-
Posts
5689 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by a_niusia
-
ooo calkiem fajny. myslalam, ze to taki patyczek-cieniasek. moze w takim razie wezme m. a lubi sie nim bawic?
-
s? to najlepiej w mordzie psa!!!:))
-
u mnie jest obecnie posucha jesli chodzi o zabawki, bo jakos produkty trit made in poland nie za bardzo sie sprawdzily w przypadku moich dziewczyn, a pila azurowa juz odeszla w zapomnienie i znow musze zainwestowac w dostawe i tym razem chyba zostane przy kongu. czy ktos kto ma sefestixa moglby mi doradzic jaki wziac rozmiar? pieski ok 25-26 kg. chcialabym, zeby mogly bawic sie razem, bo czesto biegaja z kijem np. w tandemie. nie wiem, czy m czy l.
-
no, nie wyobrazam sobie tego, bo jak moja suka zerwala wiezadlo, co jest jak wiadomo urazowe i zdarza sie i ludziom i w rezonansie wyszla jej torbiel na lakotce, co mnie troche prerazilo, to hodowczyni wziela, co trzeba i pojechala do finlandii do swojego zaufanego ortopedy, zeby mnie uspokoic. a ja mieszkam w pl, hodowczyni w st petersburgu.
-
[quote name='spike1975']to ciekawe co piszesz biorąc pod uwagę kontekst tej rozmowy - czyli zachowanie psa który pogryzł innego bo ten do niego "podbiegł". i część moich oponentów uważa że "to wina podbiegacza". ciekawe czy ten pogryziony pies "czuł się dobrze". a moze ta zasada w tym przypadku nie obowiazuje?[/QUOTE] no czul sie zle, bo jego wlasciciel to tuman:))
-
mnie nie obchodzi jak sie zachowuje twoj pies:)) nie mniej jednak casami sa takie sytuacje w zyciu pieskow, ze nie moga bawic sie z innymi psami, bo to niebezbieczne dla ich zdrowia, bo sa po operacjach itd. i ty powalajac swojemu psu na podbieganie do innych sprawiasz, ze nie tylko inny pies moe byc w niebezpieczenstwie, ale takze twoj. my juz bylismy w sytuacji, w ktorej wlasciciel psa mial moze 10 sekund na odwolanie kundla, inaczej niestety...srodki zaradcze niezbyt przyjemne dla podbiegacza. ja jestem serio bardzo wyluzowana, bo do moich psow inne psy pdbiegaja rzadko, bo malo ktory pies ma na tyle jajec, zeby zaczepiac stadko 3 duzych psow, ktore raczej ogony nosza wysoko, a klaty wypiete, a nawet jak jakis bohater podbiegnie to fajka miekknie mu szybciutko i spierdiela do pancia nawet jesli wyobrazal sobie nie wiadomo co. jednoczesnie nic nie mam do jais tam przyjaznych pieskow, co chca sie zapoznac. ale jednak uwazam, ze swoich kundli trzeba pilnowac. ja swoje psy ucze od wczesnych czasow szczeniecych, ze nie podbieamy, nie zaczepiamy i to sie sprawdza.
-
z mojego bogatego doswiadczenia psiarza, ktory zyje w sumie w miescie z 3 duzymi psami i czesto w pojedynke wyprowadza je wszystkie naraz, wiem, ze pewni siebie kolesie z takimi pieskami tak naprawde maja miekkie faje. rok temu do mojej suki podbiegl wielki owczarek i zaczal ja gwalcic jednoczesnie warczac i okladajac swoja krata, ktora mial na ryju. jego pancius nawet mi poradzil, zeby sobie zazyla pawulon, bo jestem spieta i w ogole mial takie rozne inne obelgi w zanadrzu jako argumenty w dyskusi. w tej chwili jak mnie widzi z obojetnie jaka liczba psow to swojego odlawia niemal rzucajac sie na niego na szczupaka. tak samo jego starsza, z ktora kundel czesto wychodzi. bo prostu moja rodzina ich sterroryzowala:evil_lol: wiec...nie ma co dyskutowac z debilami.
-
nie sadze, zebym kogos obrazala-chyba ze ktos najpierw obrazil mnie. wiadomo, to forum i to takie, na ktorym offy sa norma, ale jesli nie widzisz, ze przez ostatnie kilka stron naprawde jest tu kawal merytorycznej dyskusji i nie zauwazasz, ile merytorycznej tresci zawieraja moje posty, a ile posty np. rinus tzn, ze sama wpadlas na ten wate, zeby mnie obrazic. wiec...zacznij od siebie:)))
-
tak, zgadzam sie, ale jednak nie dziwie sie polskim hodowcom, ze nie udostepniaja badan wszystkich swoich szczeniakow. wiadomo, ze im wiecej przebadanych psow z danej hodowli, tym wiesze prawdopodobienstwo, ze wsrod tych wynikow pojawia sie nie tylko te dobre. a w polsce od razu, natychmiast jest nagonka, ze produkujesz dysplastyczne szczenieta i co jeszcze tam wpadnie milosnikom rasy do glowy.
-
rinus:)) moze moglabym odpisac ci zlosliwie czy chamsko, ale po prostu twoj post rozlozyl mnie na lopatki, bo poziom ignorancji w nim osiagnal apogeum. hodowcy powinni skakac z radosci, ze ktos pracuje nad problemami genetycznymi w ich rasie i "wymysla jakies testy". gdyby powiedziano wlascicielom bulterierow, ze jest genetyczny test na przekazywanie gluchoty albo chorob nerek, to by poszli napic sie z radosci wodki. mysle, ze po prostu nie rozumiesz nietorych spraw dotyczacych hodowli psow, genetyki itd.
-
zeby wiedziec, jak bardzo miarodajny jest ten test dla labradorow i jak duzy odsetek psow zostaloby wykluczonych z hodowli po jego przeprowadzeniu, hodowcy musieliby zaczac masowo baadac swoje psy. ale w przypadku dysplazji jest to im nie nareke, bo glupio miec psa z wyniiem hd a, ktory przekazuje dysplazje swoim dzieciom w stopniu bardzo znacznym.