Witajcie, wcięło mnie, bo na działce byłam:) A tu takie PYCHA wieści!!! Aniu dziękujemy za wizytę u weta i Wy się nie wygłupiajcie, wklejaj rachunki za wizytę i już:) Mówiłam, że z ludzikami uzgadnialiśmy, że jak coś to my bierzemy karmę i weta na siebie:) Jest kasiorrry trochę.
Madziku piękne dzięki za żarełko dla naszego chudzieńkiego Przyjaciela. To jest bida kochana no, on taka pierdółeczka, że nie dojadał w schronie, aaaa, błagam:( Ale to już stare dzieje, tylko oczka żal, bólu...
Aniu dzięki Wam piękne, dbajcie o niego jak tylko możecie najlepiej, jak do tej pory:)
Madziku a jak Ci się Fawinka, ukochaniec, podobał????