Elu serdecznie dziękuję za Ciebie i Twoją pomoc oraz piękny gest:):):) Przyznam, że mimo wszystko zmartwiły mnie wieści o Szorstku. Podtrzymuję zdanie, że źle się stało, że trafił do tego Pana. To nieodpowiedni psiak dla starszej osoby. Byłabym za tym, żeby w sytuacji, tfu, tfu, śmierci Pana, Jego rodzina nas powiadomiła i nam pozwoliła psiaka odebrać. Mogę podjąć się tej akcji. Nie wiem czy to da się załatwić i czy mamy takie prawo.
Śliczny pysio na fotach. Szkoda cholera, że tak wyszło z tą adopcją. Dlatego zdecydowanie wskazane jest jednak wspólne ustalenie wydania psa z osobami odpowiedzialnymi za niego. Stało się już. Trudno, ale psa szkoda. On stracił na tej decyzji.
A co do zabezpieczenia przeciw kleszczom i innym świństwom to zdecydowanie w grę wchodzą kropelki. Obrożę trzeba zdejmować kiedy pies ma kontakt z wodą. Z całym szacunkiem dla Pana, ale na bank tego nie zapewni psu. Zero obróżki, szelek, smyczy, weta.....Dobrze, że choć miłość jest, ale ta nie wystarczy przy ruchliwej drodze:(
Edit:
Właściwie to psiak nie ma zapewnionego bezpieczeństwa. Jaką mamy gwarancję, że po dostarczeniu Panu wszystkich rzeczy dla Szorściaka vel Misia pies dostanie co powinien? Szczerze Wam przyznam, że w moim odczuciu ta adopcja to błąd. Nie zapewniliśmy psu odpowiednich warunków. U ataK w DT miał zdecydowanie lepiej, nie powinien zostać wydany. A może wręcz powinien zostać odebrany. Rozumiem, że Pan chce psa i mu smutno, ale pies to jest też odpowiedzialność! A może przede wszystkim!