Jestem, przecież musiałam zrekompensować naszym psiurom brak pańci :)
Emusia była baaaardzo grzeczna, cały czas grzecznie spała w samochodzie, chociaż jechaliśmy drogą okrężną przez Głogów. Niestety była cały czas tak samo wycofana i smutna, nie reagowała na moje czułe slowa w ogóle... Nie jestem pewna, czy ona dobrze słyszy...
Oto fotorelacja:
Tutaj jeszcze przed wyjazdem:
Niestety plączą jej się łapki i przysiada na tylne nóżki...
To nie jest niestety siusianie, tylko słabe nóżki...