Dzisiaj znowu okropnie zmokliśmy. Byliśmy dzisiaj nad Odrą, Bruno i Tola wyrywali sobie patyczki, a Alf też chciał z nimi biegać i jęczał, że jest na smyczy...
On zawsze wtedy jęczy, gdy czegoś chce. Np. bardzo nie lubi jak robię w trakcie spaceru postój i wówczas zaczyna jęczeć. Albo gdy widzi, że zbyt powoli się ubieram do spaceru. Albo gdy go nie dopuszczam do sikającego Bruna, a on przecież musi natychmiast poprawić siki Bruna...
3 dni temu wszyscy się odrobaczyliśmy Aniprazolem. Od 3 dni Alf bierze też tabletki na serduszko. Dalej jest chudy, ale chyba się najada, bo zdarza mu się zostawić trochę jedzenia w misce. Za 10 dni mamy wizytę u pana doktora, to go wtedy zważę.