faktycznie z maściłam bo nie ten rozmiar :P[/QUOTE] no zooplus to ja zawsze w pierwszej kolejnosci obczajam. w sumie tez mam tam zakupy do zrobienia-tez chce te strzelajaca pilke. czy ktos moze wie, jaki to jest rozmiar wobblera na zooplusie? bo jest tylko jeden.
-
[quote name='Maron86'][URL="http://www.zooplus.pl/shop/psy/zabawki_szkolenie_psa/kong_dla_psa/pilka/196016"] [/URL][URL]http://www.zooplus.pl/shop/psy/zabawki_szkolenie_psa/kong_dla_psa/pilka/196016[/URL] [URL]http://www.zooplus.pl/shop/psy/zabawki_szkolenie_psa/kong_dla_psa/rozne/372000[/URL] [URL]http://www.zooplus.pl/shop/psy/zabawki_szkolenie_psa/kong_dla_psa/rozne/337909[/URL] - tu nie wiem czy to o to chodzi? Mam pytanie czy ktoś ma może 'jajo'? Mocno się nad nim od miesiąca zastanawiam i ... w opiniach wyczytałam że duże psy sobie mocno stawy tylne obtłukują, miał ktoś z tym jajkiem do czynienia? Mam 3 psy więc na pewno jakiś by się zainteresował, ale martwi mnie fakt że pies mógłby sobie stawy stłuc zabawką.[/QUOTE] noo...nic z tego wlasnie nie najduje sie na mojej liscie:))
-
dobra, jest sobota i wreszcie mam czas na porzadny risercz zabawkowy:evil_lol: jestem zdecydowana na tego stixa w rozmiarze m niebieskiego lub rozowego, ale chcialabym tez wobblera (chyba L jak na moje pieski) i squeeza zelka. czy znajde sklep albo spredawce na allegro, ktory bedzie to wszystko mial? w toys4dogs nie maja.
-
haha chyba kupie niebieski, ale jeszcze mysle nad tym czy l czy m.
-
[quote name='dance_macabre']Kijek elastyczny ale nie jakaś guma. Przy przeciąganiu wygina się, dam radę zgiąć go na pół nie dużą siła. Mój ma się dobrze, jest z takiego materiału coś jak plastik ale miękki w dotyku. Raczej złamać będzie go trudno. Jedyne co to zauważyłam że jak jest zimniej to robi się twardszy więc nie wiem jak na śniegu. Recenzja patyczka i dla a_niusi rozmiar M w paszczy hovawarta :) [URL]http://myhovawart.com/recenzje-testy-porady/test-safestix-kong/[/URL][/QUOTE] ooo dzieks!! jak go kupie to chyba nie rozowy^^
-
a czy ten kij jest elastyczny? tzn trudno lamliwy?
-
zalezy jeszcze na co bada te psy. jesli chodzi o choroby, o ktorych nie wiadomo jak sie dziedzicza lub tez wiadomo, ze dziedzicza sie wielogenowo czy tez po prostu pojawiaja sie w wyniku mutacji punktowych, to faktycznie mozna co najwyzej ograniczyc ryzyko. z tym ze poza dysplazja, gluchota, chorobami serca itd. jest tez mnostwo chorob, ktore dziedzica sie autosomalnie recesywnie i sa to np. pra u roznych ras (wlasciwie kazda obciazona rasa ma swoja mutacje, a niektore mutacje dotycza wiecej niz jednej rasy), clad, ataxia i mozna tu wymieniac i wymieniac. wystarczy zrobic psom testy w laboklinie lub aht (niektore testy sa dostepne juz w obu miejscach, jest wiec nawet wybor), aby moc dac nabywcy gwarancje zdrowego potomstwa poswiadczona certyfikatami imiennymi oraz wlasnie rodowodem. co wiecej w wyniku wieloletniej pracy hodowcow na calym swiecie, istnieja choroby genetyczne, ktore z populacji psow rasowych wyeliminowano calkowicie, podczas gdy u psow rozmnazanych poza kontrola (psow w typie) nadal wystepuja i sa tragiczne w skutkach. jesli zas chodzi o charakter, to jak najbardziej, mozna i trzeba go ksztaltowac, ale temperament juz jest dziedziczny. obserwujac rozne linie rasy, ktora akurat jest mojemu sercu najblizsza, a moge to robic, bo akurat mam w domu predstawicieli dwoch zupelnie roznych linii, wymieniajac doswiadczenia z ludzmi, ktorzy rowniez sa w podobnej sytuacji, bo pieski australijskie w europie dostepne sa od niedawna, wiec jest kilka osob, ktore sa w podobnej sytuacji, jak my, naprawde sadze, ze po prostu trzeba troche glebiej wejsc w rase, zeby moc poznac nie tylko eksterier ale tez temperament charakterystyczny dla poszczegolnych linii...wtedy nikt tak latwo nie stwierdzi "nie ma gwarancji"... gwarancji, owszem, nikt nie da, bo jesli ktos kazdego psa wrzuca na kolczate jeszcze przed pelnoletnoscia, zadnego ze swoich psow nie wychowal, to nawet szczenie o najlepszym temperamencie odziedziczonym po przodkach tez nie najlepiej skonczy. jednak majac pewna wiedze o rasie, mozna z duzym prawdopodobienstwem wybrac szczenie o temperamencie, ktory bedzie nam odpowiadal. z tym ze oczywiscie na dobry temperament nie dostajemy imiennego certyfikatu.