Jump to content
Dogomania

Yoana

Members
  • Posts

    2372
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Yoana

  1. Zdecydowanie inny wyraz oczu i pycholka :lol: Powtórzę się, ale nie mogę się powstrzymać- piękna z niej psica.
  2. Miejmy nadzieję, że tak już zostanie. Zośka nie szalej ! a Paulinie dziękujemy za cierpliwość :loveu:
  3. No to trzymamy kciuki i czekamy na dobre wieści.
  4. Jestem z Wami myślami. Będzie lepiej, musi być . Wiem co przeżywasz, taki wyraz uwielbienia "naszej" Zosieńki z jednej strony jest strasznie rozczulający, że to Ty jesteś tą jedyną dla niej, ale z drugiej bardzo frustrujący, że ona tak to przeżywa mimo, że to wszystko dla jej dobra :-( Szkoda, że psiaki tego nie rozumieją, ale czas tu pomoże.
  5. A może spróbować ją wyciszyć stosując feromony lub krople Bacha? Nie mam z nimi doświadczenia, ale wiele osób je chwali.
  6. Dla mnie też jest to świństwo co się dzieje w tej sprawie na fb. Wielkie Panie przyszły i "maluczkim" dziękujemy, osoby zresztą, opierając się na tym co tam jest powypisywane, budzące kontrowersje. Super, że Lusia będzie "zaopiekowana", ale jeśli tak traktuje się innych ludzi to dla mnie jest to porażka.
  7. Cudna Maleńka! No i oczęta już bardziej zainteresowane światem, nie takie smutne jak na poprzednich- bardzo się cieszę :lol:
  8. Też zaglądam do Bieduli. Dajcie nr konta- chociaż tak, troszkę pomogę.
  9. A co u Misia? Danavas byłaś u niego w weekend?
  10. Musi być dobrze- i tej wersji sie trzymamy :lol: A Ty, Kyioshi jak sobie radzisz? Wygląda na to, że Maleńka kupiła Twoje serce :p
  11. [quote name='kiyoshi']ciotki kochane, mam internetowe konto ING więc mogę z niego korzystać w każdym miejscu świata...będe więc zajmować się finansami Zosi bo wyjeździe... :)[/QUOTE] Tak mi się właśnie wydawało, ale wolałam zapytać :lol:Wiadomo coś, jak minęła kolejna noc?
  12. A właśnie mam pytanie w sprawie konta- przelewać następne deklaracje mam to konto co mi podałaś i na które poszła pierwsz wpłata czy po Twoim wyjeździe będzie jakaś zmiana? zachary mi namąciła :lol:
  13. Dziękujemy za informacje. Tylko oczka jeszcze strasznie smutne- no, ale wiadomo, na to potrzeba czasu. Zdjęcia piękne, bo modelka piękna :lol:
  14. [quote name='danavas']Asiek, speszli for ju;) to co mam to daję [/QUOTE] A bardzo dziękuję :lol: Uśmiechniętych mordek nigdy dość!
  15. Trzymajcie się Dziewczyny. Czekam na dobre wieści.
  16. A myślisz, że by zakończyło? Bardzo wątpię. Chociaż oczywiście nie miałabym nic przeciwko zdjęciom Spike'a- dla czystej satysfakcji obejrzenia jego uśmiechniętej mordki.
  17. No to czekamy niecierpliwie :lol:. A może by tak zmienić tytuł wątku, żeby nie straszył ?
  18. [quote name='słodkokwaśna']No właśnie ! Nikt nie wie ....a może będą zadowoleni z jej wizyt??? To nie ma sprawy ....wizyta i co jakiś czas fotki na wątku i wszyscy będą zadowoleni:p Pan ma ok 30lat i sądzisz ,że nie wie co to internet .... w dzisiejszych czasach? Nie będę już w to wnikała....bo możemy tak długo....a tu chodzi tylko o psiaka ,aby miał dobrze ,jedynie trzeba obecną sytuację rozwiązać na jego korzyść.[/QUOTE] I w tym problem, nikt nie wie, ale wszyscy mają wyrobioną opinię na ten temat. To, że Pan wie co to jest internet to nie wątpię, ale naprawdę nie wszyscy siedzą w "psich" tematach i zapewniam Cię, że gdyby nie moja obecność na dogo, sama nie wiedziałabym w jak wielu miejscach można zamieszczać ogłoszenia. To, że ktoś ma psa nie oznacza, że "psie problemy" zaprzątają mu sporą część życia jak u większości dogomaniaków. Ale tak jak piszesz chodzi tylko o dobro Spike'a/Mikiego i jestem za tym całym sercem :lol:, byle w tym wszystkim nie zapominać także o ludziach i ich uczuciach.
  19. Trzymam kciuki za aklimatyzację Zosieńki w nowym miejscu. Kiyoshi, juz Wam obu współczuję rozstania- człowiekowi jednak łatwiej działać rozumowo i wytłumaczyć sobie zaistniałą sytuację, a psiaki cóż... Ale mam nadzieję, że tym razem pójdzie wszystko dobrze :lol:
  20. A tak na 100% jesteś pewna, że nie szukał? Może nie było informacji w internecie (nie wiem), ale to nie znaczy, że nie szukał psiaka w swojej okolicy. Nie każdy ma doświadczenia z zaginionymy psiakami, wie gdzie umieszczane ogłoszenia są najskuteczniejsze, nie każdy siedzi w necie i nie musi. A czy wiesz, że ci Państwo nie chcą widzieć Danavas u siebie?
  21. A czy Spike został adoptowany czy wrócił do swoich włascicieli? Bo jak dla mnie jest to różnica.
  22. [quote name='asiuniab']jak się chce to można to zorganizować, niby się przejeżdżało i zahaczyć o ów dom Spika i zapytać czy nie potrzebna jest pomoc psu, albo jak pies się czuje, bo w końcu też się Jemu pomogło, to i normalni właściciele nie mieliby nic przeciwko temu;[/QUOTE] A nie uważasz, że należy szanować również cudzą prywatność? Inny problem- znasz ich adres? bo ja nie, żeby tak "przypadkiem" tam wpadać. Po takich insynuacjach jakie padają to chyba nikogo poza Danavas nie chciałabym widzieć- i powtórzę pytanie- dlaczego od razu zakładać, że właściciele nie otoczą psa odpowiednią opieką? Dlatego, że pies uciekł- zobaczcie ile jest wątków na dogo o zaginionych psach. Mam psy od 30 lat- fakt, żaden mi nie uciekł, ale daleka jestem od ferowania wyroków na ludzi którym się to przytrafiło.
  23. [B]joaska8[/B] nie wchodzę na fb odkąd poczytałam, że na dogo są tylko same szumowiny i hołota (zostało to potem ograniczone do "psów w potrzebie")- statystycznie rzecz ujmując na fb musi być tego więcej :lol: [B]Selenga[/B]- jeżeli zainteresowanie Spikem miałoby taki podtekst jak piszesz to jestem jak najbardziej za, ale moje odczucia po przeczytaniu innych postów są zupełnie inne. Nie bardzo też mi się chce wierzyć, aby Spike'a wzięły osoby obce- choćby ze względu na koszty. Pytanie czy nasze branie pod uwagę, że coś jest "nie tak" ma jakiekolwiek znaczenie- wpadniemy do ludzi do domu jako bojówka i zmusimy ich do zawiezienia go do neurologa?- nierealne. Pewnie, nie "machajmy ręką", ale jak to "ugryźć" w realu a nie wirtualnie? A poza tym, dlaczego mamy zakładać, że właściciele jeśli będzie taka potrzeba , nie będą go leczyć ?
  24. Słuchajcie dziewczyny, mam wrażenie że następuje tu jakaś eskalacja domniemywań- nie wiem, może przeoczyłam, ale gdzie było napisane, że Spike nie rozpoznaje właścicieli czy mieszkania? Wszystkie wnioski zostały wysnute na podstawie wyrazie pyska na zdjęciach, ale tak to można mnożyć kolejne podejrzane historie. Odwołujecie się do własnych historii, to ja wspomnę o szalonych, ale kochanych i "chuchanych" ONkach moich Rodziców, które po 2 tygodniowym gigancie znalezione po szeroko prowadzonych poszukiwaniach ledwie podeszły się przywitać- rozgoryczenie moich Rodziców było ogromne (przeszło im po 1 dniu :lol:)- tak więc reakcje mogą być różne i trudno po fotach wyciągać tak deleko sięgające wnioski.
×
×
  • Create New...